Temat: Komu si

Kiedy zastanowię się, ilu znam ludzi młodych, którzy kilka lat temu ukończyli studia, i którzy mieszkaliby w domu czy mieszkaniu kupionym za zarobione przez siebie pieniądze – nie mogę sobie przypomnieć, abym znała kogoś takiego. Owszem, ludzie ci mają mieszkania, domy czy wielkie apartamenty, ale to nie dzięki własnej pracy. Mają je dzięki rodzinie, bogatym rodzicom, czy dzięki temu, że mogli wziąć kredyt, który będą spłacać przez połowę swojego życia lub dłużej.

Link do tematu:  http://www.refleksje.pl/pol7.html

Thumbs up Thumbs down

2

Odp: Komu si

kraj w którym zyjemy jest chory, on zabija ludzi u podstaw swojej działalności....podatki i socjalistyczna polityka państwa przekonuje ludzi iż lepiej nie pracowac.lepiej wegetować i kredytowac....

Thumbs up Thumbs down

3

Odp: Komu si

Ja też nie znam nikogo takiego

4 Ostatnio edytowany przez Braszka (2006-03-27 17:25:07)

Odp: Komu si

dodac jeszcze nalezy ze to kraj w ktorym starsi majacy penwne emerytury pomagaja mlodszym

w naszym biurze az roi sie od emerytow ktorzy pozaciagali kredyty dla swoich dzieci

swietny artykul

pytnie tylko czy ci cholerni politycy wysciubia nos ze swoich enklaw i przestana pipeszyc o dobrocie spolecznym ktory moga nam zafundowac gdyby ...


Braszka

5

Odp: Komu si

Ha! Skąd ja to znam? Już wiem z własnego życia, problem jednak w tym, że nawet wynając nie mogę, bo i za co skoro pracy jak na lekarstwo...

Chorzy politycy tworzą chory kraj a w nim chore społeczeństwo.

Młodzi ludzie są bez szans, bez perspektyw....

_____
"Ci

Thumbs up Thumbs down

6

Odp: Komu si

Młodzi ludzie, to byli bez sznas i perspektyw 20 lat temu. Teraz świat do nich należy, leni jednych.

Thumbs up Thumbs down

7 Ostatnio edytowany przez Diuna (2006-03-29 19:44:29)

Odp: Komu si

A "dziękuję" Ci bardzo Fidel!

Nie uważam się za lenia choć nie mogę znaleźc pracy na stałe....

Ocenianie wszystkich jedną miarą jest bardzo niesprawiedliwe i krzywdzące...

_____
"Ci

Thumbs up Thumbs down

8

Odp: Komu si

refleksje napisał/a:

Kiedy zastanowię się, ilu znam ludzi młodych, którzy kilka lat temu ukończyli studia, i którzy mieszkaliby w domu czy mieszkaniu kupionym za zarobione przez siebie pieniądze – nie mogę sobie przypomnieć, abym znała kogoś takiego. Owszem, ludzie ci mają mieszkania, domy czy wielkie apartamenty, ale to nie dzięki własnej pracy. Mają je dzięki rodzinie, bogatym rodzicom, czy dzięki temu, że mogli wziąć kredyt, który będą spłacać przez połowę swojego życia lub dłużej.

Link do tematu:  http://www.refleksje.pl/pol7.html

Nie wiem czemu dziwi cię, ze ludzi młodych nie stać na mieszkanie, przeciez muszą miec czas na zarobienie na nie. Na całym świecie młodzi wynajmują mieszkania (domy) ewentualnie, jezeli maja dobrą pracę kupują biorąc kredyty.Innym problemem jest wysokość oprocentowania kredytów w Polsce. Nigdzie na świecie nie ma ludzi młodych z własnymi mieszkaniami od razu, pomijam wybitne jednostki, ale takich to na palcach jednej ręki można policzyć.

Thumbs up Thumbs down

9

Odp: Komu si

W USA tylko gwiazdy Hollywood mają domy na własność, reszta bierze wszystko na raty lub pod kredyt hipoteczny. U nas sposób myślenia na podobny zmienia się bardzo powoli. Nadal uważamy, że jak coś nie kupię za gotówkę lub za dwuletnie raty, to nie kupię w ogóle.

Thumbs up Thumbs down

10

Odp: Komu si

Wydaje sie że w Polsce kredyty już są dostępne prawie dla wszystkich, oprocentowanie nie jest już zabójczo wysokie chociasz wyższe niz w innych krajach europejskich, ale żeby ten kredyt otrzymać trzeba wykazać sie zdolnością kredytowa (a niestety nie wszyscy ja posiadają). Dlatego w Polsce mnożą sie w zastraszjacym tempie instytucje typu Prowident, które jak dla mnie, są złodziejami w białych rękawiczkach. Ale zgada Polacy boją sie jeszcze kupować na raty, ale jest to spowodowane tym ze ludzie boją sie ze moze za te 2 lata stracą prace i kto wtedy za nich spłaci reszte kredytu??
A co do Ameryki to ostatnio i u nich podrożały kredyty...

... Wyci

Thumbs up Thumbs down

11

Odp: Komu si

RUBIN napisał/a:

Wydaje sie że w Polsce kredyty już są dostępne prawie dla wszystkich, oprocentowanie nie jest już zabójczo wysokie

O moj Boze!... Chyba nie wiesz co mowisz...


chociasz wyższe niz w innych krajach europejskich, ale żeby ten kredyt otrzymać trzeba wykazać sie zdolnością kredytowa (a niestety nie wszyscy ja posiadają). Dlatego w Polsce mnożą sie w zastraszjacym tempie instytucje typu Prowident, które jak dla mnie, są złodziejami w białych rękawiczkach.

Podobnie jak: GE Money Bank, Eurobank, CitiFinancial itd, itp - oprocentowanie realne (pomimo ustawy): 40-80%.

A jesli juz mowimy o Providencie. Dorzucmy jeszcze ProfiReal - juz wczesniej pisalem o tym. Oprocentowanie realne: 200-260%


Neko - specjalista od kredytow. wink

pozdrawiam
Neko

Thumbs up Thumbs down

12

Odp: Komu si

O moj Boze!... Chyba nie wiesz co mowisz...

Neko nie rozumiem o co Ci chodzi???????????????
Pan specjalista od kredytów  prosze mi odpowiedziec chodzi o oprocentowanie czy o to, ze kredyty sa dla prawie dla każdego??

... Wyci

Thumbs up Thumbs down

13

Odp: Komu si

RUBIN napisał/a:

O moj Boze!... Chyba nie wiesz co mowisz...

Neko nie rozumiem o co Ci chodzi???????????????
Pan specjalista od kredytów  prosze mi odpowiedziec chodzi o oprocentowanie czy o to, ze kredyty sa dla prawie dla każdego??

To proste. Ustosunkowalem sie do Twego smialego i jakze daleko idacego twierdzenia i tu nastepuje cytat: "oprocentowanie nie jest już zabójczo wysokie chociasz wyższe niz w innych krajach europejskich". Tego typu stwierdzenie nie znaduje potwierdzenia w rzeczywistosci. Oprocentowanie kredytow (konsumenckich) nadal w tym kraju jest diabelnie wysokie mimo - i tu mamy paradoks - wprowadzenia tzw. "ustawy antylichwiarskiej". W niektorych bankach klienci placa wiecej za udzielenie kredytow, nizeli przed wejsciem tejze ustawy. Ale takie cuda sa mozliwe tylko w tym chorym kraju...

pozdrawiam
Neko

Thumbs up Thumbs down

14

Odp: Komu si

Neko nie przesadzaj w tym roku stopy procentowe obniżył pan Balcerowicz już 2-krotnie, kredyt hipoteczny na mieszkanie wynosi około 6% (ja takowy posiadam, i musze powiedziec ze 3 lata temu była to stopa koło 8%). Moja siostra mieszka w Holandi i tam ma kredyt na mieszkanie o stopie 5%. Każdy kto posiada prace i ma stały dochód może zaciągnąć kredyt w banku, nie mówiąc już o ludziach którzy kupują na raty np telewizory i taki tam rzeczy (przeciesz kupowanie na raty to jest także zaciągnięcie kredytu, który trzeba spłacić no i oczywiście nie ma tutaj żadnych rat 0 %, gdyż cena kredytu jest już ukryta w cenie towaru, ale to już inna bajka.)
A co do ustawy antylichwiarskiej to wprowadzenie jej w życie miało ukrucić oprocenotwanie kredytów jednak nie zaciąganych głownie w bankach a w innych instytucjach finansowych, które udzielają kredytów lichwiarskich, czyli pożyczek na bardzo wysoki procent. (np prowident) jednak jak kazda ustawa przygotowana w naszym kraju i ta zawiera dziury prawne, którye to własnie pozwalają na dalsze udzielanie takich pożyczek a nawet w niektórych przypadkach są droższe. Ale głownie ustawa ta miała chronić najbiedniejszych i nie tylko ludzi przed wpadaniem w tzw. pętle kredytową, chyba nie musze tłumaczyć. Co z tego wyszło, że ludzi z najmniejszymi dochodami mogą jedynie teraz pozyczać pieniądze w prowidencie, gdyż w bankach podniesiono poprzeczke dla ubiegajacych sie o kredyty.
W przeciągu dosłownie 5 lat oprocenotwanie kredytów hipotecznych spadło 5krotnie, więc nie rozumiem dlaczego twierdzisz, ze oprocenotwanie jest diabelnie wysokie???
W tamym roku stopy w NBP spadły 6krotnie w tym juz 2 czy 3 krotnie, i mniejmy nadzieje ze dalej beda spadac:)
5 lat temu kredyt hipoteczny był oprocentowany 20% w skali roku, teraz mamy stope 6%, czy uważasz ze to zabójcze oprocenotwanie, dla mnie jest to jasne że nie...
Aczkolwiek jest kwestia jeszcze zdolności kredytowej, nawet ludzie o niewielkich dochodach mogą sie starać o kredyt i jest duża szansa ze go dostaną, gdyz teraz kredyt na zakup mieszkania mozna wziąść nawet na 30 lat i wychodzi wtedy rata koło 200 czy 300 zł miesiecznie, ale to inna bajka:)
Takie jest moje zdanie Neko smile

... Wyci

Thumbs up Thumbs down

15

Odp: Komu si

RUBIN napisał/a:

Aczkolwiek jest kwestia jeszcze zdolności kredytowej, nawet ludzie o niewielkich dochodach mogą sie starać o kredyt i jest duża szansa ze go dostaną, gdyz teraz kredyt na zakup mieszkania mozna wziąść nawet na 30 lat i wychodzi wtedy rata koło 200 czy 300 zł miesiecznie, ale to inna bajka:)
Takie jest moje zdanie Neko smile

Rubinie nie zgadzam sie z Tobą my z mężem o kredyt staraliśmy sie cztery miesiące z Banku do Banku wcale nie było łatwo.Mój mąż ma firme i wcale mało nie zarabia kupiliśmy właśnie mieszkanie wcale nie takie duże koło 50m a nasza rata wcale tak słodko nie wygląda jak piszesz 200 czy 300zł tylko prawie 800zł.............nic dodać nic ująć
roll

[b]Ten kto przestaje by

16

Odp: Komu si

Hym... prosze powiedzieć, czy ja gdziekolwiek napisałam że każdy może dostać kredyt??
Wiem sama jak jest w bankach, w PKO nie dostałam kredytu natomiast w BPH bez problemu. NIe wiem jaki mieliście problem, ale głównie dyskusja tutaj polegała na tym, że teraz w POlsce kredyty sa juz bardziej dostepne dla ludzi i nie sa już tak wysoko oprocentowane. Moi znajomi mają kredyt w Pko Bp mieszkaniowy na 30 lat i płacą 280 zł miesięcznie. Ja sama płace koło 2000 zł/miesięcznie, ale nie chodzi tutaj o to kto jakie wysokie raty płaci i jaki kredyt bierze smile
Ja sama starałam sie o kredyt 3 miesiące i też nie było łatwo. A jeśli chodzi o działalność gospodarczą to wszystko wyjąśnia. Trzeba 2 razy więcej papierów dostarczyć do bvanku, bilanse, prognozy, zaświadczenia z Zusu i z US - makabra. dlatego to trwa tak długo smile
Mój ojciec pracuje fizycznie w firmie inzynieryjsko-kanalizacyjnej, zarabia koło 40 tyś rocznie, poszedł do banku i z miejsca dostał kredyt na rozbudowe i remont domu.
Dyskusja jednak nie dotyczy trudności w uzyskaniu kredytu, tylko wszystko idzie o to, ze zeby sie w Polsce dorobić nie mając bogatych rodziców trzeba zaciągnąć kredyt w banku na zakup swojego mieszkanka. smile Zresztą wszędzie tak jest, aczkolwiek liczba nowych placówek i nowych banków w POlsce chyba o czymś świadczy, ludzie w Polsce coraz chętniej zaciągają kredyty i jest to tendencja rosnąca. Mieszkam w miejscowości liczącej około 80 tyś mieszkanców i najwięcej w naszym mieście jest właśnie banków i instytucji pożyczających pieniadze, po prostu wszędzie na każdym rogu ulicy - nowy bank, nowa firma. WUlewu koniec smile

... Wyci

Thumbs up Thumbs down

17 Ostatnio edytowany przez Neko (2006-04-08 09:41:15)

Odp: Komu si

RUBIN napisał/a:

Neko nie przesadzaj w tym roku stopy procentowe obniżył pan Balcerowicz już 2-krotnie, kredyt hipoteczny na mieszkanie wynosi około 6% (ja takowy posiadam, i musze powiedziec ze 3 lata temu była to stopa koło 8%).

Przeczytaj jeszcze raz co napisalem (ze zrozumieniem). Pisalem o _kredytach_ konsumenckich/konsumpcyjnych. Kredyt hipoteczny nie jest kredytem konsumpcyjnym w rozumieniu prawa bankowego.


Moja siostra mieszka w Holandi i tam ma kredyt na mieszkanie o stopie 5%. Każdy kto posiada prace i ma stały dochód może zaciągnąć kredyt w banku, nie mówiąc już o ludziach którzy kupują na raty np telewizory i taki tam rzeczy (przeciesz kupowanie na raty to jest także zaciągnięcie kredytu, który trzeba spłacić no i oczywiście nie ma tutaj żadnych rat 0 %, gdyż cena kredytu jest już ukryta w cenie towaru, ale to już inna bajka.)

Czy ja pisalem odnosnie dostepnosci kredytow czy w sprawie drakonskich odsetek? Ja mowie o kozie, Ty zas o wozie.


A co do ustawy antylichwiarskiej to wprowadzenie jej w życie miało ukrucić oprocenotwanie kredytów jednak nie zaciąganych głownie w bankach a w innych instytucjach finansowych, które udzielają kredytów lichwiarskich, czyli pożyczek na bardzo wysoki procent.

Przykro mi, ale to co piszesz mija sie z rzeczywistocia. smile
Zapraszam do GE Money Bank - oprocentowanie przed ustawa zblizone do providenta (w drugim filarze ubezpieczenia oczywiscie). Po ustawie - nic sie nie zmienilo na lepsze, zmienila sie tylko forma udzielenia kredytu - teraz klient placi za tzw. doradztwo (ok 700 zl wiecej nizeli wczesniej), pozostalymi prowizjami bank dzieli sie z ubezpieczycielem - ubezpieczenie obowiazkowe. Efekt: klient placi wiecej niz przed ustawa. W BANKU KOMERCYJNYM!!! A to tylko jeden przyklad.


(np prowident) jednak jak kazda ustawa przygotowana w naszym kraju i ta zawiera dziury prawne, którye to własnie pozwalają na dalsze udzielanie takich pożyczek a nawet w niektórych przypadkach są droższe. Ale głownie ustawa ta miała chronić najbiedniejszych i nie tylko ludzi przed wpadaniem w tzw. pętle kredytową, chyba nie musze tłumaczyć. Co z tego wyszło, że ludzi z najmniejszymi dochodami mogą jedynie teraz pozyczać pieniądze w prowidencie, gdyż w bankach podniesiono poprzeczke dla ubiegajacych sie o kredyty.

W jakich bankach podniesiono poprzeczke?


W przeciągu dosłownie 5 lat oprocenotwanie kredytów hipotecznych spadło 5krotnie, więc nie rozumiem dlaczego twierdzisz, ze oprocenotwanie jest diabelnie wysokie???

Pliz, czytaj dokladnie to co napisalem.

Ja pisalem wczesniej - i to zaznaczylem - o kredytach gotowkowych. Kredyty hipoteczne NIE PODLEGAJA USTAWIE ANTYLICHWIARSKIEJ, z tego wzgledu ze sa faktycznie w miare tanie (jesli mozna takie stwierdzenie zaryzykowac). W watkach powyzej nastapilo straszne poplatania. Nie mieszajmy kredytow hipotecznych do ustawy antylich., nie mieszajmy kredytow towarowych z kredytami gotowkowymi. Kredyty gotowkowe sa najwiekszym dramatem i dranstwem bankow wzgledem przecietnego obywatela.

Kiedys byl watek o kredytach. Napisalem wtedy:


PROFI REAL.

Przed ustawa:

Pozyczka w wysokosci 10.000 zl netto (brutto: 22248 zl).
Na 36 miesiecy. Rata miesieczna: 618 zl

PO USTAWIE.

Pozyczka w wysokosci 9906 netto (brutto: 19323 zl, ubezpieczenie:
8451 zl, oplata za otwarcie umowy: 966 zl). Na 36 miesiecy.
RATA MIESIECZNA: 702 zl

pozdrawiam
Neko

Thumbs up Thumbs down

18

Odp: Komu si

Neko, a Ty na jaki dajesz procent?

wink

Thumbs up Thumbs down

19

Odp: Komu si

FideL napisał/a:

Neko, a Ty na jaki dajesz procent?

wink

Dla Ciebie to minimum 670% w skali miesiaca. wink

pozdrawiam
Neko

Thumbs up Thumbs down

20

Odp: Komu si

Neko dziękuje Ci za mały wykład...
Hym nie pozostaje mi nic innego jak złożyć ukłony do nóżek za wyprowadzenie mnie z błędu, tylko czuć troche w tym wszystkim odrobine ironi o odcieniu zgryźliwym i pogardliwym roll
Zresztą nie będe wchodzić w szczegóły ustawy, która dla różnych instytucji ma inny oddźwięk i reperkusje, choć ja właśnie pracuje w jednej z nich (nie w GE Money Bank).
No więc PLIZ Neko - mam nadzieje ze w rzeczywistości jesteś jednak dżentelmenem nie pozbawionym luzu. POZDRO $$$

... Wyci

Thumbs up Thumbs down

21

Odp: Komu si

Braszka sie tu wetnie bo Nekowy Maz Braszki smile siedzi obok i oboje codziennie wyciagamy  ludzi z petli kredytowej tak wiec schcmet dzialania wrrrustawy mamy opanowany ...

czasem naprawde rece nam opadaja
i mialaby ochote Braszka jednorazowo wyslac bombke na ten no zwiazek bankow polskich

Braszka

22 Ostatnio edytowany przez Anonim (2006-05-11 18:50:42)

Odp: Komu si

ok widze ze rozmowa sie rozrosla ale nawiazujac do glownego warku - mam prace, zarabiam 800zl na miesiac, chcialbym sie juz troche usamodzielnic i o tym myslalem, ale ... mieszkanie: ok 1000zl m/c + do tego oplaty, no i trzeba cos jesc, jakos do pracy dojezdzac ... kredyt? a jak ja go niby splace? No i teraz wyobrazmy sobie ze chce zalozyc rodzine, mialbym zone ktora np. caly czas sie jeszcze uczy wiec nie pracuje, chcialbym miec dzieci ... no i pozostaje mi tylko liczyc na wygrana w totolotka chyba zeby to zrealizowac wszystko ... takie oto perspektywy daje mlodym nasz kraj neutral

edit: zapomnialem tez wspomniec o tym ze oczywiscie pracuje 8h ale czasami trzeba cos robic w domu, telefony dzwonia nie rzadko, czasu malo, kasy malo i perspektywy zadne ...

http://mt.gre.pl

23

Odp: Komu si

Moja propozycja brzmi: znajdź sobie pracę bardziej ambitną, powiedzmy za 1500 zł, z dziewczyną się nie żeń, zanim nie zacznie pracować, a o dzieciach pomyśl przed 30-tką. Każdy tylko jojczy na brak perspektyw i myśli, że wszystko mu się poda na tacy. Dorosłość to nie tylko cyfra w dowodzie, ale także micha oleju we łbie, pozwalająca radzić sobie w cale nie tak szarej rzeczywistości.

BTW Jak potrzebowałem pieniędzy na remont mieszkania i wakacje dla swojej trzody, harowałem w trzech robotach. Moja propozycja brzmi: jak nie masz co robić po ośmiu godzinach pracy, weź dodatkowy fach

Thumbs up Thumbs down

24

Odp: Komu si

Moja propozycja brzmi: jak nie masz co robić po ośmiu godzinach pracy, weź dodatkowy fach

Problem tylko w tym ze po tych 8 godzinach czeka mnie jeszcze cos w domu do zrobienia dodatkowo, a juz pomiajajac to wszystko czlowiek czasami musi sobie odpoczac. Co do trzech robot to swietnie - kasa jest, tylko po co ona jesli nie ma czasu nawet przebywac z rodzina?

znajdź sobie pracę bardziej ambitną, powiedzmy za 1500 zł

a jaka to jest "bardziej ambitna" z tego co napisales to moze byc jedynie lepiej platna, bo akurat nie skladam dlugopisow tylko obsluguje serwery linuxowe i sieci i nie uwazam zeby to byla malo ambitna praca wink

Dorosłość to nie tylko cyfra w dowodzie, ale także micha oleju we łbie, pozwalająca radzić sobie w cale nie tak szarej rzeczywistości.

A czy ja napisalem ze sobie nie radze? Denerwuje mnie tylko to ze w naszych realiach nie mozliwe jest samodzielne utrzymanie calej rodziny i jednoczesnie posiadanie wystarczajacej ilosci czasu zeby z nimi przebywac a nie tylko mijac w korytarzu :] Dlaczego tyle ludzi wyjezdza z tego kraju i nie wraca? Bo Polska to narod wybrany ... jak ktos z obcokrajowcow poczyta sobie co sie u nas dzieje to pierwszym jego pytaniem jest "jak to sie stalo ze ten kraj jeszcze istnieje?" wink

http://mt.gre.pl

25 Ostatnio edytowany przez Neko (2006-05-16 09:44:22)

Odp: Komu si

TEN KRAJ TO DNO! DNO KTORE POCHLANIA KAZDEGO. MADRZY CI KTORZY UCIEKLI Z TEGO SYFU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

pozdrawiam
Neko

Thumbs up Thumbs down