1

Temat: Antykoncepcja

                    Być może srodki antykoncepcyjne będą refundowane. Podają, że 70% kobiet w Polsce i tak je stosuje. Ciekawe, skąd biora te dane? Nie sądzę, zeby rzeczywiście tyle kobiet je używało.                   

Thumbs up Thumbs down

2

Odp: Antykoncepcja

                    i tak uważam, ze więcej kobiet myśli o tym, niż mężczyzn...
choć nie mówię, że mężczyźni w ogóle nie interesują się antykoncepcją.                   

"Cz

Thumbs up Thumbs down

3

Odp: Antykoncepcja

                    Wiedza niektórych mężczyzn <podkreślam niektórych czytaj: mniejszości, którą znam> jest ogromna! Najbardziej powalił mnie kiedyś "wykład" jedego z kolegów... był bardziej poinformowany niż ja... :shock:
A jak jest z Wami kobietki? I waszymi poglądami na antykoncepcję?                   

http://www.cosgan.de/images/smilie/xmas/f034.gif

4

Odp: Antykoncepcja

                    Mi się nie wydaje, zeby 70 % kobiet w Polsce ją stosowało. Przecież  pozostałę 30% nie mogą stanowić staruszki i dzieci. Więc 70 % - niemożliwe. Chyba, ze oni wzięli tylko pod uwagę kobiety w wieku rozpłodowym smile No, w końcu musieli mieć jakąś próbę do badań o określonych parametrach smile
Czasami myślę, że antykoncepcję stosują najbardziej te kobiety, które zmieniają partnerów. Chociaż te, które nie, pewnie tez. Tylko dlaczego to robią? Bo to chyba facetom najbardziej zalezy na tym, zeby mogli zawsze to robić. Przecież kobieta ma swój rytm, kiedy może, a kiedy nie powinna, jeżeli nie chce mić dziecka. Wystarczy poznać zasady i już. Po co od razu antykoncepcja, skoro i tak negatywnie wpływa to na nią samą.                   

Thumbs up Thumbs down

5

Odp: Antykoncepcja

                    Sęk w tym że niewiele kobiet jest obdarzonych cyklem na tyle regularnym aby obserwacja własnego organizmu i dostosowywanie się do jego rytmu ustrzegła je przed niepożądaną ciążą.
Mówi się że antykoncepcja naturalna sprawdza się zaledwie u 1/3 kobiet- pozostałe 2/3 zatem skazane są na "wspomaganie". Myślę że częsta zmiana partnerów czy niewierność nie ma tu wiele do rzeczy ( poza tym kobiety które wybierają taki styl wybierają raczej prezerwatywy niż antykoncepcję hormonalną- a to ona właśnie jak myślę ma być refundowana) - stawiałabym raczej na subiektywne poczucie pewności, bezpieczeństwa.
"Pigułka" zaś dziś nie jest już tą hormonalną bombą którą zażywały kobiety pięćdziesiąt lat temu. Zawiera o wiele niższe dawki hormonów, jest bezpieczniejsza praktycznie nie powoduje powikłań.
I daje pewność że w tym miesiącu tampony znów będą potrzebne.
A przeciez o to chodzi.                   

Odp: Antykoncepcja

                    No ja z reką na sercu mówie że moja wiedza na temat antykoncepcji jest mała.Prezerwatywa hehe reszta to tam coś sie słyszało.Ale jakoś kierujac sie swoją ideologią nie zauwazyłemżeby to był jakis problem w moim zyciu  tongue
No ale wiedza to potęga.Co wiecej zadna wiedza nie szkodzi...no to czytam z zainteresowaniem. :wink:

[size=16][ Dodano: Wto 26 Kwi, 05 12:31 am ][/size]
ps. Nieprzeszkadzajcie sobie...piszcie tak jakby nikt wam nieprzerwal. tongue                   

PRawdziwym szczesciem Jest,Innym to szczescie niesc.zyj...masz przecie

Thumbs up Thumbs down

7

Odp: Antykoncepcja

                    ja bym raczej byl za refundacja drogich lekow  a nie antykoncepcji ... chory pomysl wg mnie - sa wazniejsze sprawy ktore maja duzo wyzszy priorytet                   

http://mt.gre.pl

8

Odp: Antykoncepcja

                    Rzecz w tym, że dla niektórych kobiet wierzenie w głos rozsądku ich ciała to za duże ryzyko i ze względów społecznych czy życiowych nie mogą sobie pozwolić na niekontrolowane poczęcie. Jestem po stronie tych którzy świadomie i z pełną odpowiedzielnością chcą założyć rodzinę i... lubią seks. Kalendarzyk zmusza do rzadkiego kochania się i tak na dobrą sprawę nigdy nie wiadomo, czy jajeczko nie zdecydowało się pojawić wcześniej a plemnik pożyć sobie dłużej w ciele kobiety. Antykoncepcja minimalizuje te niedogodności. Gdybym choć miesiąc stosowała "metodę" kalendarzykową, to w następnym miesiącu mój partner odwiedzałby mnie w szpitalu psychoatrycznym ze zdiagnozowaną nerwicą i depresją. Wolę widzieć, że prezerwatywa zatrzymała spermę i wiedzieć, że plasterek tak zagęszcza mi śluz, że żaden koleś z ogonkiem nie przepłynie do jajeczka. taka moja podstawowa potrzeba poczucia bezpieczeństwa smile

[size=16][ Dodano: 2005-04-26, 19:21 ][/size]

Anonim napisał/a:

ja bym raczej byl za refundacja drogich lekow &nbsp;a nie antykoncepcji ... chory pomysl wg mnie - sa wazniejsze sprawy ktore maja duzo wyzszy priorytet


ja jestem za darmowymi prezerwatywami i refundacją środków hormonalnych. Nie mielibyśmy może wtedy przepełnionych domów dziecka i podziemia aborcyjnego.                   

Thumbs up Thumbs down

9

Odp: Antykoncepcja

                    to ja mam kontorwersyjna propozycję, sterylizujmy kobiety które nie chcą mieć dzieci żeby nie musiały abortować swoich dzieci                   

10

Odp: Antykoncepcja

                   

sterylizujmy kobiety

:twisted:  :twisted: ...a co my nie mamy nic tu do powiedzenia?....a czy ma jakies kroliki jestesmy?.....pomysl nie podoba mi sie i odpada....

:arrow: po drugie....pytam...dlaczego tylko kobiety maja myslec o zabezpieczaniu sie.....czy to nie sprawa obu partnerow.....mam tu na mysli staly zwiazek....czy mezczyzna od czasu do czasu nie mogl by poswiecic sie dla swojej partnerki i ubrac "gumke"(chociaz i te zawodza)

inna sprawa jest gdy kobieta zmienia partnerow...wtedy sytacja jest wyjasniona...to ona powinna zabiegac o to by czuc sie bezpiecznie....i nie o ciaze mi chodzi...ale o chorobach jakie sie przenosza.

Ostatnio na rynku pojawila sie nowa metoda....sa ta plastry antykoncepcyjne....wiem tez ze niestety dosyc droge(50 zl za 3 sztuki).....z pewnych zrodel wiem,ze zdaly egzamin sa rewelacyjne.....                   

11

Odp: Antykoncepcja

                   

ja jestem za darmowymi prezerwatywami i refundacją środków hormonalnych. Nie mielibyśmy może wtedy przepełnionych domów dziecka i podziemia aborcyjnego.


Znaczy sie chorzy sa mniej wazni niz przyjemnosci? Oni nie maja wyboru bo od tego czy przyjma dawke czy nie czasami zalezy jak dlugo jeszcze pozyja ... jak ktos nie ma pieniedzy na antykoncepcje to moze sie zawsze wstrzymac i nic wielkiego mu sie nie stanie.

to ja mam kontorwersyjna propozycję, sterylizujmy kobiety które nie chcą mieć dzieci żeby nie musiały abortować swoich dzieci


Seks powinien sie tez wiazac z jakas odpowiedzialnoscia - robisz to, badz przygotowana na to ze mozesz miec dzieci. Myslenie po fakcie i nagle zaskoczenie ktore motywuje do aborcji to brak zdrowego rozsadku i brak odpowiedzialnosci za swoje czyny. Nie jestem przeciwko aborcji jedynie w przypadku kiedy zagrozone jest zycie dziecka albo kobiety, oraz wtedy kiedy kobieta byla ofiara gwaltu - polskie prawo dopuszcza taka mozliwosc, ale niestety zapisy prawne,a rzeczywistosci nie zawsze ida w parze ... . Jesli mielibysmy calkowicie zalegalizowac aborcje to dlaczego nie zalegalizowac zabijania kilkuletnich dzieci sprawiajacych problemy? Odpowiedzialnosc to glowna cecha dojrzalego czlowieka ... niestety dzisiaj juz zapomniana ... .

pomysl nie podoba mi sie i odpada....


Dlaczego? Jesli kobieta nie chce miec dzieci to moze sie wysterylizowac zamiast przez "wpadki" zabijac swoje nienarodzone dzieci ze swiadomoscia ze tylko pozbywa sie problemu.

czy mezczyzna od czasu do czasu nie mogl by poswiecic sie dla swojej partnerki i ubrac "gumke"(chociaz i te zawodza)


Szczerze mowiac pierwsze slysze ze faceci nie stosuja antykoncepcji ... nie spotkalem sie jeszcze z takim bezmyslnym osobnikiem ktory by liczyl tylko na swoja partnerke pod tym wzgledem.

.i nie o ciaze mi chodzi...ale o chorobach jakie sie przenosza


Kazdy przejaw braku odpowiedzialnosci za swoje czyny z reguly zle sie konczy i trzeba miec tego swiadomosc :]

Ostatnio na rynku pojawila sie nowa metoda....sa ta plastry antykoncepcyjne....wiem tez ze niestety dosyc droge(50 zl za 3 sztuki).....z pewnych zrodel wiem,ze zdaly egzamin sa rewelacyjne.....


Fajnie ze sa coraz lepsze srodki, ale mimo wszystko glupota bylo by gdyby panstwo sponsorowalo antykoncepcje zamiast zajac sie ludzmi ktorzy nie maja pieniedzy na leczenie ... przypomne tylko jeszcze ze nie chodzi mi tutaj tylko o osoby starsze, ale i o mlodych ludzi ktorzy umieraja bo nie stac ich na to by wyzdrowiec. Fundacje zbieraja pieniadze, ogranizowane sa akcje charytatywne ... a wystarczylo by gdyby panstwo tez cos do tego dolozylo, tylko ze politycy maja trociny w glowie, wladza im za bardzo do glowy uderzyla i przez to nie widza co sie dzieje w kraju ... . Nie dosc ze mamy niz demograficzny to teraz jeszcze poglebimy go poprzez refundacje antykoncepcji i zgony ludzi ktorych nie stac na leczenie ... nie ma to jak Polska ... .                   

http://mt.gre.pl

12

Odp: Antykoncepcja

                   

Czarnulka napisał/a:

pomysl nie podoba mi sie i odpada....


a dlaczego, przeciez to nie faceci sobie abortują dzieci, tylko kobiety, wg mnei sterylizacja kobiet jest bardzo dobrym rozwiązaniem, mogą współżyć jak i gdzie chcą mogą robić karierę

po co zmuszać siebie i partnera do "zawodnej antykoncepcji: sterylizacja dla wszystkich kobiet  big_smile                   

13

Odp: Antykoncepcja

                   

przeciez to nie faceci sobie abortują dzieci,

..ale jakis wklad w to wkladaja...albo?....a co powiecie na sterylizacje mezczyzn...brzmi nawet nie zle  big_smile

Nie jestem za aborcja....potepiam zabijanie nawet tego nie narodzonego....ale coz zyjemy w czasach jakich yjemy i nie oszukujmy sie ze za chwilke przyjemnosci czasami trzeba placic wysoka cene w dodatku jak kobieta zostaje sama....Dziecko to przeciez cudowny dar...a mimo tego wiele kobiet uwaza to za wielki klopot gdy pojawi sie nagle i nie spodziewanie.

W innych krajach tez nie sa sponsorowane srodki antykoncepcyjne,kobiety z wlasnej kieszeni placa aby czuc sie bezpiecznie....dlaczego mialo by to byc w Polsce?                   

14

Odp: Antykoncepcja

                   

Anonim napisał/a:

Seks powinien sie tez wiazac z jakas odpowiedzialnoscia - robisz to, badz przygotowana na to ze mozesz miec dzieci. Myslenie po fakcie i nagle zaskoczenie ktore motywuje do aborcji to brak zdrowego rozsadku i brak odpowiedzialnosci za swoje czyny..

Oczywiscie- masz rację. Wydaje mi się jednak że to nieporozumienie by odpowiedzialnością za współżycie obarczać tylko kobietę. Być może bardziej stosowne byłoby podzielić ją miedzy partnerów- to właśnie umożliwia antykoncepcja. Płodność pod pełną kontrolą sprawia iż każde przychodzące na świat dziecko jest kochane wyczekiwane i wytęsknione. Problem aborcji własciwie znika.
Ograniczanie dostępności/potępianie antykoncepcji przy jednoczesnym potępianiu aborcji prowadzi zaś do swoistego paradoksu- trudno w takim wypadku mówić o odpowiedzialności- trudno jest być odpowiedzialnym za coś nad czym nie ma kontroli lub jest ona bardzo znikoma.

Jesli mielibysmy calkowicie zalegalizowac aborcje to dlaczego nie zalegalizowac zabijania kilkuletnich dzieci sprawiajacych problemy?

Ponieważ kilkuletnie dzieci a) nie są tak biologicznie zależne od organizmu matki jak w okresie płodowym- sa w stanie utrzymać się przy życiu bez matki
B) posiadają w pełni wykształcony i funkcjonujący mózg. Aktywność mózgu u płodu (obserwowana przy pomocy elektroencefalogramu) pojawia się na przełomie trzeciego i czwartego miesiąca ciąży. Cywilizowane kraje które dopuszczają aborcję nie pozwalają na przeprowadzenie zabiegu później niż w trzecim miesiącu.

Nie jestem zwolenniczką aborcji na życzenie ale argument który przedstawiłeś powyżej Anonimie wydaje mi się tyleż oklepany co niepoważny.   

Fajnie ze sa coraz lepsze srodki, ale mimo wszystko glupota bylo by gdyby panstwo sponsorowalo antykoncepcje zamiast zajac sie ludzmi ktorzy nie maja pieniedzy na leczenie ... przypomne tylko jeszcze ze nie chodzi mi tutaj tylko o osoby starsze, ale i o mlodych ludzi ktorzy umieraja bo nie stac ich na to by wyzdrowiec. Fundacje zbieraja pieniadze, ogranizowane sa akcje charytatywne ... a wystarczylo by gdyby panstwo tez cos do tego dolozylo, tylko ze politycy maja trociny w glowie, wladza im za bardzo do glowy uderzyla i przez to nie widza co sie dzieje w kraju ... . Nie dosc ze mamy niz demograficzny to teraz jeszcze poglebimy go poprzez refundacje antykoncepcji i zgony ludzi ktorych nie stac na leczenie ... nie ma to jak Polska ... .

Ja równiez mam pewne obiekcje co do refundowanej antykoncepcji ale wydaje mi się ze zbyt jednostronnie wydajesz sądy- rozwiązywanie problemów naszego budżetu brakiem dopłat do środków antykoncepcyjnych- jesteś pewnien że to rozwiąze problemy? Ja mam wątpliwosci.
Rozwiązywanie problemów demograficznych zaś poprzez braki dopłat- mam nadzieję że nie zrozumiałam Cię dobrze. Mam nadzieję iż nie chciałeś powiedzieć że to nie od samych rodziców będzie zalezało ile dzieci chcą wychowywać. Ze nie chodzi Ci o wprowadzenie gospodarki planowej do rodziny.Ze wazny jest tylko przyrost demograficzny -statystyczna liczba dzieci przypadajaca na jednego doroslego- zas wartosci takie jak milosc troska opieka ludzkie potrzeby sa znacznie mniej istotne.
Chyba lepiej jest (tak dla dziecka jak dla swiata) z miloscia i troska wychowac jedno dziecko, niz bez milosci pietnascioro                   

15

Odp: Antykoncepcja

                   

a co powiecie na sterylizacje mezczyzn...brzmi nawet nie zle


Z tym ze ja chce miec dzieci i sterylizacja nie wchodzi w gre :]

W innych krajach tez nie sa sponsorowane srodki antykoncepcyjne,kobiety z wlasnej kieszeni placa aby czuc sie bezpiecznie....dlaczego mialo by to byc w Polsce?


Chocby dlatego ze Polska jest biednym krajem i przede wszystkim trzeba zajac sie osobami najbardziej potrzebujacymi a nie szastac pieniedzmi podatnika wydajac je na cele o nizszym priorytecie.

Oczywiscie- masz rację. Wydaje mi się jednak że to nieporozumienie by odpowiedzialnością za współżycie obarczać tylko kobietę. Być może bardziej stosowne byłoby podzielić ją miedzy partnerów- to właśnie umożliwia antykoncepcja. Płodność pod pełną kontrolą sprawia iż każde przychodzące na świat dziecko jest kochane wyczekiwane i wytęsknione. Problem aborcji własciwie znika.
Ograniczanie dostępności/potępianie antykoncepcji przy jednoczesnym potępianiu aborcji prowadzi zaś do swoistego paradoksu- trudno w takim wypadku mówić o odpowiedzialności- trudno jest być odpowiedzialnym za coś nad czym nie ma kontroli lub jest ona bardzo znikoma.


Ja nie potepiam antykoncepcji, ale uwazam ze kazdy powinien placic za nia z wlasnych pieniedzy. Dostepnosci nikt tu nie ogranicza - wystarczy wybrac sie do apteki.

Nie jestem zwolenniczką aborcji na życzenie ale argument który przedstawiłeś powyżej Anonimie wydaje mi się tyleż oklepany co niepoważny.


Bez sprzecznie nawet jesli dziecko w pierwszym stadium ciazy jest uzaleznione od matki to jednak zyje. Mowilem juz ze aborcje jestem w stanie zaakceptowac tylko w dwoch przypadkach - gwalt, albo zagrozenie zycia. Jesli kobieta wie ze nie poradzi sobie z wychowaniem dziecka moze je oddac do domu dziecka, ew. znalezc rodzine zastepcza ...

Mam nadzieję iż nie chciałeś powiedzieć że to nie od samych rodziców będzie zalezało ile dzieci chcą wychowywać. Ze nie chodzi Ci o wprowadzenie gospodarki planowej do rodziny.Ze wazny jest tylko przyrost demograficzny -statystyczna liczba dzieci przypadajaca na jednego doroslego- zas wartosci takie jak milosc troska opieka ludzkie potrzeby sa znacznie mniej istotne.
Chyba lepiej jest (tak dla dziecka jak dla swiata) z miloscia i troska wychowac jedno dziecko, niz bez milosci pietnascioro


Nie to chcialem powiedziec - uwazam ze kazdy powinien z odpowiedzialnoscia podchodzic i do seksu i do rodzicielstwa. Chodzilo mi o to ze te pieniadze powinny byc przeznaczone na inne cele.

...
"Jesli wiedzialbys/abys ze kobieta, która jest w ciazy, ma juz osmioro dzieci, w tym troje gluchych, dwoje niewidomych, jedno uposledzone, a ona sama ma syfilis - to czy polecilabys/abys jej aborcje? Jesli doradzilbys/abys tej kobiecie aborcje to wlasnie zabiles/as Beethoven'a." :]                   

http://mt.gre.pl

16

Odp: Antykoncepcja

                    Feniks napisała:

Wydaje mi się jednak że to nieporozumienie by odpowiedzialnością za współżycie obarczać tylko kobietę. Być może bardziej stosowne byłoby podzielić ją miedzy partnerów- to właśnie umożliwia antykoncepcja. Płodność pod pełną kontrolą sprawia iż każde przychodzące na świat dziecko jest kochane wyczekiwane i wytęsknione. Problem aborcji własciwie znika.
Ograniczanie dostępności/potępianie antykoncepcji przy jednoczesnym potępianiu aborcji prowadzi zaś do swoistego paradoksu- trudno w takim wypadku mówić o odpowiedzialności- trudno jest być odpowiedzialnym za coś nad czym nie ma kontroli lub jest ona bardzo znikoma.

Uważam, ze własnie wtedy nie moze być mowy o odpowiedzialności, bo niby za co miałby byc człowiek odpowiedzialny? Za to, ze przyklei plasterek, czy też nie? Wydaje mi się, ze chodzi o dpowiedzialnośc i za poczęte życie i za siebie nawzajem. Chodzi o odpowiedzialne podejmowanie współzycia, nie o odpowiedzialne zabezpieczanie się przed tym, żeby przypadkiem nie zajść w ciążę. Chyba jeżeli współżyjesz, to bierzesz pod uwage to, że mozesz miec dzieci. Właśnie po to człowiek tak dłogo dojrzewa do tego, żeby w końcu podejmować to odpowiedzialne współżycie a nie robić to kiedy tylko zechcei i liczyć na środki antykkoncepcyjne których używanie wcale nie jest wpisane w naturę człowieka.
I jeszcze powiem do Joskai - piszesz o metodzie kalendarzykowej. ona był stosowana w latach 20-stych tamtego stulecia. przeciez nie musisz się na niej opierać, bo sama ta metoda jest nieskuteczna. Są przeciez inne, można prowadzić obserwację - wszystkie metody razem wzięte są wiarygodne, dlaczego od razu sam kalendarzyk?                   

Thumbs up Thumbs down

17

Odp: Antykoncepcja

                    Moniko jazda samochodem też nie jest wpisana w naturę człowieka jednaże argument ten nie przekona zbyt wielu miłośników motoryzacji by zrezygnowali ze swojego ukochanego środka transportu.

Sądzę iż przyklejenie plasterka wiąże się z większą odpowiedzialnością niż poczucie bezradnosci co z niechcianą ciążą zrobić. Tym bardziej iż jak już mówiłam- tzw metody naturalne -także ich kombinacje- nie są skuteczne w przypadku wielu kobiet. Wiążą się ze zbyt dużym ryzykiem. Nie wydaje mi się by pojęcie odpowiedzialności było powiązane z takimi terminami jak- asceza czy ahedonia. Myślę że ważniejsze jest zwracanie uwagi na konsekwencje i zapobieganie im niż odmawianie czy restrykcjonowanie sobie (i partnerowi) przyjemności.

[size=16][ Dodano: 2005-04-27, 01:54 ][/size]
Anonimie- chyba zgadzamy się co do meritum sprawy.
Tak od siebie dodam tylko iż -po pierwsze bardzo cieszę się że to nie ja podejmuję decyzje czy aborcja powinna być dozwolona i w jakich przypadkach (odpowiedzialność  smile trochę mnie tu przerasta) i po drugie- ze także nie podejmuję się orzekania jak powinny być rozdysponowane pieniądze w służbie zdrowia. Także te które moga- a nie muszą -być przeznaczone na dopłaty do środków antykoncepcyjnych.                   

18

Odp: Antykoncepcja

                    no to pojechaliście! wyszło na to, że antykoncepcja to szczyt bezmyślności, wygodnictwo i kompletny brak odpowiedzialności, a balansowanie pomiędzy poczęciem a niepoczęciem, czyli dla mnie maksymalne ryzyko i bawienie się ludzkim życiem jest jak najbardziej słuszne, bo wpisane w nature człowieka. Nie widzicie, jak to absurdalnie brzmi?

Co do refundacji jakichkolwiek lekarstw czy tabletek, moim zdaniem państwo powinno być na tyle myślące wprzód, że powinno być na obniżenie ceny środków antykoncepcyjnych i refundację lekarstw dla ciężko chorych, niestety pewnie jeszcze przez wiele lat będziemy żyć w  państwie, w którym nie będzie ani na jedno ani na drugie sad                   

Thumbs up Thumbs down

19

Odp: Antykoncepcja

                    Dlaczego mówicie o ciąży jako o ryzyku a nie o szczęściu i wielkim darze? Ciąża nie jest chorobą. Poza tym, dlaczego balansowanie? Jeżeli ktoś jest odpowiedzialny, to własnie nie bedzie podejmował decyzji o tym, żeby współzyc w dniach płodnych. I to powinno dotyczyć zarówno mężczyzny jak i kobiety - obydwoje mają wiedzieć, kiedy moga a kiedy nie. To jest odpowiedzialne podejmowanie decyzji, a nie to, czy przykleić plasterek albo zażyć pigułkę.                   

Thumbs up Thumbs down

20

Odp: Antykoncepcja

                    dziecko jest darem, kiedy się go chce, kiedy ma się poczucie, że nadszedł dobry moment i że ma się mu sporo do zaoferowania, że będzie się świadomym ojcem i matka i że nie będzie trzeba pożyczać pieniędzy na pieluchy od rodziców.
Dni płodne to śliska sprawa. Moniko, jest coś takiego jak cykle nieregularne i czynniki zaburzające regularność cyklu. obyś nigdy się o tym nie musiała przekonać i otrzymać "daru" w momencie, w którym będziesz miała środki wyłącznie na to, aby utrzymać samą siebie i totalny brak środków, aby utrzymać kogoś jeszcze, a tym bardziej dzidziusia                   

Thumbs up Thumbs down

21

Odp: Antykoncepcja

                    Nie, jeżeli człowiek współzyje, to musi zakładać, ze zawsze jest możliwość otrzymania tego daru.  smile                   

Thumbs up Thumbs down

22

Odp: Antykoncepcja

                    Temat rzeka. Czytam Wasze opinie i widzę poprostu różne dogmaty. I bardzo dobrze, że każdy z Was ma odmienną opinię i osobiste podejście do sprawy.
Ja napiszę krótko(zresztą zawsze się staram tak wypowiadać, żeby nie przynudzać).
1)Lubię jak to partner myśli o zabezpieczeniu a nie ja;
2)Aborcja - jestem za (w ekstremalnych przypadkach);
3)Tabletki, kalendarzyki, wzgledy religijne. Jeżeli ktos zaczął stosować konkretną metodę,, to nie chce jej zmienić dopóki nie wpadnie(tak było jest i będzie).
4)Sterylizacji mówie tak ale zarówno dla niej i dla niego. Niech jedno sie poświęc.Szkoda, że metoda jest tak droga, bo sama z przyjemnością bym skorzystała i miała spokój do końca życia.
Nikogo nie krytykuje i nikogo nie popieram w tym temacie, zawsze staram się zrozumieć i uszanować.                   

CHCESZ MIEC LADNY AVATAR LUB BANNER Z PODPISEM?JESTEM GRAFiKIEM I ZROBIE TO PROFESJONALNIE.ZA DARMO OCZYWI

23

Odp: Antykoncepcja

                   

4)Sterylizacji mówie tak ale zarówno dla niej i dla niego. Niech jedno sie poświęc.Szkoda, że metoda jest tak droga, bo sama z przyjemnością bym skorzystała i miała spokój do końca życia.


Tylko ze mentalnosc ludzi zmienia sie z czasem i pozniej mozna takiego kroku zalowac jesli kogos najdzie jednak ochota na posiadanie dzieci np. po slubie wink
Nie popieram takich metod samookaleczania sie, ale oczywiscie jak ktos chce to w koncu jego zycie. Poza tym nigdy nie posunal bym sie do takeigo kroku chocby z tego powodu ze nie jest to dla mnie zadne poswiecenie tylko dzialanie wbrew naturze - chce miec dzieci i ich wychowanie bedzie dla mnie poswieceniem :]                   

http://mt.gre.pl

24

Odp: Antykoncepcja

                    anonim, ale ty masz 19 lat, więc nie dziwię się, że obchodzisz sterylizację szerokim łukiem. Jednak gdybyś miał już kilka tych wymarzonych dzieciaczków, nie mógł sobie pozwolić na ryzyko posiadania kolejnych lub po prostu uznał swoją misję reprodukcyjną za zakończoną, to kto wie :wink:                   

Thumbs up Thumbs down

25

Odp: Antykoncepcja

                    przeciez wysterylizowany facet to nie facet ... neutral
a tak na marginesie - widzialem ostatnio wysterylizowana kotke ... uwazam ze takich czynow powinno sie zaniechac bo to nic innego jak okaleczanie hmm                   

http://mt.gre.pl