Forum Polska REFLEKSJE

Polska REFLEKSJE

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie


#1 2005-09-12 19:31:50

Feniks
Moderator
Zarejestrowany: 2005-04-24
Posty: 600
Serwis

Historiozoficznie...

                    Dzisiaj mi się Heglem odbiło.
Zdanie- byt kształtuje świadomość- słyszał prawie kazdy.
Zastanawiam się właśnie jak to jest- w odniesieniu do historii jako takiej.
Co popycha dzieje świata do przodu- indywidualnosci czy masy ludzkie?
Co jest kołem napędowym historii- społeczeństwa i ich "świadomość" czy jednoski wybitne, geniusze wznoszące się ponad ogół?
Zabawne jest to że w odniesieniu do Hegla nie można udzielić odpowiedzi- trochę to i trochę to, czasami masy a czasmi indywidua- albo byt kształtuje świadomość albo świadomość byt.
Więc jak to jest?                   

Offline

 

#2 2005-09-12 21:53:00

FideL
Rycerz z Lotaryngii
Od: Kraków
Zarejestrowany: 2005-08-22
Posty: 1099

Re: Historiozoficznie...

                    Co popycha dzieje swiata do przodu?

Jako inzynier odpowiem: postep techniczny!

Jako magister odpowiem: rozwoj czlowieka! I mam tu na mysli nie tylko rozwoj psychiczny, ale takze biologiczny. Dosc powiedziec, ze 1000 lat temu Mieszko i jego kompani wygladali zgola inaczej niz my, mimo ze tez nie znosili Niemcow wink

Jako filozof odpowiem: nie wiem, nie jestem filozofem. Trudne pytania feniksie zadajesz. Tak trudne, ze nikt ich nie chcial tknac, wiec ja choc sprobowalem wysilic moja komorke smile                   


Życie jest jak wielki, żelazny most. Dlaczego? Nie wiem.

Offline

 

#3 2005-09-12 22:07:40

Feniks
Moderator
Zarejestrowany: 2005-04-24
Posty: 600
Serwis

Re: Historiozoficznie...

                   

FideL napisał:

Co popycha dzieje swiata do przodu?
Jako inzynier odpowiem: postep techniczny!

Zgadzam się.
Choć nie jestem inżynierem.
Kto jednak tworzy postęp techniczny?
Wybitne wynalazki stworzone przez wybitnych naukowców, nagłe olśnienia, błyskotliwe umysły czy też systematyczna praca i stały wisiłek rzesz naukowych "wyrobników"?

Jako magister odpowiem: rozwoj czlowieka!

A jak przebiega ten rozwój- ewolucja czy rewolucja?
Rozwój mas warunkuje rozwój jednostki czy na odwrót?

Jako filozof odpowiem: nie wiem, nie jestem filozofem

A czy trzeba mieć tytuł magistra filozofii aby być filozofem?
Nie sądzę.
Trzeba tylko trochę odwagi.                   

Offline

 

#4 2005-09-12 22:14:45

Braszka
Moderator
Od: Mirabeau
Zarejestrowany: 2005-05-31
Posty: 1152
Serwis

Re: Historiozoficznie...

                    indywidualnosc czy masa
na rowni ?

mysli sobie Braszka ze indywidulanosc
wzrosla dzieki masie dzieki
zinternacjonalizowaniu  norm  grupy makro czy mikrospolecznej
nauczyla sie odpowiednich reakcji ,  przyjela je rozbudowala
a mogla je rozbudowac,  bo mogla skorzystac   z wlasnego zestawu zdolnosci i mozliwosci

wiec chyba na rowni

Braszka                   

Offline

 

#5 2005-09-12 22:18:33

FideL
Rycerz z Lotaryngii
Od: Kraków
Zarejestrowany: 2005-08-22
Posty: 1099

Re: Historiozoficznie...

                    Wysilam sie poo raz drugi i stwierdzam, ze wazniejszy byl chyba wysilek mas niz geniusz indywidualnych jednostek. Pamietacie Leonarda da Vinci? Facet zyl w czasach, w ktorych rycerze z Lotaryngii jezdzili na koniach, a wymyslil samolot i lodz podwodna! I co? Nikt z jemu wspolczesnych nie skorzystal z jego wynalazkow, potrzeba bylo kilku setek lat ewolucji mas, by ludzie zatrybili, o co mu chodzilo.                   


Życie jest jak wielki, żelazny most. Dlaczego? Nie wiem.

Offline

 

#6 2005-09-12 22:26:20

Feniks
Moderator
Zarejestrowany: 2005-04-24
Posty: 600
Serwis

Re: Historiozoficznie...

                    Heglem nie da się na równi Braszko.
Synteza nie jest koniunkcja tezy i antytezy.
Ja też lubię mysleć że po równo ale założywszy a priori że tak się nie da zrobiłam sama na sobie pewnie eksperyment myślowy- taki historiozoficzny właśnie.
Wyszło mi że jednak świadomość kształtuje byt- tak jak Fidelowi.
Kiedyś już tu pisałam o mojej teorii geniusza- że jednostka wybitna popycha dzieje o wieki naprzód ale mozolnie i o minuty godziny popychają je zintegrowane wysiłki mas.
Trzeba będzie to zrewidowac jakoś.
Ehh wyłazi ze mnie kryptochrześcijaństwo, wyłazi...                   

Offline

 

#7 2005-09-12 22:38:43

Braszka
Moderator
Od: Mirabeau
Zarejestrowany: 2005-05-31
Posty: 1152
Serwis

Re: Historiozoficznie...

                    a gdyby odrzucic a priori?
wychodzi wlasnie to:

Feniks napisał:

że jednostka wybitna popycha dzieje o wieki naprzód ale mozolnie i o minuty godziny popychają je zintegrowane wysiłki mas.

po co weryfikowac?                   

Offline

 

#8 2005-09-12 22:42:07

Feniks
Moderator
Zarejestrowany: 2005-04-24
Posty: 600
Serwis

Re: Historiozoficznie...

                    Z powodu mojej Heglowskiej czkawki.
I dramatycznych prób dojścia co ja NA PRAWDĘ myślę o paru sprawach- nie całkiem z historią zwiazanych.
Ale to chyba moja paranoja.                   

Offline

 

#9 2005-09-12 22:49:22

Braszka
Moderator
Od: Mirabeau
Zarejestrowany: 2005-05-31
Posty: 1152
Serwis

Re: Historiozoficznie...

                    sama sie braszka wkrecila
oczywiscie ze weryfikowac czy jak wolisz czkac

dzieki temu wzrasta swiadomosc
to nic ze wzrasta rowniez chcec  poszukiwania
zwalania murow budowania nowych pytan na podstawie istniejacych odpowiedzi
o to przeciez chodzi
swiat sie kreci a my z nim                   

Offline

 

#10 2005-09-13 15:48:30

pompon
Moderator
Od: Wrocław
Zarejestrowany: 2005-04-20
Posty: 595

Re: Historiozoficznie...

                    a ja pogdybam, zaznaczam, że nie uogólniam,bo się nie da

no i Feniksowej czkawki też nie zatopię potokiem jednoznacznych wniosków

wersja "masy góra", jak pomyślę o jednostce wziętej z jakiegoś małorozwijającego się intelektualnie środowiska i wtłoczonej do środowiska akademickiego, gdzie się dużo czyta, dyskutuje, ma się swoje zdanie. Jednostka też by chciała w związku z czym stopniowo staje się podobna do otoczenia, a w końcu sama uczy się dbać o swój intelektualny rozwój. Jest to jednostka nastawiona na cel. cel podsuwa masa, a jednostka go w pełni akceptuje.

potem myślę sobie, że przecież są wyjątki i w takim nieinteligenckim środowisku znajdzie się jednostka, która sama z siebie się intelektualnie rozwija i masom nic do tego.

Więc może decyduje rodzaj indywidualnej motywacji?

jeśli istnieje coś takiego, jak motywacja zbiorowa, to Feniks bedzie czkał do końca życia. Jeśli jakaś spora grupa ma wspólny cel i dąży do rozszerzenia grupy, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że motłoch wchłonie jednostki.                   

Offline

 

#11 2005-09-15 20:59:52

Paweł
Użytkownik
Od: Łódź
Zarejestrowany: 2005-09-07
Posty: 12

Re: Historiozoficznie...

                    myślę że w dzisiejszych czasach motorem wynajdowania wynalazków jest poprostu kasa a także intelektualny wyż czy też wymagania w stosunku do młodzieży bo np.kiedy ja zaczynałem szkołę podstawową były inne wymagania jak teraz w stosunku do dzisiejszych uczniów-jeżeli chodzi zaś o indywidualności to one teraz już nie mają szans się wybić gdyż wszystkie rodzaje systemów politycznych już zostały wymyślone jedynie co można zrobić to powielać to co zostało już wymyślone                   

Offline

 

#12 2005-09-15 21:37:20

Szuwi
Użytkownik
Od: Z Niewiadomych Przyczyn
Zarejestrowany: 2005-04-23
Posty: 238
Serwis

Re: Historiozoficznie...

                    Głównym motorem postępu są [center:7f9f00eeae]
                                                                                  MARZENIA[/center:7f9f00eeae]
                   

Offline

 

#13 2005-09-21 21:14:02

Dar Boga
Użytkownik
Od: Z Wysokiego Zamku
Zarejestrowany: 2005-09-21
Posty: 8

Re: Historiozoficznie...

                    Pragnienia dosięgnięcia
Nieskończoności dotrzeć
do wrót iluzji  zdobyć
wszysko co nie zdobyte
poznać wszysko co niepoznane
być tam gdzie inni nie dotarli
wierzyć w to co inni nie wierzą
umrzeć tam gdzie inni nie umarli                   

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson