Temat: Knajpa "pod janielicami i janio

                    szato dla Arkony i Wawy
zubroweczka z sokiem jablkowym dla Sabiny

Jakaś/ś  Ktos/ia jeszcze?



Braszka
smile                   

2

Odp: Knajpa "pod janielicami i janio

                    a dla duszy poproszę dżemik (i to wcale nie z Biedronki) tylko Dzemik "Do kołyski" i wiatr od Krakowa

big_smile

może itematyka nienajweselsza, ale do żubróweczki pasuje                   

Thumbs up Thumbs down

3

Odp: Knajpa "pod janielicami i janio

                    to ja przyhopsialam tu z zapasem precelkow-pistacji-chipsow i innych "slodkosci inaczej" ...  wink a za mna dreptaly ptysie w asyscie pewnej Foremki wink  :mrgreen:                   

Veni...! Vidi...! Winniczek...!
big_smile

Thumbs up Thumbs down

4

Odp: Knajpa "pod janielicami i janio

                    nio tak beksinski smile

i pod tym znakiem zwyciezysz


do zubroweczki w sam raz

ptysie w asyscie smile                   

5

Odp: Knajpa "pod janielicami i janio

                   

Braszka napisał/a:

szato dla Arkony i Wawy
zubroweczka z sokiem jablkowym dla Sabiny

Braszka
smile


Widzę, że budowlańców u nas dostatek ! wink 

Z przyjemnością z Wami wzniose toast i to nie jeden nie dwa ! smile
Wwa                   

Wawa pozdrawia
[url=http://www.wierszowisko.fora.pl/]M

6

Odp: Knajpa "pod janielicami i janio

                    no bo ja tak lubię, żeby pasowało i kołyska i kołyska

brawo za tłumaczenie

jesteś wielk Braszko big_smile                   

Thumbs up Thumbs down

7

Odp: Knajpa "pod janielicami i janio

                    zadne takie Sabina smile
Braszka se musiala najpierw przypomniec, co puella rotunda na łacinie mówiła smile                   

8

Odp: Knajpa "pod janielicami i janio

                   

Braszka napisał/a:

zadne takie Sabina smile
Braszka se musiala najpierw przypomniec, co puella rotunda na łacinie mówiła smile


Braszko łacina w knajpie jak najbardziej  pasuje tylko nie wiem czy aby taka  :wink:                   

Wawa pozdrawia
[url=http://www.wierszowisko.fora.pl/]M

9

Odp: Knajpa "pod janielicami i janio

                    Wwa ..jak chcesz inna lacine to marsz do kuchni i........ kufle pomywaj  :mrgreen:

wink

a tak serio to knajpa jest IDEALNYM miejscem do nauki ... wiesz, jaki czlowiek sie robi chlonny po drugim piwie albo trzecim mszalnym? ...  lol chlonny w sensie wiedze chlonie ...  :wink:                   

Veni...! Vidi...! Winniczek...!
big_smile

Thumbs up Thumbs down

10

Odp: Knajpa "pod janielicami i janio

                    prosze bardzo smile Braszka moze odmienic  "ten"  czyli hic po lacinie
wyjdzie jej w dopelniaczu  bodajze h u i u s 


smile

[size=16][ Dodano: 2005-07-18, 23:43 ][/size]
a dalej bylo h u i c  smile                   

11

Odp: Knajpa "pod janielicami i janio

                   

Arkona napisał/a:

Wwa ..jak chcesz inna lacine to marsz do kuchni i........ kufle pomywaj  :mrgreen: 
a tak serio to knajpa jest IDEALNYM miejscem do nauki ... wiesz, jaki czlowiek sie robi chlonny po drugim piwie albo trzecim mszalnym? ...  lol chlonny w sensie wiedze chlonie ...  :wink:


Ładnie to tak znęcać się nad antytalenciem językowym ? wink

Już idę zmywać.
Żadna praca nie hańbi !  smile                   

Wawa pozdrawia
[url=http://www.wierszowisko.fora.pl/]M

12

Odp: Knajpa "pod janielicami i janio

                    A wraz z tą chłonnosią wiedzy zwiększa się i pragnienie więc i wiecej owego mszalnego delikwent ten nieszczęsny chłonie.
Nadchodzi moment krytyczny i pragnienie wiedzy gaśnie- wtedy ratuje skórę tylko czarna kawa- mocna jak szatan.
Knajpka nasza jak rozumiem kawę też serwuje?
Bo ja mam dobre półwytrawne winko przy sobie i tak mi znika niepostrzeżenie (to parowanie alkoholu albo coś podobnego) a właściwie to powinnam teraz pracować pilnie.                   

13

Odp: Knajpa "pod janielicami i janio

                    a Braszka sie bedzie ewakuowac z forum

Ktosiom forumowym zyczy spokojnej nocy
wypijscie za Braszke

smile

dobrej spokojnej nocy
niech demony ida precz
Braszka                   

14

Odp: Knajpa "pod janielicami i janio

                    Rumianek z rana wstąpić chciał na herbatkę, a tu...http://emoty.250free.com/emots/wow.gif jakimiś straszydłami strasza. Rozumie napis, rozumie... przeczuwa... i cofa sie, cofa do drzwi... i już jej nie ma.
http://emoty.250free.com/emots/uciekam.gif                   

Thumbs up Thumbs down

15

Odp: Knajpa "pod janielicami i janio

                   

Rumianek napisał/a:

Rumianek z rana wstąpić chciał na herbatkę, a tu...Obrazek jakimiś straszydłami strasza. Rozumie napis, rozumie... przeczuwa... i cofa sie, cofa do drzwi... i już jej nie ma.
Obrazek


Rumianku czyżby klin klinem ? :wink:
Byłam w nocy i całe rano straszydeł nie było. Napisami dawno wszyscy przestali się przejmować. 
Bawcie się wesoło i wypijcie za mnie.

Dzień  zaczynać od knajpy !?
Może  to i wyjście z sytuacji,  tylko dokąd   zaprowadzi   i  czy na zdrowie wyjdzie to  nie wiem !  :wink:

Pijemy kawe. Dla mnie  mocną  dla Braszki jej ulubiony jakobsik . Rumianek hmm....   piwo!
Wwa                   

Wawa pozdrawia
[url=http://www.wierszowisko.fora.pl/]M

16

Odp: Knajpa "pod janielicami i janio

                    Poema di caffe! - uwielbiam (maleńko procentów dla Dominisi)  :wink:                   

Thumbs up Thumbs down

17

Odp: Knajpa "pod janielicami i janio

                   

Rumianek napisał/a:

Rumianek z rana wstąpić chciał na herbatkę, a tu...Obrazek jakimiś straszydłami strasza. Rozumie napis, rozumie... przeczuwa... i cofa sie, cofa do drzwi... i już jej nie ma.
Obrazek

Co Cie Rumianku tak przestraszyło?

Beksiński Zdzisław? Jego wyobraźnia? Motyw na obrazie? Czy może jego przesłanie?

Przesłąnie obrazu oczywiste - moim zamiarem nie było przestraszenie nikogo.

Choć prawda płynąca z obrazu może zasmucić, choć uważam ,że nie powinna.

big_smile                   

Thumbs up Thumbs down

18

Odp: Knajpa "pod janielicami i janio

                    uwaga ! uwaga !attention! attention! attenzione! attenzione! wnimanie! wnimanie! Achtung! Achtung !


smile

Knajpa otwiera swoje  podwoje  dla wszystkich refleksowych Forumków i  Forumek
zubroweczka, tudziez inne wodeczko-nalewki , winko masci wszelkiej ,broki warki tyskie zywce i wasztajnery
wzywaja smile


Braszka                   

19

Odp: Knajpa "pod janielicami i janio

                    Nie znam się na jego sztuce, ale spróbuję zinterpretować:
Kołyska symbolizuje narodziny, szkielet odziany płachtą, może symbolizować śmierć, Na kołysce jest krzyż chrześcijański i litera "R" nie wiem co ona ma oznaczać, ale krzyż może oznaczać chrześcijaństwo. Może chodzić o to, że śmierć czycha lub zabiera chrześcijaństwo tuż po narodzeniu??? Nie podejrzewam, że o to chodzi, ale nie moge się domyśleć. Wydaje się, że z kołyski wystaje coś jakby kość, może fragment czaszki, kości leżą też obok kołyski... to by świadczyło, że śmierć już nastąpiła... lub... już wiem, może to właśnie śmierć swoje własne dziecko wychowuje w kołysce opatrzonej symbolami chrześcijaństwa? Na murze wisi ukrzyżowana postać do głowy której rzucają się czarne ptaki. Dla mnie to się kojarzy z... jak to nazwać... bezczeszczeniem chyba. jak zwoki nie są chowane w ziemi, tylko rozszarpywane przez ptaki... Antygona mi się kojarzy... hmm... w każdym razie nic przyjemnego, ani optymistycznego.  neutral                   

Thumbs up Thumbs down

20

Odp: Knajpa "pod janielicami i janio

                    A może lepszą kategorią byłoby piękno lub jego brak?
Symbolika w twórczości Beksińskiego jest przebogata, jest eldoradem dla interpretatorów tyle że hmmm
Beksiński był z wykształcenia architektem. Umysłem ścisłym. Widać to w jego twórczości tak wczesniejszych akwarelach jak późniejszych olejach (przerzucił się z akwareli na olej bo roboty tyle samo a za olej więcej płacą- autentyk).
Przyglądając się pracom pana Zdzisława wydaje się że to mistyk był, że czerpał inspiracje ze snów, krajobrazów onierycznych z mitologii i religii literatury (Kafka? Borges?).
Nic bardzie błednego.
Beksiński zajmował się formą, przestrzenią.
Szukał zależności przestrzennych, perspektywy albo raczej perspektyw.
Interesowała go faktura obrazu.
Treść zaś- cóz- formy czasami układają się interesująco, a niektóre nawet dobrze się sprzedają.
Beksiński był pragmatykiem.
A jednak całkiem sporo swoich obrazów po prostu rozdał.

Nie deprecjonuję jego sztuki- cenię ją wysoko mimo jej komercyjnosci-  nie chcę też stać się obrazoburcą.
Dzielę się tym co miałam okazję podpatrywać od kuchni.
Widzieć słyszeć "co artyści myśla o sztuce kiedy wszyscy wyjdą z domu".                   

21

Odp: Knajpa "pod janielicami i janio

                   

Feniks napisał/a:
A może lepszą kategorią byłoby piękno lub jego brak?
Symbolika w twórczości Beksińskiego jest przebogata, jest eldoradem dla interpretatorów tyle że hmmm
Beksiński był z wykształcenia architektem. Umysłem ścisłym. Widać to w jego twórczości tak wczesniejszych akwarelach jak późniejszych olejach (przerzucił się z akwareli na olej bo roboty tyle samo a za olej więcej płacą- autentyk).
Przyglądając się pracom pana Zdzisława wydaje się że to mistyk był, że czerpał inspiracje ze snów, krajobrazów onierycznych z mitologii i religii literatury (Kafka? Borges?).
Nic bardzie błednego.

I tu się muszę zgodzić. Jak sam twierdził "Maluję i rysuję to, co w sposób niewymuszony przychodzi mi do głowy" Znamienne jest to, że żaden chyba z stetk obrazów, grafik, akawfort czy w końcu komputerowo prztworzonych zdjęć nie posiada tytułu.
To powoduje pewne utrudnienie (ułatwienie????????) interpretacyjne. Obraz ma być piękny, ale jest to piękno subiektywne. Nikt (a ja to już napewno) nie każe się zachwycać czymś co do nas nie przemawia. Trzeba przyznać, że dla mnie jest doskonały. Byłam na wystawie jego obrazów (nie było ich wiele) ale po raz kolejny byłam oczarowana. Wciągnął mnie w swój (nietypowy i niełatwy) świat.

Beksiński zajmował się formą, przestrzenią.
Szukał zależności przestrzennych, perspektywy albo raczej perspektyw.
Interesowała go faktura obrazu.
Treść zaś- cóz- formy czasami układają się interesująco, a niektóre nawet dobrze się sprzedają.
Beksiński był pragmatykiem.
A jednak całkiem sporo swoich obrazów po prostu rozdał.

Jak każdy porządny artysta. Rozdawanie twórczości sprawia radość, sprzedawanie rodzi ból.

Nie deprecjonuję jego sztuki- cenię ją wysoko mimo jej komercyjnosci- nie chcę też stać się obrazoburcą.

Nie zgodzę się, z tym że jest komercyjna.

Dzielę się tym co miałam okazję podpatrywać od kuchni.
Widzieć słyszeć "co artyści myśla o sztuce kiedy wszyscy wyjdą z domu".


tak to jest piekne. Obserwować proces twórczy - od szkicu, zamysłu do skończonego dzieła - no i konforntacja tego "co chciał powiedzieć autor" z tym co widziodbiorca.

I tu dochodzimy do postu Rumianka - to jest interpretacja. Twoje interpretacja. Masz do niej prawo, bo patrzysz na ten sam obraz co ja, ale przez pryzmat swoich poglądów, doświadczeń i paradoksalnie oczekiwań. Bo sztuka jest po to, aby nieść radość, chwilę refleksji, zadumy, a przede wszystkim po to, by na chwilę się zatrzymać w tym szalonym świecie i pomyśleć nad tym co naprawdę dla mnie ważne.

I jeszcze jedno Rumianku - sztuki nie należy się bać. Trzeba się jej przyjrzeć, a wtedy odpowie na pytania, które nosimy w sobie.

Pozdrawiam i wracam do pakowania się.                   

Thumbs up Thumbs down

22

Odp: Knajpa "pod janielicami i janio

                    Byłoby miło gdybyś i Ty przedstawiła swoją interpretację  :mrgreen:                   

Thumbs up Thumbs down

23

Odp: Knajpa "pod janielicami i janio

                    Dlaczego sprzedawanie rodzi ból?
Nie spotkałam i niesłyszałam jeszcze o artyście który nie cieszyłby się ze sprzedanego dzieła. Zwłaszcza jeśli dzieło osiągneło przyzwoitą- zdaniem artysty- cenę.

Czym jest sztuka komercyjna i czym rózni się od niekomercyjnej?                   

24

Odp: Knajpa "pod janielicami i janio

                    sprzedawanie swojego dziecka - dzieła jest bolesne, chyba, że się tworzy w cealch konercyjnych (czyli po to, by osiągać zysk)

[size=16][ Dodano: 2005-07-19, 21:12 ][/size]
Chyba najlepszą interpretacją będzie wiersz:

Daniel Naborowski: KRÓTKOŚĆ ŻYWOTA 


Godzina za godziną niepojęcie chodzi:
Był przodek, byłeś ty sam, potomek się rodzi.
Krótka rozprawa: jutro - coś dziś jest, nie będziesz,
A żeś był, nieboszczyka imienia nabędziesz;
Dźwięk, cień, dym, wiatr, błysk, głos, punkt - żywot ludzki słynie.
Słońce więcej nie wschodzi to, które raz minie,
Kołem niehamowanym lotny czas uchodzi,
Z którego spadł niejeden, co na starość godzi.
Wtenczas, kiedy ty myślisz, jużeś był, nieboże;
Między śmiercią, rodzeniem byt nasz, ledwie może
Nazwan być czwartą częścią mgnienia; wielom była
Kolebka grobem, wielom matka ich mogiła.

Śmierć to jedyna pewna rzecz na tym świecie. Towarzyszy nam od momentu kiedy wydaliśmy z siebie pierwszy oddech aż do momentu, kiedy pojawi się po raz ostatni by zaprosić do tańca.

Niektórzy dodają jeszcze drugą - podatki.                   

Thumbs up Thumbs down

25

Odp: Knajpa "pod janielicami i janio

                    A może fakt że ktoś chce to dziecko mieć, posiadać, że dziecko Twoje jest dla kogos cenne (tzn warte określoną kwotę), że ktoś odczuwa potrzebe aby to własnie z Twoim dzieckiem obcować na codzień bo dostrzega w nim piekno, treść formę (lub inne) jest powodem do radości, potwierdza to bowiem Twoje umiejętności, Twoją sztuke?
A poza tym można kupić pół litra.
Co tez wiekszość artysów specjalnie nie martwi.