Forum Polska REFLEKSJE

Polska REFLEKSJE

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie


#1 2005-09-06 13:09:12

Feniks
Moderator
Zarejestrowany: 2005-04-24
Posty: 600
Serwis

Stare filmy czechosłowackie

                    Moja nowa inspiracja.
Filmy sprzed x lat.
Oczywiście czarno- białe.
Zazwyczaj utrzymane w baśniowej konwencji.
Rozmachu i wyobrażni mogliby scenarzystom surrealiści pozazdrościć.
Klimatu najdroższe produkcje Hollywoodu.
Smoki, morskie potwory, armaty, zeppeliny, sztormy, pojazdy podwodne, tajemnicze substancje spektakularne wybuchy- wszystko to dzieje się na ekranie na raz -nieustający korowód bajkowych zdarzeń.
I najważniejsze- część filmu jest rysowana.
Żywe postacie przechadzają się w przepięknych salach z ilustarcji starych książek.
Wąż morski narysowany tuszem walczy z głównym bohaterem granym oczywiście przez aktora.
Szalony naukowiec wysadza wynalazek swojego życia- na ekranie pojawia się wyrysowany starannie cudownie sztuczny wybuch.
Ryciny i prawdziwe scenografie nieustannie się przeplatają.
Jedynie aktorzy mają jakieś znamiona realności.
Chyba tylko Czechosłowaci tworzyli takie filmy.
Piękne. Zachwycające.
Niepowtarzalne.                   

Offline

 

#2 2005-09-06 14:27:13

FideL
Rycerz z Lotaryngii
Od: Kraków
Zarejestrowany: 2005-08-22
Posty: 1099

Re: Stare filmy czechosłowackie

                    Ja z filmów czechosłowackich kojarzę tylko "Szpital na Peryferiach" i "Pod jednym dachem". To były jeszcze jakieś inne, fajne?  :wink:                   


Życie jest jak wielki, żelazny most. Dlaczego? Nie wiem.

Offline

 

#3 2005-09-06 15:18:50

Feniks
Moderator
Zarejestrowany: 2005-04-24
Posty: 600
Serwis

Re: Stare filmy czechosłowackie

                    Są zapewniam że są.
Nie przytoczę tutaj wszystkich tytułów- bo większości nie znam- taśma jest poprzecinana i zniszczona a filmy zakurzone i zaniedbane (co muszę przyznać dla mnie też tworzy ten magiczny klimat) ale warto wspomnieć o Buncie zabawek- filmie na pół kukiełkowym jedynym który ogladałam w polskiej wersji językowej, Nikt nic nie wie (wbrew pozorom to film z 47 roku) Mieście słońca.
Jak znajdę jeszcze jakieś tytuły to dopiszę.                   

Offline

 

#4 2005-09-07 19:58:28

Arkona
Użytkownik
Od: z Pagorkolandii
Zarejestrowany: 2005-07-10
Posty: 325

Re: Stare filmy czechosłowackie

                    no tak.

Nikt nic nie wie. Czeski film.  :mrgreen:
(jest u nas takie przyslowie wink )

a Arabelli Rycerzu, nie pamietarz? ... to tez byla czeska basn ... big_smile                   


[color=green]Veni...! Vidi...! Winniczek...![/color]
big_smile

Offline

 

#5 2005-09-11 01:27:48

Monika
Administrator
Od: Kraków
Zarejestrowany: 2005-04-04
Posty: 815

Re: Stare filmy czechosłowackie

                    Pamiętam jeden z czeskich filmów. Ooglądałam go kilka lat temu  w tv i nie znam nawet tyułu. Akle to był taki dziwny film, a zarazem ciekawy. Byla dziewczynka, która miała brata. Jej brat był w jakiejś szkole z internatem, a ona sama wędrowala przez kraj, trochę jechała stopem, trochę szła na nogach - a zmierzała w kierunku miasta, w którym miała mieszkać jej mama. Po drodze miala rózne dziwne przygody, była niby ufna, niby nieufna w stosunku do ludzi - zalezy kiedy, ale była dośc sprytna jak na kilkunastoletnią dziewczynkę. Po drodze spotkała się z bratem, weszła jakoś na teren jego szkoły i rozmawiaal z nim Ale kiedy dotara do mieszkania, w którym miala zasatć matkę - nie było jej. Widziaął an stoliku tylko jaieś papierosy i wydawało się jej, ze rozmaiwa z mamą, która jest taka malutka, że może stać sobie na pudełku od zapałek. Film nie był fantastyczny, był dość realny do czasu zakończenia. No, chyba że jeszcze po drodze watek, kiedy idzie drogą polną i spotyka jakby rosnących w polu babcię i dziadka, i w ogóle dziwne zrezcy widzi podczas tej swojej podrózy. Dokładnie nawet nie pamietam szczegółów, ale teraz sobie myslę, ze swiat był pokazany oczyma tego dziecka, które szło tak przez różne miasta i wsie i tak bardzo chciało dojść do miejsca, w którym byął jej mama, a kiedy już tam doszła, tylko puste mieszkanie zastała . Może to spowodowało, że zaczęął sobie wyobrażac rozmowę z mamą, i to, ze ona tam jest, chociaz tak malutka i na pudełki zapałek, ale jest.
To byl taki czeski film. Ale na pewno nie komedia, do jakich jesteśmy pzryzwyczajeni słysząc: czeski film                   

Offline

 

#6 2005-09-11 18:48:57

FideL
Rycerz z Lotaryngii
Od: Kraków
Zarejestrowany: 2005-08-22
Posty: 1099

Re: Stare filmy czechosłowackie

                    Dziwne, nie myslalem, ze pepiki takie filmy potrafia krecic. Jakbym recenzje filmu Lyncha slyszal                   


Życie jest jak wielki, żelazny most. Dlaczego? Nie wiem.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson