1

Temat: Pr

Jestem prózna.
Przyznaję się bez bicia.
Lubię mieć świadomość że dobrze wygladam- odrobina makijażu jakies w miarę gustowne ciuchy czasami coś z biżuterii całość okraszona jakimś ciekawym zapachem.
Kiedy mam świadomość tego że wyglądam dobrze- jestem pewniejsza- gdy wzrasta moja pewność siebie polepsza się mój nastrój.
Mysle że u ogromnej większość kobiet mechanizm ten działa tak samo.

Tyle że bardzo cienka jest granica między odrobiną prózności a tandetą.
Patrzę na młode dziewczyny. Na ulicy na uczelni w kawiarniach.
Dlaczego one się tak straszliwie oszpecają?
Piękne buzie doskonałe figury- a wszystkie szyte na jedną miarę.
Włosy równo utlenione na blond- jedna w drugą.
Wielkie plastikowe kiczowate kolczyki w jaskrawych barwach.
Opalone na pomarańczowo.
Makijaż jednokładny absolutnie nie dopasowany do rysów twarzy czy typu urody.
Ciuchy- każda w takich samych. Jeansy z jakimś świecącym nadrukiem bluzeczki obcisłe w landrynkowych kolorach.
Buty- jak z historii żółtej ciżemki. Czasami nawet żółte.
Zastanawiam się jak to jest z tymi dziewczynami- czy one mają w sobie zbyt dużo prózności czy też nie mają jej wcale.
Mąż mój na kobiety tego typu mówi- doda.
Trafiony zatopiony-
próba dosięgnięcia "ideału", podrobienia stylu
tyle że styl ten tandetny jest strasznie a ideał mocno plastikowy.
Choć to już pewnie kwestia gustu.

Poza tym-  czy dziewczęta te nie widzą że nie każdej dobrze jest w słodkim różu albo niewinnym błekicie?
Że nie każdy typ urody dobrze prezentuje się we włosach platynowy blond?

Przeszłam przez szkołę modelek kursy wizażu i makijażu.
Uważam że każda kobieta- niezależnie od tego czy chce zostać modelką czy nie- powinna takie kursy zaliczyć.
Żeby nauczyć się chodzić.
Żeby umieć dobrać sobie ubrania- kolory w których wygląda (a co za tym idzie czuje się) najlepiej, krój który maskuje defekty a podkreśla to co piękne.
Żeby nauczyć się malować.
Aby zorientować się w róznorodności stylów-
aby wybrać coś dla siebie znależć pomysł na siebie i nie papugować bezmyślnie i  absolutnie bez gustu aktorek piosenkarek- tych co właśnie są na topie.

Dziewczyny trochę próżności!!!

2

Odp: Pr

Feniks,Oct 6 2005, 07:25 PM napisał/a:

Dziewczyny trochę próżności!!!
[right][snapback]22278[/snapback][/right]


Dobrze że nie jestem już dziewczyną.

Nie muszę być próżna.
Łażę w dżinsach, bluzkach koszulowych i marynarkach.
I nikomu to nie przeszkadza.
Jakoś mam lepsze kontakty z koleżeństwem
niż młode (dużo młodsze) kobiety usiłujące się jakoś ubrać smile

Lubię zawiesić oko na kimś ciekawie ubranym, denerwują mnie kobiety chodzące pokracznie w szpilkach ( szczególnie te na wybiegach), niektóre odsłonięte brzuchy wyglądają koszmarnie.

Feniks nie wszystkie kobiety mają fantazję, ubierają się w to co wydaje sie im że jest modne rekompensując sobie jej brak.

Ubranie to tylko dodatek do człowieka.

wawa

Wawa pozdrawia
[url=http://www.wierszowisko.fora.pl/]M

3

Odp: Pr

Dziewczyno Wawo
jasne że ubranie człowieka nie stanowi
że to tylko dodatek

Ale dodatek w sumie istotny
przychylniej postrzegamy osoby o miłej aparycji
uważniej ich słuchamy łatwiej przyjmujemy ich punkt widzenia
ktoś atrakcyny zadbany zapewnie łatwiej dostanie pracę niż ktoś nieatrakcyjny nawet jeśli ten nieatrakcyjny będzie miał wyższe kompetencje.

Fantazja fantazją
nie chodzi mi o to aby teraz wskoczyć w ciuchy spod igieł słynnych projektantów mody
po pierwsze cena
po drugie absolutna niepraktyczność
po trzecie brzydota (bo ogromna większość dla mnie to szmaty koszmarne po prostu)

Zastanawim się tylko skąd w młodych dziewczętach taka potrzeba zlania się z tłem przy jednoczesnym werbalnym afiszowaniu się oryginalnością i wyobraźnią.

4

Odp: Pr

Feniks,Oct 6 2005, 09:18 PM napisał/a:

Zastanawim się tylko skąd w młodych dziewczętach taka potrzeba zlania się z tłem przy jednoczesnym werbalnym afiszowaniu się oryginalnością i wyobraźnią.
[right][snapback]22288[/snapback][/right]


Myślę że młode kobiety nie chcą być  "gorsze" od koleżanek.
Przy braku samokrytycyzmu efekty są koszmarne.
Jest za mało wzorców jak ładnie wygląda kobieta o "nie modelowym wyglądzie" ale gustownie ubrana.

Dodatkowo część z osób po prostu nie zwraca uwagi na swój wygląd.

Wawa pozdrawia
[url=http://www.wierszowisko.fora.pl/]M

5

Odp: Pr

Ivy jak czytam Twoje posty tak strasznie przypominasz mi mnie samą z przed lat całą szkołe średnią ubierałam sie w taki sam sposób jak Ty słuchałam ciężkej muzyki a koncerty to był mój żywioł smile I bardzo Cie za to lubie wink
Dzisiaj czasy(jak dla mnie) sie zmieniły mam teraz męża,dziecko a tamte czasy są już daleko,ale zawsze je będe kojarzyć z luzem i z tym co było takie....młodzieżowe smile
Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie i trzymaj tak dalej,miej swój styl!!!!

[b]Ten kto przestaje by

6

Odp: Pr

co najdziwniejsze takie dziewczyny mają niezwykle wysokie poczucie własnej wartości. Nie wiem, może mają kłopoty ze wzrokiem albo wadliwe lustra w domu. Najgorsze, że te ubrania, te kosmetyki to buble zwykłe. Tanie i rozlatujące się po miesiącu, pudry wżerające się w policzki, lakiery niszczące szponowate paznokcie.

Po co tak, a nie inaczej? Bo ten styl ma wzięcie,a dla tych dziewczyn nie jest ważne, jaki poziom błyskotliwości prezentuje przyszły partner. Liczy się zasobność portfela.
Feniks, jeśli dalej poobserwujesz to są dwa rodzaje "różowych" : takie, które mają dość dobre warunki (chodzi głównie o figurę) i takie, które warunków nie mają ale ślepo się wzorują na tych pierwszych, bo te pierwsze mają zwykle u boku skropionego żelem i solariowym słońcem mężczyznę sad

Thumbs up Thumbs down

7

Odp: Pr

Feniks,Oct 6 2005, 09:18 PM napisał/a:

Ale dodatek w sumie istotny
przychylniej postrzegamy osoby o miłej aparycji
uważniej ich słuchamy łatwiej przyjmujemy ich punkt widzenia
ktoś atrakcyny zadbany zapewnie łatwiej dostanie pracę niż ktoś nieatrakcyjny nawet jeśli ten nieatrakcyjny będzie miał wyższe kompetencje.

Zależy o jaka prace będzie sie starał.
Jeżeli o prace w biurze to tak.
Jeżeli w terenie to nie a jeżeli np na budowie to z kobietą która przyszła by w szpilkach o wyglądzie modelki  nikt nie zamieniłby nawet słowa.

Pamiętam moje zaskoczenie gdy obserwowałam wychodzących z wykładów studentów Politechniki. Na ponad setkę słuchaczy  tylko jeden był w garniturze pozostali byli w swetrach.
Wyglądali jakby byli umundurowani w swetry smile
Taki sposób podejścia do życia.
Ważne to co w głowie a nie ubiór.

Super elegancko ubranego mężczyznę odbieram jako maskującego głupotę i nikompetencję.


wawa

Wawa pozdrawia
[url=http://www.wierszowisko.fora.pl/]M

8

Odp: Pr

Ja to mam chyba szczęście bo takich dod jakoś dziwnie nie spotykam. Najczęściej widuję dziewczyny w spodniach ubrane tak najzwyklej normalnie. Sporo widuję dziewczyn ubranych na prawie lub czarno i w glanach. Ostatnio wraca chyba również moda na takie pseudo hippisowskie stroje. Szerokie rękawy i różne frędzelki. Mnie się to podoba smile choć sama bym się już teraz tak nie ubrała.

[url=http://saszka.no-ip.org/forum/]Knajpa pod chmurk

Thumbs up Thumbs down

9

Odp: Pr

Feniksie, to, co nazywasz tandetą, jest po prostu modą. A że ulegają jej wszystkie nastolatki - trudno, nie każda ma w sobie tyle klasy i umiejętności, żeby indywidualnie podchodzić do samej siebie. Wolą wyglądać jak wszyscy.
Ja nigdy nie lubiałem u dziewczyn tapety, zawsze mówiłem i mówię, że najpiękniejsza uroda jest naturalna. Moje kobiety oczywiście się z tym nie zgadzały. wink Dlatego kompromisem jest "lekki makijaż".
Co do innych aspektów obecnej mody, jak coraz krótsze bluzeczki i spódniczki, to jestem jak najbardziej za rozwojem tego trendu tongue

Thumbs up Thumbs down

10

Odp: Pr

Właśnie moda....
Moda podwórkowa moda samoistnie narodzana moda bez kontroli obejmująca coraz szersze rzesze wiernych.
Mody są rózne- to mało odkrywcze stwierdzenie.
Wśród dziewcząt mamy opisane wyżej dody- ja mam chyba szczęście do nich bo więszość dziewcząt tego typu które znam jest naprawdę ładna zgrabna i co najbardziej dziwne- inteligentna. Tym trudniej wytłumaczyć mi sobie ich zupełny brak gustu.
May jeszcze "czarne"
One tez mają swój mundurek.
Zwykle bardziej stonowany i nieco bardziej elegancki to fakt ale zaznaczam niesmiało że nie do każdego typu urody pasuje image gotick girl.
Mamy dziewczęta "romantyczne" powiewne sukienki i fatalne nogi naa przykład
Są i sfrustrowani intelektualiści i tak dalej i  tak dalej.
A każde grupa w swoim mundurku.
Jeśli mundurek pasuje- nie czepam się.
Nawet lubię mundurki.
Jeden noszę- pasujący.

Fidelu tzw tapeta to tylko fatalnie zrobiony makijaż. Najnaturalniej pod słoncem wyglądają dziewczyny które właśnie zeszły w fotela u wizażysty. Wygladają naturalniej niż ich nieumalowane koleżanki.
Nie chcę nikogo namawiać teraz na makijaż typu doda- klepnąć w plecy a twarz odlatuje.
Ale wiem że odrobina cienia, różu, tusz do rzes dobrze dobrany podkład jest w stanie zmienić twarz z nieciekawej w ładną.
Z ładnej w piękną.
Nie trzeba ton kosmetyków.
Ani stu rodzajów.

Lustro szczypta wyobraźni i łyżka samokrytycyzmu.
Dlaczego rezygnować z bycia piękną?

Wawo- nie wiem.
Mnie uczono że gdy mam przyjąć mężczyznę do pracy a pan ten na rozmowę kwalifikacyjną przychodzi swetrze to w ogóle nie mamy o czym rozmawiać.
Nigdy nikogo nie zatrudniałam.
Ale byłam zatrudniana. I wiem że dostawałam pracę bo byłam bardziej atrakcyjna niż konkutentka- lepiej ubrana umalowana bardziej pewna siebie. Miałam mniejsze kwalifikacje.
Smutne lecz prawdziwe.
Ona była lepsza.
Ale pracę dostałam ja.
Elegancki ubiór- jak działa i jak zwiększa szanse na powodzenie- opisuje psychologia społeczna.

11

Odp: Pr

Feniks,Oct 7 2005, 09:53 AM napisał/a:

Wawo- nie wiem.
Mnie uczono że gdy mam przyjąć mężczyznę do pracy a pan ten na rozmowę kwalifikacyjną przychodzi swetrze to w ogóle nie mamy o czym rozmawiać.
Nigdy nikogo nie zatrudniałam.

Feniks prowadziłam rozmowy kwalifikacyjne z kandydatami.
Odpadali ci którzy mieli zbyt małe umiejętności i wiedzę.

Jakiś czas temu dla eksperymentu wybrałam sie na rozmowę w dżinsach.
Garniturowcy odpadli pracę dostałam ja.

I tak ma być !
Ma liczyć się wiedza i umiejętności.

Uważam jednak że na rozmowę kwalifikacyjną idzie się w garniturku i na miejscu obowiązkowo trzeba pojawić się 15 min. przed wyznaczoną godziną.

wawa

Wawa pozdrawia
[url=http://www.wierszowisko.fora.pl/]M

12

Odp: Pr

wawa,Oct 7 2005, 05:36 PM napisał/a:

Ma liczyć się wiedza i umiejętności.

Tak powinno być.
Ale powiedz mi Wawo gdzie ja wtedy pracę znajdę?
Chcesz mnie z torbami puścić?

zapłakana Feniks

13

Odp: Pr

Feniks,Oct 7 2005, 06:10 PM napisał/a:

Tak powinno być.
Ale powiedz mi Wawo gdzie ja wtedy pracę znajdę?

Feniks zamiast powalać facetów wyglądem
będziesz to robić inteligencją smile

Jesteś zbyt dobra w tym co robisz !

wawa
rozbawiona


Wawa pozdrawia
[url=http://www.wierszowisko.fora.pl/]M

14

Odp: Pr

Amen

15

Odp: Pr

Jestem prózna


Ja też jestem próżna, z ręką na sercu... jestem i pewnie będę...
Lubie wyglądać tak, żeby czuć się dobrze
Nie stoję godzinami przed lustrem
Używam tylko tuszu do rzęs
kremu "Bambino"
Nie czeszę się godzinami, wystarczy kucyk, czasami dwa, czasami jakiaś inna fryzura, szybka, ale żeby było dobrze
jestem naturalną blondynką, teraz lekko rozjaśnioną, ale tak, żeby było "dobrze"
nie toleruje solarium, nie toleruje jaskrawego różu i innych jaksrawych kolorów
nie toleruję "tapety" na twarzy
...
chce być sobą


Padają określenia "dody" "lachy i pseudo lachy"
Mój mężczyzna używa określenia z kabaretu "lachony"
Ja w nich nic nie widzę...
To smutne
Każda kobieta powinna umieć patrzeć w lustro
Umieć ubrać się tak, żeby pasowało, ale cóż...
Tak nie jest...

http://www.cosgan.de/images/smilie/xmas/f034.gif

16

Odp: Pr

Meggi20,Oct 7 2005, 08:39 PM napisał/a:

Ja też jestem próżna, z ręką na sercu... jestem i pewnie będę...
[right][snapback]22396[/snapback][/right]

Czy wy zdajecie sobie sprawę jak chcecie działać na mężczyzn ?!

"Oślepiające syreny" jesteście !


wawa
smile

Wawa pozdrawia
[url=http://www.wierszowisko.fora.pl/]M

17

Odp: Pr

wawa,Oct 7 2005, 10:08 PM napisał/a:

Czy wy zdajecie sobie sprawę jak chcecie działać na mężczyzn ?!

"Oślepiające syreny" jesteście !
wawa
smile
[right][snapback]22398[/snapback][/right]


Wawo, ja chce działać na jednego mężczyznę smile

"Oślepiające syreny" big_smile

http://www.cosgan.de/images/smilie/xmas/f034.gif

18

Odp: Pr

Dziewczyny myślę, że podświadomie chcemy podobać się nie tylko swojemu mężczyźnie, lecz innym też. Czy jest w tym coś złego ? Uważam ,ze wręcz
przeciwnie, jak podobamy się innym nasz pan też lepszym okiem spojrzy na nas.
Nie mam racji ?

Thumbs up Thumbs down

19

Odp: Pr

Ivy napisał/a:
joskai,Oct 6 2005, 09:54 PM napisał/a:

są dwa rodzaje "różowych" : takie, które mają dość dobre warunki (chodzi głównie o figurę) i takie, które warunków nie mają ale ślepo się wzorują na tych pierwszych, bo te pierwsze mają zwykle u boku skropionego żelem i solariowym słońcem mężczyznę sad
[right][snapback]22294[/snapback][/right]

Czyli: lachy i pseudo lachy.


Cola... Bardzo mi się ciepło na sercu zrobiło smile Bo niektórzy się na mnie patrzą w taki sposób, jakbym nałogowo przegryzała kotom gardła. "Satanistka" też się zdarzyło. Ale "no matter what they say, no matter what the people say..."
"Fashion is fashion
Girl, you got style"!

Ja lat mam nadal nascie. Uwielbiam kolor czarny, mialam czarny etap w życiu, jednak odnalazłam siebie w kolorach. W ciekawych wzorach, krojach, zestawieniach.  Jednak nadal an pytanie 'ulubiony kolor?' odpowiadam, ze czern. A róż? Owszem, ale nie róz a'la Doda. Moj róż to ciekawy dodatek, to jakas ladnie i oryginalnei skrojona spodnica.
Wlasnie, oryginalnie. Staram sie mieć swoj własny styl. Nie utlenilam sie na blond, mam naturalny kolor włosów. Ach, niemodna ! Gwizdze na to, chce byc inna, swoja. Szyję, robię kolczyki, wszystko aby jakos siebie wyrazic w tym bezbarwnym tłumie.
Eleganckie kroje i ekstrawaganckie kolory, jak najbardziej !
Mówią, zem artystka- to wiele wyjaśnia.
Jestem prózna. Kocham ladnie wyglądac, ładny wygląd to nie wszystko, tak jak najbardziej, ale można nim wiele podkreślic. A uważam sie za dziewczyne ladna.
maluję się, delikatnie. podklad, tusz i tyle zazwyczaj. wiecej mi nie trzeba.
Nie chodze na solarium, bo po co- i tak mam ciemna karnacje.
Lubie szpilki i wysokie buty, ale taaakie niepraktyczne jak sie na zajecia biega, wiec nie nosze na codzien. W trampkach bede biegac, a co.
Ogólnie trudno mi okreslic swoj styl slowami innymi niz 'moj styl'. Czerpie ze wszystkiego, nosze wszystko co mi sie podoba i tyle. Po miescie krążą ploty, że w sumie mam fajny styl wink


[i]Mam usta pe

Thumbs up Thumbs down

20

Odp: Pr

Nooo.....kobitki wink

To fajne co piszesz Milko, jesteś sobą z potrzeby a nie z przymusu smile

[b]Ten kto przestaje by

21

Odp: Pr

Ivy napisał/a:
Milka napisał/a:

Nie utlenilam sie na blond, mam naturalny kolor włosów. Ach, niemodna !

Jak Ty się Milka uchowałaś to ja nie wiem... ;]
[ja też nie mam pofarbowanych włosów]

wewnętrzna potrzeba wyróżniania się i pogarda dla wszystkich nieletnich naśladowczyń Dody mnie taką stworzyły wink
a także pewnie po części gusta muzyczne wink (rock i te sprawy wink )

cola napisał/a:

To fajne co piszesz Milko, jesteś sobą z potrzeby a nie z przymusu  smile

z wielkiej potrzeby smile cieszę się, że nie poddałam się trędowi na Dode i Mandarynę wink


[i]Mam usta pe

Thumbs up Thumbs down

22

Odp: Pr

Szkoda, Doda to piękna, atrakcyjna kobieta. Można oczywiście umalować się na czarno, rozwichrzyć włosy, ubrać w czarne, powyciągane koszulki z trupimi czachami i wielgachne glany. Można. Tylko czy dalej jest się kobietą? Bo u mężczyzn szanse z takim wyglądem oscylują wokół zera.

Thumbs up Thumbs down

23

Odp: Pr

Rzecz w wyglądzie, nie w zachowaniu. Zachowanie jest przez mężczyznę brane pod uwagę w drugiej kolejności. Mężczyzna zbliży się do kobiety wtedy, gdy go będzie pociągała jej seksualnośc. Jeśli kobieta odrzuca swoim wyglądem, to mimo złotego charakteru zostanie zakonnicą.

Thumbs up Thumbs down

24

Odp: Pr

Czy ja wiem, Fidel do zostania zakonnicą trzeba chyba czegoś więcej niż tylko "odrzucania swoim wyglądem" wink

Thumbs up Thumbs down

25

Odp: Pr

A co można powiedzieć o charakterze kobiety nieeleganckiej?

Thumbs up Thumbs down