Temat: ta sytuacja mnie zabija

                    dzien dobry,nazywam sie Ania, moj problem dla wielu moze byc banalna
mianowicie chodzi mi o moich tesciow,naprawde nie mam z kim pogadac,bo
mieszkam za granica,nie znam za dobrze ludzi,mojej mamie powiedzialam ale ona
odp:a czy ona jest taka w porzadku,chodzi o moja tesciowa,bo to wlasnie jest
moj problem...nie chce tez martwic mame i nie mowie jej wszystkiego,wlasciwie
zna tylko czesc prawdy a reszte zatailam.jak ci juz wspomnialam jestem
mezatka od 11miesiecy,ale dziewczyna jestem od sierpnia 1998r.jestem od meza
starsz o 3lata,i to bylo le dla moich tesciow,wiesz oni maja takie dziwne
podejscie do zycia.od samego poczatku kiedy tylko mnie zobaczyli bylo cos nie
tak,szkoda ze nie moge ci poslac zdjecia to bys mi powiedziala czy jest cos
ze mna nie tak,bo oni mnie nie znali wogle a juz pierwszego dnia wyrobili
sobie opinie na moj temat...i tak cale te lata naszego chodzenia,moj chlopak
jest wrazliwym mezczyzna,a ja jestem taka ze lubie wiedziec konkretnie o co
chodzi,lubie wiedziec prawde nie lubie klamstw,a widzialam setki razy jak
mojego Darka cos gryzlo,widywalismy sie prawie codziennie,i wyobraz sobie
codziennie bylo cos nie tak,ja pytalam,i tak dlugo pytalam az moj Darek mi
opowiadal,nie wiem czy zrobilam dobrze ale wyobraz sobie ze codziennie
sluchasz o sobie obelg,na poczatku bylo mu ciezko o tym mowic,ale po czasie
przynosilo mu to jakas ulge,niewiem moze sie myle,naprawde to byly takie
zeczy jak:matka stwierdzila z ojcem ze urodze mu chore dzieci bo...jestem
starsza,ze to dobrze ze mnie okradli,powinnam lepiej na swoja komorke
uwazac,chce zaznaczyc ze byl tlok w autobusie i takie zeczy kazdemu sie
zdarzaja,w domu u Darka natomiast jak juz bywalam,to np:matka jawnie mnie
unikala rozmawiajac ze wszystkimi a mnie omijajac,nigdy sie nie zapytala jak
sie czuje,nigdy mi nie zlozyla zyczen urodzinowych,ja jej tak itp....jak byli
goscie to pytala sie komu zrobic herbate a mnie celowo omijala...i tak przez
lata....nawed jak sie zareczylismy to oni nic o tym nie wiedzieli bo i po
co,pewnie by cos niemilego dodala....teraz jest tak ze mieszkamy za granica w
Stanach,dwa lata temu wyjechali tesciowie,a mysmy dolaczyli do nich we
wrzesniu 2003r.wyjezdzajac z kraju mielismy po raz pierwszy powiedziane ze
nam pomoga,zostalabym w Polsce gdybysmy naprawde mogli,wyjechalismy bo
mielismy w moim domu rodzinnym nie najlepsza sytuacje materialna,ja nie
mialam pracy a Darek byl wczesniej wyjechal z rodzicami swoimi na pol roku
zeby zarobic pieniadze i wroci do mnie ale zycie nam sie tak potoczylo ze
wyjechalismy,tak wiec wyjechalismy,ja szczeze mowiac nie wyobrazalam sobie
mieszkania z nimi pod wspolnym dachem,no i stalo sie.....od samego poczatku
bylo zle....wogole inne warunki byly na przedstawione a w innych warunkach
przyszlo nam zyc,ciagle klotnie,wtracanie sie w nasze zycie,wyobraz sobie ze
to ja przez pierwsze 4 miesiace prowadzilam dom,a pozniej sie zbuntowalam
kiedy po calym dniu pracy w tym domu a byl to ogromny dom uslyszalam jak
tesciowa do ciotki mowila ze "narobila sie i lezy"w sarkazmie po czym sie
zasmialy.tesciowie nie znaja wogle jezyka i musielismy sobie wziasc na swoje
barki swoje problemy i ich,naprwde jakbysmy mieli male dzieci na
wychowaniu,jak mielismy np:jechac odeprac swoje dowody i nie chcialam abysmy
sie spoznili to poszlam po Darka do garazu ,on wtedy rozmawial z ojcem to
matka sie wtracila i powiedziala mi"zostaw go" i tak wiele razy!jak mialam
urodziny to wogle nikt oprocz moich rodzzicow i Darka nie zlozyl mi zyczen,a
dobrze wiedzieli kiedy mam i ze obchodze urodziny,mieszkalismy tam pol
roku,przeszlam zalamanie nerwowe,myslalam nawed zeby sie zabic,tak zabic,nikt
nigdy mnie tak nie upokorzyl jak oni tesciowie przez te niecale 6 lat mojego
zwiazku z Darkiem,wyprowadzilismy sie od poltora miesiaca mieszkamy na
swoim,ja sie wyciszylam,na odchodne jak sie wyprowadzalismy to uslyszalam ze
jestem chora i nienormalna,bo wedlug niej powinnam sie leczyc ze chce
zamieszkac z mezem swoim sama i miec choc odrobine intymnosci,teraz do nas
dzwoni raz na tydzien ,my czekamy jak sie nagra na sekretarke,to wtedy tylko
prosi Darka,jak ja raz odebralam to rzucila sluchawka,myslalam ze mi
przejdzie ale tak naprawde jak o nich sobie pomysle to az cala sie trzese z
nerwow,a na poczatku jak tu zadzwonila to dostalam prawie ataku histerii,nie
wiem,jak ma wygladac nasze dalsze zycie,Darek nie chce sie z nimi spotykac,bo
wie w jak fatalnym stanie psychicznym bylam wyprowadzajac sie z tego
domu,zreszta on tez przyplacil to sporymi nerwami!teraz musimy do tego domu
jechac wziasc swoje zapomniane rzeczy,ja zostane albo w domu albo w aucie bo
nie wiem jak zareaguje jak ich zobacze!powiedz mi co jam mam zrobic,rodzina
meza odwrocila sie,bo matka juz swoje powiedziala na moj temat,zreszta jak
juz przyjechalismy tutaj to sie na mnie dziwnie wszyscy patrzyli.Rozmowy nic
nie daly,bo ze spokojnej rozmowy wybuchla awantura w ktorej dowiedzialam sie
ze jestem winna wszystkim nieporozumieniom jakie ona miala ze swoim synem,a
moj maz po prostu mnie bronil jak ona mnie atakowala,po prostu ranila
wlasnego syna uderzajac obelgami we mnie,ja sie bardzo staralam bylam zawsze
dla nich mila,kiedy jego starszy brat zaprosil mnie z Darkiem na urodziny to
tego brata dziewczyna ktora mnie widziala po raz pierwszy ze jego matka byla
bardzo niezadowolona ze ten brat mnie zaprosil na urodziny?!itd...
teraz jak do nas dzwoni to zwraca sie tylko w slowach do Darka,najczesciej
nagrywa sie na sekretarke.jak ja mam sie zachowac kiedy bedziemy mieli w
przyszlosci dziecko?bede sie bala je z nia zostawic bo boje sie ze ona moze
mojemu dziecku mowic jakies zle rzeczy na moj temat,czyli nastawiac moje
dziecko przeciwko mnie itd...a jak dziecku powiedziec ze babcia mame
nienawidzi?bardzo was prosze o odp.!!!!!!!!!!!
od naszej wyprowadzki minal rok w marcu dodam tylko tyle ze przez 3 miesiace
wogle sie z tesciami nie widywalismy,zmieklismy dopiero w czerwcu 2004 roku
chcialam jeszcze raz wszystko zaczac od nowa-dac im szanse ale......na prozno
najbardziej wiecie co mnie boli to ze miedzy czasie byli w kraju na 3 tygodnie
myslalam ze odwiedza moich rodzicow ktorych wogle nie znaja jakiez bylo moje
zdziwienie kiedy olali to a tesciowa sie tlumaczyla"bo tak wyszlo"!szok!moi
rodzice sa starszymi i schorowanymi osobami a tesciowie maja latwy ii szybki
transport,moi rodzice liczyli na poznanie ich!co jeszcze sie wydarzylo aha,moj
maz chcial rozpoczac studia tesciu od razu powiedzial"twoja szkola twoj problem-
"dodam ze starszy syn dostal na prywatna uczelnie tyle ile chcial...ale to nic
mlodszy widocznie nie musi,teraz postanowilismy sie odciac-inicjatywa wyszla z
mojej strony chcialam dac im szanse ale olali to!co myslicie o TEJ CALEJ
SYTUACJI?POZDRAWIAM...
sad                   

Thumbs up Thumbs down

Odp: ta sytuacja mnie zabija

                    Witamy

aniutek napisał/a:

nie chce tez martwic mame i nie mowie jej wszystkiego,wlasciwie
zna tylko czesc prawdy a reszte zatailam.


Powinnas rozmawiac z mamą to bardzo wazne żeby umiec pogadać z najblizszymi tobie ludzmi.To oni byli tymi pierwszymi.Wkoncu kto jak kto ale mam zna cie najlepiej neutral
smile

aniutek napisał/a:

szkoda ze nie moge ci poslac zdjecia

pinat......... Czy to jest to co mysle ?


aniutek napisał/a:

od poltora miesiaca mieszkamy na
swoim


Uwazam to za dobrą decyzje.Odpowiedzialna dobra decyzja.Masz racje człowiek ma prawo do wolnosci miłosci a przedewszystkim do bycia "godnym człowiekiem"do godnosci.

aniutek napisał/a:

Darek nie chce sie z nimi spotykac,bo
wie w jak fatalnym stanie psychicznym bylam wyprowadzajac sie z tego
domu


Masz kochanego męza.Tylko pozazdroscic WAM waszej miłosci .

aniutek napisał/a:

bo ze spokojnej rozmowy wybuchla awantura w ktorej dowiedzialam sie
ze jestem winna wszystkim nieporozumieniom


A tak napewno nie jest.To oni nie chcą zaakceptowac Waszego wyboru bycia razem.To strasznie smutne bo wygląda na to że chcą poprostu zniszczyć waszą miłosc nizszymi racjami (materialne).W koncu przyzekaliscie sobie miłosc na dobre i złe.ciezkie chwile  sad



aniutek napisał/a:

bo boje sie ze ona moze
mojemu dziecku mowic jakies zle rzeczy na moj temat,


Też bym sie bał.

aniutek napisał/a:

jak dziecku powiedziec ze babcia mame
nienawidzi


?????

[size=16][ Dodano: Czw 05 Maj, 05 5:28 pm ][/size]

jak dziecku powiedziec ze babcia mame
nienawidzi

Jak bedziesz mamą to sytuacja bedzie podobna jak twoja rozmowa z mamą.Trzeba umiec rozmawiac z rodzicami.To w koncu ci najblizsi.Nie mam pojecia czy jest wogle jakiś delikatny sposób rozmowy na ten temat.Przecież przy tak strasznej rozmowie nie ma łagodnego sposobu.Ale dziecko powinno wiedziec że je kochasz i że chcesz jego dobra.ZYcze ci by jednak ta sytacja sie zmieniła.TAk byc nie moze.Najwazniejsze już masz MIŁOSC  MEZA a jak tesciowie sa tacy jacy sa to nalezy to przerwac.Przerwac z nimi kontakt.Nic nie da takie obwinainie sie i szukanie winnego na siłe.Zycze ci byś znalazła prace wyszła na swoje i powiedziała ttym ludzią co o nich myslisz...Ponoc człowiek to sama miłosc.Wiec odrzuc to co nią nie jest a bedziesz szczesliwa.Bedziecie.
Pozdrawiam.                   

PRawdziwym szczesciem Jest,Innym to szczescie niesc.zyj...masz przecie

Thumbs up Thumbs down

3

Odp: ta sytuacja mnie zabija

                    Aniu, a ja myślę, że nie musisz z mamą rozmawiac, jeżeli jej nie chcesz martwić. Z tesciowa za to trzeba pogadać. Jeżeli nic się już nie da zrobić, to chyba tymczasowo przynajmniej, bedziecie musieli dac sobie spokój z nimi. Jeżeli bedzioesz z nia rozmawiala, to uwazam, zepowinnas powiedzieć jej o tym, że nie podoba Ci się takie zachowanie. Czasmi trezba nawet postawic warunek, jezeli inaczej sie nie da. Albo bedzie cie szanowała, albo koniec widzenia.                   

Thumbs up Thumbs down

4

Odp: ta sytuacja mnie zabija

                    :shock:  :shock:  :shock: ...ja to juz na jakims Forum czytalam.....jak znajde,to wkleje..... :?  :?  :?                   

5

Odp: ta sytuacja mnie zabija

                    czarnulka masz problem z tym?i co z tego ze na iinym forum pisalam? :shock:  sad  :twisted:                   

Thumbs up Thumbs down

6

Odp: ta sytuacja mnie zabija

                    Aniutek nie mam problemy....poprostu wiem ze czytalam i nie tylko ja ja jedna....

http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1...0678&w=14327025                   

7

Odp: ta sytuacja mnie zabija

                   

aniutek napisał/a:

czarnulka masz problem z tym?i co z tego ze na iinym forum pisalam?


Czarnulka na pewno nie ma z tym problemu, ale ktoś na pewno ma... i to duży:

http://www.dla-kobiet.info/-vp24235.html                   

Ka

Thumbs up Thumbs down

8

Odp: ta sytuacja mnie zabija

                    http://www.alpn.tychy.net.pl/alemag/viewto...412d28bbe936a12

i jeszcze tutaj..hehe..                   

"Masz wolne serce, miej zawsze odwage i

9

Odp: ta sytuacja mnie zabija

                    :shock:  :shock:  :shock: ....a moze ich jest kilka.... :shock:  :shock: ....no ja sie grzecznie zapytam...jak masz na imie  neutral  neutral ...Ania,Basia,Kasia czy Dorotka???? :twisted:  :twisted:                   

10

Odp: ta sytuacja mnie zabija

                   

Karina napisał/a:

http://www.alpn.tychy.net.pl/alemag/viewtopic.php?t=505&sid=bfd86d9cadc7d88d9412d28bbe936a12

i jeszcze tutaj..hehe..

bbrrrrrrrrrr..... wrrrrrrrrr........... czerwone forum :shock:
:shock:  :shock:  :twisted:  :twisted:  :twisted:

a już myślałam, że tam nigdy nie trafię, w takim tempie to my tu będziemy mieć linki do wszystkich forów /for (nie wiem jak to się pisze:P) w necie.... może trzeba zmienić nazwę tego tematu, co?
chociaż z drugiej strony... jest idealna lol  lol  lol  lol  lol  lol                   

Ka

Thumbs up Thumbs down

11

Odp: ta sytuacja mnie zabija

                    Rozdwojenie jaźni... to za mało...                   

http://www.cosgan.de/images/smilie/xmas/f034.gif

12

Odp: ta sytuacja mnie zabija

                    Możesz węc powiedzieć Aniutko czy aniutku, czy zreczywiście, Basiu: naprawdę potrezbowałas rady od kogoś i dlatego pisalas az na tak wielu forach, czy bawisz się w kotka i myszke? Jezeli to prawdziwy problem, i to Twój, to oczywiście, masz prawo pytać o zdania kogo chcesz i gdzie chcesz. jezeli zaś to taka Twoja zabawa - przestań sie bawić. Pozdrawiam. Monika                   

Thumbs up Thumbs down

13

Odp: ta sytuacja mnie zabija

                    ja was nie rozumiem neutral

[size=16][ Dodano: 2005-05-10, 01:51 ][/size]
cholera wolny kraj nie?                   

Thumbs up Thumbs down

14

Odp: ta sytuacja mnie zabija

                    Zgadza sie i wolnosc slowa tez istnieje...ale w kazdym poscie masz inne imie..wiec o co chodzi...wytlumaczysz?                   

15

Odp: ta sytuacja mnie zabija

                   

Ana napisał/a:
Karina napisał/a:

http://www.alpn.tychy.net.pl/alemag/viewtopic.php?t=505&sid=bfd86d9cadc7d88d9412d28bbe936a12

i jeszcze tutaj..hehe..

bbrrrrrrrrrr..... wrrrrrrrrr........... czerwone forum :shock:
:shock:  :shock:  :twisted:  :twisted:  :twisted:

a już myślałam, że tam nigdy nie trafię, w takim tempie to my tu będziemy mieć linki do wszystkich forów /for (nie wiem jak to się pisze:P) w necie.... może trzeba zmienić nazwę tego tematu, co?
chociaż z drugiej strony... jest idealna lol  lol  lol  lol  lol  lol

A co to forum takie złe?? Czy ludzie tam nieodpowiedni??                   

"Masz wolne serce, miej zawsze odwage i

16

Odp: ta sytuacja mnie zabija

                   

Karina napisał/a:

A co to forum takie złe?? Czy ludzie tam nieodpowiedni??

Yyyyy... kiedyś dawno temu zdarzyło mi się tam zajrzeć, ktoś rzucił nam tu linka do niego... jakoś nie te tematy... no i kolorki jak dla mnie troszkę odstraszające lol
co do ludzi, to nie mam pojęcia, trudno jest oceniać jak kogoś się nie zna

ale muszę powidzieć, że temat z teściową i biedną żoną jej syna załatwiliście na najwyższym poziomie, gratuluję :mrgreen:                   

Ka

Thumbs up Thumbs down

17

Odp: ta sytuacja mnie zabija

                    załatwiliście :>?? to już koniec :>?? , hehe, rzeczywiście dziwna sprawa                   

"Cz

Thumbs up Thumbs down

18

Odp: ta sytuacja mnie zabija

                    a ja mam jeszcze pytanko, czy po każdym waszym poście tutaj  dostajecie niemiłe wiadomości prywatne od Anki, Basi, czy jak w koncu ??
bo zastanawiam się czy tak każdemu rozsyła czy tylko mnie takie szczęście kopnęlo...  :evil:                   

"Cz

Thumbs up Thumbs down

Odp: ta sytuacja mnie zabija

                   

Bursztynka:) napisał/a:

czy po każdym waszym poście tutaj dostajecie niemiłe wiadomości prywatne od Anki, Basi, czy jak w koncu ??

hehhe ja ostatnią prywatną wiadomosc dostałem Pią 06 Maj, 05 9:06 pm ....i nalezała ona do tych milszych  smile ale co do wiadomosci to prawie wcale.Zresztą po co jak chce pogadac to zakładam post.A jak mam ochote na szybszą rozmowe to na gg...wiec nie widze potrzeby na pisanie wiadomosci.No ale nie mówie NIE pisaniu!!! zeby była jasnosc.Kazdemu czasem zdarzy sie coś napisac.
A ja nie wiem o co wam chodzi z tymi innymi wypowiedziami na forum.A niech jej bedzie Basia czy Anka.Chce zostac anonimową to niech zostanie.a co do powodu pisania???.....hmmm A nie wiem co o tym pisac.Nie czytałem innych jej wypowiedzi moze dlatego.ehhh szczerze to mi jest wszystko jedno a wam co sie stało że tak o jej osobe zahaczyliscie ??...no a co do przeklinania.No mamy wolnosc słowa ale SŁOWA a pisanie to zawsze co innego.Sa to dwa rózne style jeden mówienie( wiadomo jakie jest) a drugie wymaga innego słownictwa.hehhe no dobra wiem że np WITKACY "SZEWCY" pisał i uzywał (wiadomo jakiego słownictwa)...trzeba na to oczko przymknąc.

Jestem moderem KULTURY WIEC ZYCZE WAM PRZEDEWSZYSTKIM DUZO JEJ NA CODZIEN tongue  lol
POZD.                   

PRawdziwym szczesciem Jest,Innym to szczescie niesc.zyj...masz przecie

Thumbs up Thumbs down

20

Odp: ta sytuacja mnie zabija

                    Misku

ZYCZE WAM PRZEDEWSZYSTKIM DUZO JEJ NA CODZIEN

kultura, kultura...pisanie,pisaniem.....i co ma ona wspolnego z tym postem tutaj?.Chcielismy sie tylko dowiedziec co oznaczaja te posty....ale coz dostajemy tylko na PW piekne teksciki ktorych nie bede tutaj przytaczac bo bym od Administracji po uszach dostala.Jezeli wlascicielka tych postow ma na tyle odwagi by to wytlumaczyc to czekamy....                   

21

Odp: ta sytuacja mnie zabija

                    Ja nie dostaję żadnych wiadomosci na pw. Ale jeżeli coś jest nie tak, to mówcie od razu. pozdrawiam, Monika                   

Thumbs up Thumbs down

22

Odp: ta sytuacja mnie zabija

                    Mnie też ten ten zaszczyt już kopnął, przed chwilą odczytałm wiadomość od naszej nowej "koleżanki". nie jesteś jedyna :evil:  :evil:  :evil:  :evil:

Bursztynka:) napisał/a:

bo zastanawiam się czy tak każdemu rozsyła czy tylko mnie takie szczęście kopnęlo...


Magda po wczorajszej nocy to już Cię nic nie powinno dziwić...  lol  lol  lol

[size=16][ Dodano: 2005-05-11, 15:40 ][/size]
Aniutek, czy to takie dziwne, że próbujemy dojść do tego co chciałaś osiągnąć swoim zachowaniem? Liczyłaś na to że wszyscy zaczną Ci współczuć czytając Two post/list? Niestety nie tutaj... lubimy widzieć na czym stoimy i jeśli czujemy, że coś jest nie tak próbujemy najpierw sami znaleźć w tym sens. Każdy kij ma dwa końce... Jeden już znamy. Teraz szukamy tego drugiego. Chociaz nie. Ja już nie szukam. To nie ma sensu.
Pozdrawioam.                   

Ka

Thumbs up Thumbs down

23

Odp: ta sytuacja mnie zabija

                    Ja też nie dostałam na PW żadnej wiadomości...
Dostałam parę miłych... od ... a nie powiem!! Kto pisał to wie!! :mrgreen:                   

http://www.cosgan.de/images/smilie/xmas/f034.gif

24

Odp: ta sytuacja mnie zabija

                    to chyba zależy od tego co tu napiszesz :wink:
ja dostałam taką wiadomośc i zadowolona z niej nie jestem hmm                   

"Cz

Thumbs up Thumbs down