1

Temat: Rozpocz

No i stało sie rozpoczoł  sie rok akademicki, od nowa zaczynają sie sesje, kolokwia i to wszystko co sie zwykle zaczyna.
PICIE tez sie zaczyna te dłuuugie nocne imprezy w akademikach, rozmowy do rana przy piwie, obmawianie wykładowców, koleżanek z roku smile Zakochania, rozczarowania i mnóstwo spraw niezwiązanych z nauką. Tysiące kser plątających sie po pokoju, tysiące przklęństw na świat, polityke i brak kasy. To życie studentów. i hymn tak nowy jak aktualny:

TEKST:

Ref. x 2:
    Jedyne co mam to złudzenie
    Że mogę mieć zaliczenie
    Jedyne co mam to złudzenie
    Że mogę je mieć

Miałem własne notatki
Pożyczył je Typ* ukradkiem
Co mam zrobić, bez tego jak zdać?
Jak teraz mam zdać?

Miałem iść do A-0**
Lecz właśnie zamknęli mi ksero
Co mam zrobić, bez ksera jak zdać?
Bez ksera jak zdać?

Ref. x 2

Miałem zeszyt od Tomka
Lecz zabrał mi go w końcu
Co mam zrobić, bez zeszytu jak zdać?
Bez zeszytu jak zdać?

Miałem skrypt PM-a***
Lecz w nim nic k...a nie ma
Co mam zrobić, bez skryptu jak zdać?
Bez skryptu jak zdać?

Ref. x 2

Miałem sam trochę wiedzy
Lecz spili mnie koledzy
Co mam zrobić, bez wiedzy jak zdać?
Bez wiedzy jak zdać?

Miałem ściągę w kieszeni
Lecz wpadła mi pod siedzenie
Co mam zrobić, bez ściągi jak zdać?
Bez ściągi jak zdać?

Ref. x 2
________
______________________________
przypisy:
*)    Typ - ksywa naszego "wrednego" kolegi
**)    A-0 - budynek PWr, gdzie mieści się najtańsze ksero
***)    PM [pi-em] - ksywa jednego z naszych wykładowców
       - łagodnie mówiąc, niemiły facet, mówiąc mniej łagodnie - $#@%$#$!!!

Piosenka zawiera odniesienia niezrozumiałe dla 'niewtajemniczonych',
ponieważ nie była pisana z myślą o takim szerokim kręgu odbiorców:)
pozdrawiam:)
MR.
Piosenka dostepna u mnie kto chce posłuchać dajcie sygnał:) (muzyka - M.P R.G, Słowa - M.R. wykonanie - STUDENCI AGH, AE, PK)
To był jeden z naszych hymnów przed kolokwiami i sesjami tak do końca nikt nie wątpił w jego słowa. Z roku na rok przewchodzi sie tylko dzieki pomocy naszych koleżanek którą uczą sie i slecza nad wykładami gdy mi imprezujemy.
Nie sposób wszystkich ich tutaj wymienić ale dziewczyny!! - WIELKIE DZIEKI!!


A Wy - jak wspominacie Studia???? Piszcie smile

[color=green][b]Dzie

2

Odp: Rozpocz

A Wy - jak wsponiacie Studia???? Piszcie smile

Ja wspominam bardzo źle. Wszystkie zajęcia obowiązkowe (jak Cię nie było na ponad dwóch, to miałeś poważne problemy). Zajęcia przynajmniej raz w tygodniu trwały 12 godzin sad Brak czasu na imprezy, niemiła atmosfera i wykładowcy, którzy traktują cię jak śmiecia. Takie są moje wspomnienia z UJ.
A teraz zaczynam studia podyplomowe na innym wydziale i liczę, że będzie dużo przyjemniej smile

[color=green]Najwa

3

Odp: Rozpocz

Takie są moje wspomnienia z UJ.

+
Ufff jakże sie ciesze że mnie tam nie chcieli (czyt. nie dostałem sie smile )
Wiele własnie słyszałem o UJocie i wszystkie opinnie były podobne.
Dlatego z Krakowskich uczelni polecam - swoją AE i Polibude o reszcie nie wiem jak jest ale w tych jest fajnie big_smile

Janila - to gdzie bedziemy świetować sesje?  big_smile:D:D

[color=green][b]Dzie

4

Odp: Rozpocz

Studia
Miotanie się miedzy dwoma wydziałami
Między dwoma miastami- ciągle w drodze- dom -czelnia uczelnia-dom.
Udręki sal wykładowych, niewygodne krzesła, za zimno za gorąco.
Uczenie się na pamięć całych podręczników bo pan doktor lubi żeby odpowiadać słowo w słowo jak w książce jego autorstwa.
Urzędnicza gmeranina kłody pod nogi które przekreśliły jedno z moich wiekszych marzeń.
Chroniczny brak czasu chroniczy głód i zmeczenie.

Miałam szczęscie. Uczono mnie tego czego chciałam się nauczyć. Spotkałam wielu cudownych ludzi kilku wspaniałych wykładowców poznałam wiele interesujących zagadnień.
A także wiele tych nudnych nużących absolutnie nikomu do niczego niepotrzebnych.

Apogeum aktywności Upiorów.
Wiele złych wyborów.
Zarywane noce- nie tylko na naukę.
Zbyt późne wstawanie z kacem- czasem fizycznym czasem moralnym.
Kołowrót szaleństwa w odpowiedzi na wielogodzinne zajęcia.
Zarywanie zajęć.
Potem kłopoty.
Przesiadywanie całymi nocami na parapecie pokoju w akademiku na piątym pietrze z nogami dyndającymi po drugiej stronie z butelką wina i papierosami- wtedy myślałam że jestem samotna.

I od nowa.

Nie tęsknię.

5

Odp: Rozpocz

Ja cięgle spotykam moich wykładowców i miło mi jest ogromnie gdy z uśmiechem witają mnie mówiąc "moja studentka!"

Jasne że były nocne ślęczenia nad projektami, koszmarne przygotowania do kolokwiów i paniczny strach powodujący pustkę w głowie na egzaminach.
Eh.....

wawa

Wawa pozdrawia
[url=http://www.wierszowisko.fora.pl/]M

6

Odp: Rozpocz

tsira,Oct 2 2005, 04:28 PM napisał/a:

Janila - to gdzie bedziemy świetować sesje?  big_smile:D:D
[right][snapback]22022[/snapback][/right]

Mało znam się na knajpkach studenckich, bo do nich nie chodziłam. Najbardziej jednak lubię siąść przy kawce – kukułce lub czekoladzie w Cieplarni na Brackiej. Tam zawsze mogę świętować wink

[color=green]Najwa

7

Odp: Rozpocz

Janila,Oct 2 2005, 06:16 PM napisał/a:

Mało znam się na knajpkach studenckich, bo do nich nie chodziłam. Najbardziej jednak lubię siąść przy kawce – kukułce lub czekoladzie w Cieplarni na Brackiej. Tam zawsze mogę świętować wink
[right][snapback]22033[/snapback][/right]


nie chodziłas do knajp studenckich?? to przeciez niewybaczalne sad
Albo taka tyrania panowała na tym UJ. sad

Kawa, Kukułka, czekolada - hmmm jak na świętowanie to czegos jeszcze mi tu brakuje big_smile

[color=green][b]Dzie

8

Odp: Rozpocz

Studia? Ech, wspomnień czar... smile

Fajny czas w życiu, choć u mnie nie na studiach. Mam na myśli to, że grupę miałem, za przeproszeniem, do dupy. smile

Ale po coś są koledzy z liceum, prawda? Wieczorno-nocne rozmowy o tzw. życiu... A poza tym alkoholowe poszerzanie świadomości, które pozwoliło mi znaleźć naprawdę dużo fajnych impresji...

A same studiowanie? Czasem trzeba się było czegoś nauczyć, czasem coś napisać. Takie tam szczegóły, drobiazgi. smile

Why can’t we not be sober? Why can’t we drink forever?
I just want to start this over.

9

Odp: Rozpocz

Pod koniec studiów z naocznych przeniosłam się na zaoczne i zdanym egzaminem z automatyki na V roku skończyć musiałam edukację (AGH). Sama nauka to pryszcz, żadnych problemów. Problemem był brak żłobka w akademiku!
Do kina "Wolność" chodziliśmy na nocne seanse, a w "Mikro" paliliśmy fajki. Na stołówce nr 36 dawali zupę bez bloczka, makaron z chlebem na kolację (ale z bloczkiem). Hm, w moich czasach to chłopaki wyręczali dziewczyny w robieniu projektów ))

A moja latorośl ostatnio się reklamowała w ten sposób:
-studiuję na bardzo porządnym wydziale, u nas się chodzi w garniturze prawie przez cały rok!

Thumbs up Thumbs down

10

Odp: Rozpocz

tsira,Oct 2 2005, 05:22 PM napisał/a:

nie chodziłas do knajp studenckich?? to przeciez niewybaczalne sad
Albo taka tyrania panowała na tym UJ. sad

[right][snapback]22036[/snapback][/right]

Nie chodziłam bo 1) nie miałam czasu ; 2) nie miałam z kim ; 3) nie miałam pieniędzy.

Dla mnie okres studiów wcale nie należał do najlepszych w życiu, lecz do najbardziej stresujących i samotnych. Cieszę się, że mam to już (przynajmniej częściowo) za sobą.

[color=green]Najwa

11

Odp: Rozpocz

U mnie dziś
- nie było inauguracji - to było spotkanie organizacyjne ...

- cytat dnia: Zwracam się do pań aby nie szukały wśród kleryków przyszłych mężów  i powtarzam, seminarium to dom formacyjny, kobiety nie wchodzą...

smile smile smile

http://www.cosgan.de/images/smilie/xmas/f034.gif

12

Odp: Rozpocz

Ja studiowalem 12 lat, wiec studia wspominam mile. Najlepsze byly na AGH, najgorsze AE, na PK byly sredniackie, na UJ - nijakie smile

Thumbs up Thumbs down