26

Odp:

                    OK wiedziałam w co gram.  Dzisiaj nie jestem odporna.
Może się kiedyś nauczę ale nie wiem czy chcę być tak super odpornym człowiekiem.
Możemy kontynuować.                   

Wawa pozdrawia
[url=http://www.wierszowisko.fora.pl/]M

27

Odp:

                    Dzieki..za wyrozumiałość i mądrość. To rzadkie cechy..doceniam, naprawdę.
Często przejaskrawiam. Jeszcze częściej robię to celowo. Czasami..można sie wiele dowiedzieć o ludziach patrząc na ich pierwszą reakcję. Więc..popatrzyłem..i jestem zaintrygowany. Wrażliwością...i nie tylko.
I oczywiście..pozdrawiam.                   

28

Odp:

                   

Chodzić po ogniu to nic w porównaniu z trudnością zdobycia przyjaźni.


Chodziłam wiele razy nie tylko po żarach ogniska,  wbiegałam również w płonący ogień nie sprawiało mi to trudności. Przytomny trzeźwy umysł, przygotowanie przed ceremonią  i pokonywałam swoją słabość. Teraz mierzę się ze zwykłym życiem i to jest trudniejsze. Ale to chyba temat na  inną  opowieść.                   

Wawa pozdrawia
[url=http://www.wierszowisko.fora.pl/]M

29

Odp:

                    Opowiedz ją więc. Posłucham.
Kiedyś..chciałem chodzic.                   

30

Odp:

                    Ze swoimi trzema groszami jak zwykle...
MF tak "rozumowo" to ja się z Tobą w pełni zgadzam.
Mamy ładny mózg nieco tylko bardziej sfałdowany od mózgu naszego bliskiego krewniaka- bardzo sympatycznego szympansa, nasze emocje, motywy, zachowania można sprowadzić do wspólnego mianownika egoizmu, instynktu samozachowawczego i miłosci własnej.
Możemy rozpatrywać siebie pod kątem socjobiologii i teorii memów, ortodoksyjnego darwiznizmu, behawioryzmu i innych choler.
Możemy.
Ale ja sobie myślę że poza tym wszystkim jest jeszcze Człowiek.
Zagubiony, nieopisany, niepoddajacy się podsumowaniom czy generalizacjom.
Absolutnie irracjonalny w swoich wyborach i motywach.
Bezsensownie heroiczny jesli chodzi o drobiazgi.
Tchórzliwy w sprawach wielkich.
Albo na odwrót. Albo jeszcze inaczej.
Wielki i mały jednocześnie.

Można uwierzyć setkom stron zapisanego papieru, mozna wyrzec się mistyki można podchodzic do świata racjonalnie.
Dekadentyzm- wyzbycie się złudzeń stawanie twarza w twarz z "rzeczywistością".
Tyle że to szczęscia nie daje.
Znajomość mechanizmow i praw natury rządzących spadaniem lawiny nie ratuje delikwenta pod nią uwięzionego.                   

31

Odp:

                    A jasne że jest... człowiek. Ja nie twierdze nigdzie że go nie ma..w tym wszystkim..w całej tej otoczce rozumowania wszelkiej maści.
Jaki zresztą ze mnie racjonalny człek..pisze wierszydła..szukam wciąz od nowa czegoś, co samemu trudno mi określić..miotam się czasem. Niewiele rozumiem...pomimo wieku..a może rozumiem czasem zbyt wiele..stąd moje pytania..watpliwości.
Pisałem juz gdzieś..a teraz powtórzę, że nie mam wykształcenia..jestem prostym.a może i czasem prostackim facetem..który ma jakies tam poglądy na wszystko. Szukam więc..jeżeli czegos nie pojmuje..staram sie poznawać opinie..inne niz moja. Inne sposoby myślenia. Różne od mojego.
To ..poszukiwanie..tylko.

A że czasem pisze na przekór wam? Wtedy, bywa,  pisze jakby na przekór i sobie.

...

Mija czas

i gdy tak przecieka przez palce

widze go na wskroś.

Od początku mojego świata 

po ostatnią kobiecą pierś.

Od krzyku dziecka..którym wciąż jestem

do słodkiego szlochu kochanki.

Od świtu..do nienawiści.

A może i od teraz po wieczność...Czyż nie jesteśmy wieczni?

Mija czas. 

Kartki kalendarza 

jak krwi czerwonej krople.


Czy mi sie wydaje tylko..czy to jednak jest typowo damskie forum?