1

Temat: Niepe

Niepełnosprawni są w śród nas!
Czy macie, znacie albo pomagacie komuś kto jest niepełnosprawny???

[b]Ten kto przestaje by

2

Odp: Niepe

Niepełnosprawni są wsród nas, tylko maja bardzo utrudnione życie w społeczeństwie. Po pierwsze nastawienie innych ludzi na osoby odmienne od wszystkich <wygląd, wózek, itp>, to, że ktoś jest niepełnosprawny, nie znaczy że ma być odseparowany... ale jest dzięki temu np, ze nie ma windy którą mógłby zjechac sobie na spacer, czy do sklepu, musi/jest zawsze zdany na siebie.

Byłam zaangażowana w pracę z niepełnosprawnymi dzięcmi, rychowo i psychicznie, niektóre bardzo ciężkie przypadki. Co widziałam i przeżyłam to moje... Jednak praca ta pomogła mi ich choć trochę zrozumieć. Szczegolnie kurs opiekaowania się takim człowiekiem.
Nigdy nie zapomnę szczególnego doświadczenia: nieruchomo siedzimy na krześle, nie ruszamy rękami, głowa przechylona w tył- bezwładna i duga osoba poróbuje nas karmić... łyżeczką, prowkując nas do jedzenia czy połykania poprzez jeżdzenie łyżeczką po zębach... Coś strasznego&#33; Tak pokazywano nam, że mamy wyrobic w dzieciach odruch połykania, a takie postępowanie z łyżeczką powoduje nieprzyjemne odczucia i nie wolno tak robić - bardzo częsty błąd pielegniarek  i opiekunów.

Wolontariat był szczególną szkołą zycia. I nigdy tego nie zapomnę. Mam zamiar wrócić... Bo tęsknie za tym.

http://www.cosgan.de/images/smilie/xmas/f034.gif

3

Odp: Niepe

Z nami na roku była Ania. Zawsze chłopaki wynosili jej wózek na górę.
Dopiero w tym roku na uczelni zamontowali windę. A przecież jest i było więcej osób, które same nie są w stanie wejść na 1 czy 2 piętro.

Thumbs up Thumbs down

4

Odp: Niepe

Podziwiam Meggi za postawę społeczną,  niewiele jest takich osób zdolnych do pomocy innym.

Ja osobiście nie znam żadnych niepełnosprawnych, ale uważam, że w naszym kraju jest jeszcze dużo miejsc niedostosowanych dla ludzi na wózku a przecież też mają takie same prawa dostania sie  do każdego miejsca jak każdy inny.

5

Odp: Niepe

W miarę potrzeby staram się takim osobom pomagać, ale nie znam takich osób zbyt wiele.

[url=http://saszka.no-ip.org/forum/]Knajpa pod chmurk

Thumbs up Thumbs down

6

Odp: Niepe

A ja poznałam taką osobe nie całe trzy lata temu.Na sali poporodowej leżała razem ze mną w pokoju Ja miałam Maksia przy sobie a ona swojego chłopca nie mogła leżał w inkubatorze bo był wcześniakiem, ona jeździ na wózku więc mały już więcej urosnąć nie mógł i musiał sie urodzić.Strasznie podziwiam do tej pory tą dziewczyne (do tej pory mamy kontakt) ja miałam swoje humorki poporodowe a to ona mnie pocieszała pomagała pilnowała mi Maksia jak sie chciałam wykąpać albo szłam po mleko dla niego.Jednym słowem cudowna dziewczyna jej chłopczyk ma już 3 latka i właśnie rozmawiałyśmy że poślemy nasze dzieci na angielski ma tam spory kawałek drogi ale dla niej nie ma przeszkód wspaniała dziewczyna smile

[b]Ten kto przestaje by