26

Odp: Antykoncepcja

                    Sterylizacja mężczyz uwłacza w jego godność, absolutnie. Noi tak jak pisze wyżej user, jeżeli ktoś ma dzieci i zupełną pewność, że nie chce miec więcej raczej myśli w inny sposób niż Ty Anonimie.                   

CHCESZ MIEC LADNY AVATAR LUB BANNER Z PODPISEM?JESTEM GRAFiKIEM I ZROBIE TO PROFESJONALNIE.ZA DARMO OCZYWI

27

Odp: Antykoncepcja

                   

Noi tak jak pisze wyżej user, jeżeli ktoś ma dzieci i zupełną pewność, że nie chce miec więcej raczej myśli w inny sposób niż Ty Anonimie.


To dlaczego wiele par niewysterylizowanych jednak panuje nad liczba swojego potomstwa? Hm? Uwazam ze nie potrzeba sie posuwac do takich krokow - wystarczy zwykly rozsadek :] ... Zreszta teraz wymyslili tyle tych sposobow ciekawych jak np. plasterki ktorymi sie szczyca kobiety wokolo - trzeba to przetestowac a nie od razu takie drastyczne kroki lol                   

http://mt.gre.pl

28

Odp: Antykoncepcja

                    Rzecz w tym, że te wszystkie metody godne przetestowania czasem zawodzą (nie dają 100%), trzeba o nich pamiętać i ...co tu dużo ukrywać kosztują sporo sad pewnie za kilka lat uskładałabym na sterylizację, chyba że zaskoczyła by mnie menopauza.
Poza tym antykoncepcja to nie zabawa i testowanie różnych metod może się kiedyś źle skończyć. Z drugiej strony hormony to nie są pycha dropsy, na których można jechać bez końca i nie pozostawią śladu w organiźmie. co jakiś czas warto byłoby zrobić przerwę, a wtedy w repertuarze zabezpieczeń pozostają tylko metody mechniczne, a im ufam na podobnym poziomie, jak kalendarzykowi tzn. jestem pechowcem i nie mam ochty zdawać się na los bądź przypadek  sad                   

Thumbs up Thumbs down

29

Odp: Antykoncepcja

                    Cały czas staramy się rozważyć różne metody zabezpieczeń. Jednemu odpowiada całe życie prezerwatywa, innemu tabletki a jeszcze inny marzy o bezustannym i 100% zabezpieczeniu. Wszystko zależy od podejścia obu partnerów.
Koleżanki mąż powiedział, że nie ma zamiaru dbać o zabezpieczenia, to ona ma się tym zająć dożywotnio i w ten sposób skazał ją na wieczne hormonizowanie się. Okropny typ. Ohyda!                   

CHCESZ MIEC LADNY AVATAR LUB BANNER Z PODPISEM?JESTEM GRAFiKIEM I ZROBIE TO PROFESJONALNIE.ZA DARMO OCZYWI

30

Odp: Antykoncepcja

                    No a co powiecie o tych magikomicznych plasterkach, co to ostatnio wszystkie aktorki sie nimi szczyca i przylepiaja sobie w widoczne miejsca?  lol

btw. nawet jakby ktos mi podal milion agrumentow za ta sterylizacja to i tak sie do tego nie posune, bo niezmiernie cieszy mnie fakt, iz kazdy element mojego organizmu funkcjonuje tak jak trzeba i nie zamierzam tego zmieniac :mrgreen: hehehe                   

http://mt.gre.pl

31

Odp: Antykoncepcja

                    Straszne czasy: ludzie traktują  płodność  jak największe zło.                   

Thumbs up Thumbs down

32

Odp: Antykoncepcja

                    Ludzie traktują płodność jak najwieksze zło z przyczyn moja droga bardzo prostych:
1)Bezrobocie i co za tym idzie obawa o godny byt dla dziecka;
2)Kariera,która staje się ważniejsza od wszystkiego;                   

CHCESZ MIEC LADNY AVATAR LUB BANNER Z PODPISEM?JESTEM GRAFiKIEM I ZROBIE TO PROFESJONALNIE.ZA DARMO OCZYWI

33

Odp: Antykoncepcja

                    Jezeli ktoś obawia się urodzenia dziecka ( czy odkłada decyzję o jego poczeciu)  z powodu barku srodków do życia - to jeszcze zrozumiałe. Ale kariera?! Czymże ona jest w stosunku do życia?                   

Thumbs up Thumbs down

34

Odp: Antykoncepcja

                    Życiem alternatywnym.
Zadajesz pytania retoryczne. Nie ma na nie odpowiedzi albo odpowiedz choc znana wszystkim nie daje się sformuowac.
Przykrajanie ludzi do jednego wzorca- "dla wszystkich macierzyństwo, ojcostwo musi być na pierwszysm miejescu" jak sądzę świat ten znacznie by zubożyło.
Ten/Ta która/y odłozył/a swoje rodzicielstwo na później lub sie go wyrzekł/a dla "przyziemnej i niegodnej" kariery być może wymyśli lekarstwo które kiedyś urotuje życie Twojemu dziecku.                   

35

Odp: Antykoncepcja

                   

Feniks napisał/a:


Ten/Ta która/y odłozył/a swoje rodzicielstwo na później lub sie go wyrzekł/a dla "przyziemnej i niegodnej" kariery być może wymyśli lekarstwo które kiedyś urotuje życie Twojemu dziecku.

To co piszesz jest bardzo mądre i rozsądne. Nigdy nie myślała o tym w ten sposób, choć już gdzies kiedyś to słyszałam.                   

CHCESZ MIEC LADNY AVATAR LUB BANNER Z PODPISEM?JESTEM GRAFiKIEM I ZROBIE TO PROFESJONALNIE.ZA DARMO OCZYWI

36

Odp: Antykoncepcja

                    Zgadzam się, że kariera, to nie tylko samolubna pogoń za sukcesem. Czasem (choć niestety coraz żadziej) jest to prawdziwe powołanie. Słóżba ludziom. Tylko, że nie zawsze dziecko "przeszkadza" w karierze... Jest trudniej, owszem, ale można. Ja studiuję biotechnologię i mam moją Dominisię. Nie musiałam rezygnować z niczego... tylko musiałam się odważyć!                   

Thumbs up Thumbs down

37

Odp: Antykoncepcja

                    A ja twierdzę że kariera JEST właśnie "samolubną" pogonią za sukcesem.
Dokładnie tak samo jak rodzicielstwo.
Owszem- mamy docznienia z innymi celami, metodami, środkami- ale kierunek jest ten sam. Rozwój własny- spełnienie się -czy też w roli matki/ojca czy też np profesora ortopedii.
I co w tym złego?
Społeczenstwo promuje i nagradza te zachowania które przyczyniają się do jego rozkwitu. Dajemy coś światu tak jako lekarz specjalista jak i jako rodzic.
Mieszanie w to powołania zaciemnia sprawę. Powołanie jest terminem wieloznacznym. Posiadać do czegoś powołanie- dobrze i z sercem wykonywac swoją pracę- zachowanie społecznie promowane. Koło się zamyka.

Wydaje mi się także że pewnych spraw nie da się ze sobą pogodzić. Czasami przychodzi mi do głowy że to może już pora na macierzynstwo- ale zbyt wiele spraw pozaczynałam. W mojej obecnej sytuacji raczej nie da się pogodzić obu ról- matki i "karierowiczki". Chyba że obie byłyby wykonywane na najnizszym możliwym poziomie.
Za dużo pracy i wysiłku włożyłam aby osiagnąć pozycję w której się teraz znajduję. Za dużo zarwanych nocy,stresu, papierosów załamań i antydepresantów.
Sprawia mi przyjemność to co robię. W swojej pracy w swojej ciągłej nauce odnajduję siebie. Wydaje mi się że dzięki swojemu wysiłkowi jestem w stanie komuś pomóc wskazac mu ścieżke ubogacić jego życie. I do imentu wkurza mnie gdy ktoś sugeruje iż moja postawa jest o wiele mniej warta od tej ktorą ten ktoś prezentuje.
No chyba że ten ktoś żył przez jakiś czas w mojej skórze.
Co nie jest niemozliwe.                   

38

Odp: Antykoncepcja

                    Prawda jest to, co powiedziala Rumianek: ze można pogodzić wychowywanie dziecka z karierą. Feniks, jasne, ze jest to trudne, ale chyba osiągalne? Wtedy rzeczywiście jest coś kosztem czegoś, i człowiek musi wybrać priorytet. nirea często jest to trudne, bo jak zostawić płaczące dziecko i iść na zajęcia czy do pracy> Ale trzeba mieć duzo siły, zreczywiści. Najłatwiej jest chyba tym małżeństwom, które maja jakieś wsparcie. Kiedy ktoś powie: nie amrtw sie, idź już, zajmę sie dzieckiem. To jest bezcenna pomoc. Ale ludzie tez wynajmują opiekunkę do dzeicka, i pracują dalej, działają. Nawet jezeli masz cały dzień tak napięty, ze wydaje ci się, że szpilki nie wciśniesz - dla dziecka musisz miec jakiś czas. Czasem jest to czas, który niby stoi  w miejscu, a powoduje jednak zmęczenie. Ale jest to bardzo cenny czas - bo jesteście razem, ty i dziecko.
Kariera jest czyms, co mija. Zostają tylko wspomnienia z dziaalnia, albo efekty pracy, czasem pieniądze, czasem idea. A rodzicem jest sie przez cały zcas, nieważne, co robisz i gdzie jesteś.
Ale to jest własnie piękne. Bo to coś, co trwa.  smile                   

Thumbs up Thumbs down

39

Odp: Antykoncepcja

                   

Monika napisał/a:

nieraz często jest to trudne, bo jak zostawić płaczące dziecko i iść na zajęcia czy do pracy


a jeśli nie ma z kim zostawić płaczącego dziecka? jeśli w ogóle nie ma mowy o karierze, bo jest sie na takim etapie życie, że jej się nawet nie rozpoczęło, a  dziecko to najmniej pożądana sprawa?

Przewidujesz tylko jedną ewentualność, czyli taką, że jest się małżeństwem i dziecko pojawiło się wcześniej niż było planowane, ale to  przecież żaden problem, bo mąż ma na tyle stabilną sytuację finansową i zarobkową, że może utrzymać rodzinę...zapewniam cię, że nie zawsze jest tak kolorowo i optymistycznie                   

Thumbs up Thumbs down

40

Odp: Antykoncepcja

                    Skoro już ktoś decyduje się na dziecko uważam że powinien do tego podejść ODPOWIEDZIALNIE.
Zakładanie z góry że przeciez zawsze można wynająć opiekunke do dziecka raczej odpowiedzialne nie jest. Bo co dzieje się potem? Obiady zostawiane w piekarniku bo kiedy dziecko wróci ze szkoły musi coś zjeść? Klucze na szyii? Pies kupiony dziecku do towarzystwa?
Sądzę że jeśli się coś robi nalezy wykonywać to całym sobą absolutnie na sto procent. Zwłaszcza gdy mamy do ukształtowania całkowicie nową istotę w pełni od nas zalezną.
Urlop macierzynski nie załatwia sprawy, dzieci matek na pół etatu płacą często straszną cenę za swoje samotne dziecinstwo. Zaburzenia osobowości, anoreksja, bulimia, depresja, zespoły somatyczne histrionia podwyższona podatność na pewne rodzaje schizofrenii i chorobę afektywną dwubiegunową. Można długo wymieniać.                   

41

Odp: Antykoncepcja

                    Jednak pzresadzać nie mozna. Oczywi ście, wazne jest, i to bardzo ważne, żeby matka była z dzieckiem i mogla się poświecac dla niego. Ale zobaczcie wokoło: kobiety pracują. Więc nawet jezeli mają jakiś urlop na początku, potem i tak ida do pracy. Kiedy nie mają z kim zostawić dziecka, oddają je do przechowalni - żłobka. Jest tylko jeden problem: większośc kobiet pracuje. Więc czy one nigdy mają nie mieć dziecka? Dlaczego w takim razie jest  w tym kraju tak, że zarobki jednej osoby nie wystarczaja często, aby utrzymac rodzinę? W takiej sytuacji pracują obydwoje: mąż i żona. Z tego, co pizsecie, wynika, że kobieta pracująca nie może mieć dziecka a nawet niemoralne będzie, kiedy będzie je miala, bo dziecko będzie zaniedbane i bedzie mialo anoreksję, depresję i może coś jeszcze.                   

Thumbs up Thumbs down

42

Odp: Antykoncepcja

                    Dziecko przynajmniej do piątego roku życia powinno stale przebywac przy matce. Im bardziej skracamy ten czas tym wyższy współczynnik ryzyka zaburzeń. Oczywiście- to nie jest jedyny ani wystarczający warunek ale przejrzyj sobie statystyki psychologów i psychiatrów Moniko. Mozna tam całkiem sporo ciekawych prawidłowości zaobserwować.
Nie możesz dac swojemu dziecku nic prócz szczęsliwego dziecinstwa- jeśli zas tego nie możesz mu zapewnić po co wołac je na świat?
Wiem to uproszczenie.
Kobieta która ma ambicje, która chce zrobic "karierę" nie może pozwolić sobie na rok dwa lata pięć lat przerwy. Często już po kilku miesiącach jest "out" na wylocie. Nie jest na bieżąco- nie jest potrzebna, drzwi się przed nią zamykają.
Koniec.
A żadnemu maleństwu nie życzę znerwicowanej sfrustrowanej i niezrealizowanej "karierowiczki" jako matki.                   

43

Odp: Antykoncepcja

                    Ale z tego wynika, ze matka moze zostac jedynie kobieta niepracująca. Bo kto da Ci urlop na 5 lat i jeszcze Ci zaplaci za to, ze nie ma Cię w pracy? Niepracująca matka to luksus, i niewiele rodzin ma taką matkę w domu.  smile
Nie jest konieczne, zeby matka przebywała non stop przez 5 lat ze swoim dzieckiem. Przecież, nawet jezeli wyjdzie na te kilka godzin do pracy, a dziecko zostanie z osobą, ktora się o nie troszczy - nie stanie się mu krzywda.
Nawet matka, która jest przez cały zcas z dzieckiem - może miec gorsze dni. tez nalezy sie jej odpoczynek, co nie oznacza, ze dziecko będzie musiało wtedy cieropieć. Ono tez chce poznawac swiat, nie tylko uzależnać się od matki. Przecioeż dziecko am też potrzebę bycia z innymi, z tatą, np, albo z babcią i dziadkiem. To jest normalne i zdrowe. Matka przecież nie może non stop być z dzieckiem.                   

Thumbs up Thumbs down

44

Odp: Antykoncepcja

                    Być może nalezy nazwać to luksusem.
Ja wolę słowo odpowiedzielność.                   

45

Odp: Antykoncepcja

                    Wg mnie antykoncepcja powinna być refundowana. Nie każdy może sobie pozwolić (z różnych powodów) na dziecko i nie każdy może lub chce stosować naturalne metody planowania rodziny. Każdy powinien mieć wybór. Przeciwna jestem jedynie środkom zabijającym płód (bo   to jest wg mnie morderstwo).                   

[color=green]Najwa

46

Odp: Antykoncepcja

                    Niewiele kobiet może sobie dziś pozwolić na to, by zostać w domu z dzieckiem, aż skończy ono trzy latka - do powrotu do pracy zmuszają je względy ekonomiczne lub obawa, że stracą pracę i szansę robienia kariery. Szybki powrót do pracy często spotyka się z potępieniem.Niesłusznie. Kobieta nie powinna obwiniać się za taką decyzję, ponieważ powrót do pracy wcale nie oznacza, że dziecku stanie się krzywda. Ważne jest, by na czas nieobecności matki zapewnic mu opiekę ciepłej, serdecznej osoby, ktora będzie potrafiła zadbać o jego potrzeby. Nie musi to być jedna osoba, ale lepiej też, by nie było ich zbyt wiele. Kobieta nie musi się też obawiać, że ucierpi lącząca ją z dzieckiem więź, że pokocha ono bardziej nianię niż mamę. Relacja matki z dzieckiem zawsze jest niepowtarzalna. Poza tym na prawdziwą bliskosc pracuje się przez lata, a nie tylko przez pierwsze miesiące.Jeśli chcemy ułatwić dziecku nasz powrót do pracy, lepiej wznowić karierę, kiedy dziecko skończy 6-8 miesięcy, a nie kiedy ma np. rok. Maluch, który do tej pory odbierał siebie jako jedność z matką, w wieku 7-10 miesięcy zaczyna dostrzegać, gdzie kończy się on sam, a zaczyna świat i inni ludzie. To budzi lęk. W tym wieku zaczyna też eksplorować świat - raczkujac, oddala się od matki, ale zawsze do niej wraca.Ta eksploracja to dla malucha, oprócz radości, źródło lęku.Dlatego ważne jest, by osoba, która będzie zajmować się dzieckiem, była wobec niego ciepła, troskliwa, aby je rozumiala i potrafiła się z nim zwiazać. To, czego kobiety zdecydowanie powinny unikać, to próby udawania, że nic się nie dzieje, kiedy za chwilę będą wychodzić do pracy. Dziecko powinno mieć szansę pożegnania się z mamą, móc jej pomachać i pogodzić się z faktem, że mama wychodzi. Inaczej będzie się bało jej zniknięcia.                   

CHCESZ MIEC LADNY AVATAR LUB BANNER Z PODPISEM?JESTEM GRAFiKIEM I ZROBIE TO PROFESJONALNIE.ZA DARMO OCZYWI

47

Odp: Antykoncepcja

                    W pełni popieram wszystkie wypowiedzi Moniki.
Niestety taki mamy dzisiaj świat, że prawdziwa mama-gospodyni, która całymi dniami siedzi w domu, sprząta, gotuje i zajmuje się dziećmi (od czasu do czasu oddaje się jakijś swojej pasji czy hobby ale nie z przymusu tylko z chęci) musi być żoną milionera... co ja mówię miliardera!
Wtedy antykoncepcja nie byłaby potrzebna. Nikt nie miałby nic przeciwko następnemu dziecku.
Owszem... byłaby potrzebna kobietom i mężczyznom, którzy traktują seks jako formę rozrywki... czyli dopuszczają seks z osobą z którą nie chcieliby mieć dziecka... brrr                   

Thumbs up Thumbs down

48

Odp: Antykoncepcja

                    Mój punkt widzenia jest jakgdyby pośredni.
Uważam, że antykoncepcja jest po to, aby mieć luksus wybrania najlepszego momentu na urodzenie dziecka, a najlepszy moment to wg mnie taki, w którym pojawia się stabilna sytuacja życiowa, czyli w której możemy prognozować, że nie zmieni się ona diametralnie przez 3 lata,a w ciągu tych trzech lat kobieta będzie mogła pracować przez maksymalnie 4-5godz. Nie wyobrażam sobie zostawiać mojego półrocznego dziecka pod opieką niani czy nawet babci dziecka na 8 godz., a samemu siedzieć w pracy. Wynika to stąd, że sama zajmuję się dwójką świetnych bobasów i doskonale widzę, jak one tęsknią, pod koniec tych 3-4 godz, w czasie, których się nimi zajmuję już nie są w stanie się skupić na żadnej zabawie. Po prostu czekają, a to są maleńkie dzieci. Pewnie, jak podrosną będą ciągle pytać, kiedy wróci mama.                   

Thumbs up Thumbs down

49

Odp: Antykoncepcja

                   

w którym pojawia się stabilna sytuacja życiowa, czyli w której możemy prognozować


Nie ma takich sytuacji - zycie potrafi zaskakiwac w najmniej oczekiwanych momentach.                   

http://mt.gre.pl

50

Odp: Antykoncepcja

                   

Anonim napisał/a:

w którym pojawia się stabilna sytuacja życiowa, czyli w której możemy prognozować


Nie ma takich sytuacji - zycie potrafi zaskakiwac w najmniej oczekiwanych momentach.

Ja uważam zaś, że są takie sytuacje. Sama to przerabiałam. A skoro to przeszłam to  jednak są :wink:                   

Thumbs up Thumbs down