Polska REFLEKSJE
Nie jesteś zalogowany.
Od kiedy żyję, pasjonują mnie zwierzęta. Absolutnie wszystkie. Napiszcie coś o nich.
Offline
Ja interesuję się kotami, do niedawna byłam szczęśliwą posiadaczką mojago kochanego "Froda" ale nadal pasjonują mnie te zwierzęta.
Offline
Ja uwielbiam psy. Przez dom moich rodziców przetoczyło się ich kilka. Większość to były znajdy. Pamiętam jak pewnego dnia przyszedł owczarek szkocki colie Liki. Był tak chudy i zaniedbany, że było mi widać przez sierść miednicę. Był u nas 8 lat. Zdechł mając raka jądra
Kolejna znajda to Gusia - jamniczka. Przypuszczam, że ktoś ją wygonił bo miała padaczkę. Moi rodzice powyłączali w domu wszelkie dzwonki, gdyż ich dźwięk wywoływał u niej atak... była u nas też z 8 lat. Teraz jest Nero. Szalony cocer spaniel. Pies wariat. Burza. Jest kapitalny.
Niestety ja u siebie zwierzaków nie mam... ale zapewne gdy nasz dom w końcu się wybuduje to i pies znajdzie w nim miejsce
Offline
A ja bym chcial miec szympansa, goryla, lisa, szopa pracza, pancernika, slonia, lwa, konia, rosomaka i losia :mrgreen: ... a mam kotke + 4 male, mialem tez kiedys chomiki, swinke morska i rybki ale ich zywot dobiegl konca :]
Offline
Anonim napisał:
A ja bym chcial miec szympansa, goryla, lisa, szopa pracza, pancernika, slonia, lwa, konia, rosomaka i losia
Przyda Ci się porządna farma dla tych zwierzaczków
Ja mam tylko dwa malutkie milutkie pieski... rasa: kundelek :mrgreen:
wabią się bardzo subtelnie: Bobik i Pucek
kiedyś przez tydzień mieliśmy kozę, ale jakoś nie pasowała jej okolica i musiała wrócić do babci
zapomniałabym o najważniejszym... od kilku miesięcy spaceruje sobie po moim pokoju między kwiatkami przepiękny żółw (po kilku latach stania na półce postanowił zmienić otoczenie :mrgreen:)
Offline
Kiedyś podobały mi się malpki i zawsze myslałam, ze chcialabym miec taką. Albo misia pandę.
Ale chyba umarłabym ze stresu.
Mieliśmy kiedyś 2 żółwiki i rybki. A psa mialam, kiedy byłam mała (ale on był nie tylko mój, ale to rodzinny pies, to znaczy nasz i dziadków , taki wspólny). Ale był kochany, do dziś pamietam jego wzrok. Miał takie brązowe, mądre oczy. Jest jeszcze jeden bliski mi piesek, ktorego juz nie ma. To pies mojego męża z jego dzieciństwa i młodości. Teraz nie mamy zwierzątek. Na razie.
Offline
Jestem włąscicielką paputka-czyli papużki falistej, taki zielono szary rozkrzyczany buntownik! Ale i tak ja wszyscy kochamy! :mrgreen:
Offline
Ana napisał:
wabią się bardzo subtelnie: Bobik i Pucek
i są niebezpieczne - szczególnie Pucek - UGRYZŁ MNIE KIEDYŚ ;(
a ja mam też psa, tylko psa.
no i w pokoju około 80 słoni ![]()
a kiedyś rybki będę miała, jak znajdę dla nich czas
Offline
W moim domu rodzinnym był pies, kot, papuga, kanarki, chomik, świnka morska, myszka i rybka. Zwierzątka te były w różnych okresach. Myszkę mama złapała np. na korytarzu (była bardzo malutka). Po jednym dniu stwierdziliśmy, że wypuścimy ją jednak na wolność – ale ona nie chciał iść. Wyciągnęliśmy ją z klatki, a ona do niej wróciła. Została więc z nami.
Teraz niestety mamy tylko psa – śliczną bokserkę. To chyba najspokojniejszy i najbardziej pogodny pies na świecie
Offline
Ja natomiast ze zwierząt to mam: kurczaka w lodówce; mrówki w kuchni sie skradają (skubane), czasami kakiś karaluch przebiegnie przez przedpokój (to go laczem i koniec), nio i jeszcze mam małego kota w głowie. To by było na stan dzisiejszy, Jak sie cosik zmieni to poinformuje.
Offline
owczarka prosto z niemiec, krolika i chcąc nie chcąc 3 kozy sąsiada za płotem...przez ktore nie mogę spać przy otwartym oknie...
Offline
Ja mam (to znaczy moja siestra)papuge ale jej nie lubie bo rano zawsze wrzweszcy i nie mozna spać.Czasami zdarzy jej sie coś zaśpiewać przewarznie jak jest duzo słońca w domu.Jak wrzeszcy to słychac ja az na początek bloku.Nie lubie jej tez bo niemożna jej przytulić i pogłaskac ani pobawić sie z nią.Ja uwielbiam owczarki niemieckie ale te z krótką sierścią i dobermany.Kiedys będe miala owczarka jak bede "na swoim"Lubie też króliki i moze tez sobie sprezantuje?
Offline
Chciałabym mieć znów jakieś zwierzątko, ale w tej chwili mam zbyt duże problemy z alergią
O kotku lub króliczku mogę tylko pomarzyć.
Offline
Wolę zwierzęta niż ludzi..z zasady.
Świetne kocisko..moje nie otwierają drzwi..ale ten puchaty prosi jak pies..a rudy podaje łapę. Kocica..ta wielobarwna po prostu jest. A..nie. Drze mordę..zwykle.
Offline
Ciekawe, żę "mordy" Ci nie wykropkowało. :?: :mrgreen:
Offline
ekhem...
Ja mam rasowego setera Gordona. Właściwie to miałam, bo rodzice moi mają. Starowinka, suka.
Super pies jak jest młody, ale potem... chociaż nie. Głupota dolegała jej zawsze :mrgreen:
Chodzi jak wielbłąd "dwie lewe, dwie prawe" waszym pupiolm też się tak zdarza?
Od kiedy ma zwyrodnienie stawu biodrowego nie zgina tylnych łap tylko za sobą włuczy. Po schodach trzeba ją wtaszczać, a lekka nie jest. Ehhh Ja się będę długo zastanawiać zanim się zdecyduję na psa w domu. Pies przed domem to OK, ale w domu... na fotelu śpi, wyciera się o wszystko. Jej włosy są wszedzie... a jak puści .... no wiecie co to pfuuu
Małe pieski są super, ale co z nimi jak urosną, co jak się zestarzaję i niedołężne są?
Nie mam pod ręką jej zdjęcia, ale znalazłam innego Gordona.
Offline
Rumianek napisał:
Małe pieski są super, ale co z nimi jak urosną, co jak się zestarzaję i niedołężne są?
małe zawsze są piękne... a ze starymi.... hmmmm... u nas na uśpienie nikt się nie potrafi zgodzić, nasz Bobik już nawet przygluchawy jest i zdziczał troszkę na starość, nie wiem co będzie jak się całkiem zestarzeje, ae jest z nami od tylu lat że trudno nawet pomyśleć o pozbyciu się go, jest i mam nadzieję, że będzie jak najdłużej
Offline
Ślicny kotecek
Offline