Temat: Kt

Czy słyszeliście o ludziach, którzy mówią, że wszyscy ludzie są dobrzy? A może Wy tacy jesteście? Wtedy powiem: nie przechylajcie się ani w jedną stronę, ani w drugą. Poza tym, trzeba odróżnić czyny człowieka, od jego starania się aby czynić dobrze. Człowiek dobry. Czy takim jest ten, kto czyni dobrze, czy ten, kto się stara, choć nie zawsze mu to wychodzi?


Link do tematu:  http://www.refleksje.pl/pol5.html

Thumbs up Thumbs down

2

Odp: Kt

Każdy człowiek ma w sobie pragnienie dobra. Jesteśmy stworzeni na podobieństwo Dobra i tylko przez nie jesteśmy w stanie osiągnąć szczęście. Jednak na tym świecie są siły, które zawiązują nam oczy i pokazują fałszywe "dobra" i czasami człowiek za nimi podąża, bo wydają sie łatwiejsze do osiągnięcia.

Thumbs up Thumbs down

3

Odp: Kt

Rumianek napisał/a:

Każdy człowiek ma w sobie pragnienie dobra. Jesteśmy stworzeni na podobieństwo Dobra i tylko przez nie jesteśmy w stanie osiągnąć szczęście. Jednak na tym świecie są siły, które zawiązują nam oczy i pokazują fałszywe "dobra" i czasami człowiek za nimi podąża, bo wydają sie łatwiejsze do osiągnięcia.

tia...   czary mary buuuu!

ludki sa zazwyczaj dobre ale  zadzraja  tacy dla ktorych nieliczy sie nic poza ich wlasna osoba i zapokojniem ich walsnych po3eb
- lezie  to taki przez  zycie po trupach itd..

( o roznego rodzaju subkulturach co im siem wydaje ze sa niewiadomo jak zle itd...  szkoda gadac, reszta byla juz o tym gadaka w innym dziale)

a co do tego czy czlowiek jest zly czy poprostu mu niewychoodzi staranaie bycia dobrym... jakos tego nieczaje  alebo ktos jest doby albo ma  wszystko w "d"  zreszta  albo ktos jest w glebi serca good albo bad..

/pozdro cool   http://forum.faqman.nl/clipart/emailen_ico.gif http://forum.faqman.nl/clipart/homepage_ico.gif

Thumbs up Thumbs down

4

Odp: Kt

a mi się bardzo podoba jeden cytat z Gilmore Girls wink
"ja chcę być dobry, ale świat mi nie pozwala".

Z przykrością stwierdzam, że jest coraz więcej osób, które nie chcą robić nic dobrego, dbają tylko o siebie (i są silni tylko w grupie, ale to już inna historia wink)
Natomiast są też ludzie, którzy chcą robić coś dobrego, ale wiecznie mają jakieś problemy.. mówiąc krótko - łatwiej jest być tym złym.

Thumbs up Thumbs down

5

Odp: Kt

Eric napisał/a:

a mi się bardzo podoba jeden cytat z Gilmore Girls wink
"ja chcę być dobry, ale świat mi nie pozwala".

Z przykrością stwierdzam, że jest coraz więcej osób, które nie chcą robić nic dobrego, dbają tylko o siebie (i są silni tylko w grupie, ale to już inna historia wink)
Natomiast są też ludzie, którzy chcą robić coś dobrego, ale wiecznie mają jakieś problemy.. mówiąc krótko - łatwiej jest być tym złym.

no cos  w tym jest...   bieda czesto popycha ludzi do zlego - napady rozboje czasem czlowiek niewidzi innej mozliwosci aby przezyc 
ale inna sprawa jest taka ze czesto nawet ci moja "duzo" to jest to i tak zamalo i jesli tylko nadarzy sie sposobnosc to...

/pozdro cool   http://forum.faqman.nl/clipart/emailen_ico.gif http://forum.faqman.nl/clipart/homepage_ico.gif

Thumbs up Thumbs down

6

Odp: Kt

Moim zdaniem więcej ludzi szczęsliwych znalazłbyś wśród biednych.
smile

Thumbs up Thumbs down

7

Odp: Kt

mysle  ze  jesli juz patrzymy na to w ten sposob to  biedni wcale niesa tak szczesliwi - jakis czas temu organizowalem  przeglad  filmow amatorkich kreconych pzrez  stundentow  dziennikarstwa - jako ze przyznawalem nagrody musialem obejrzec "kilka"  filmow
jeden  z filmow byl wywiadem pzreprowadzonym z jakim  stam menelem zyjacym na dworcu wclae niewygladal on na specjlanie szczesliwego - mowil ze dzien w dzien rzebrze na 3 zlote zeby sobie kupic  wino - niestac  go  na jedzenie  a jesli pije  to wystarczy ze zje  cos raz na dzien i zoladek go nieboli ..   to dosc  ciekawe  spojrzenie  na zjawisko pijanych ludzi zamieszkujacych dworce PKP

/pozdro cool   http://forum.faqman.nl/clipart/emailen_ico.gif http://forum.faqman.nl/clipart/homepage_ico.gif

Thumbs up Thumbs down

8

Odp: Kt

Hmm.....Rumiankowi chyba nie chodziło o biednych pijaków z dworca tylko o ludzi, którzy mają swój dom, rodzine ale nie są zbyt zamożni smile
Rumianku jeśli nie trafiłam to mnie popraw!

[b]Ten kto przestaje by

9

Odp: Kt

W każdym człowieku drzemie dobro i zło.
On wybiera swoją drogę, on kieruje swoim zyciem.

Nie wiem Tofmen, czy taki "menel" jak to ująłeś swoją ideologię picia taniego wina po prostu w taki sposób nie upraszcza. Nie sądzę aby był to fenomenalny pomysł na przezycie. Za trzy złote bułka i coś do niej...
Alkoholik usprawiedliwi się w każdy sposób.

http://www.cosgan.de/images/smilie/xmas/f034.gif

10

Odp: Kt

refleksje napisał/a:

Czy słyszeliście o ludziach, którzy mówią, że wszyscy ludzie są dobrzy? A może Wy tacy jesteście? Wtedy powiem: nie przechylajcie się ani w jedną stronę, ani w drugą. Poza tym, trzeba odróżnić czyny człowieka, od jego starania się aby czynić dobrze. Człowiek dobry. Czy takim jest ten, kto czyni dobrze, czy ten, kto się stara, choć nie zawsze mu to wychodzi?

Dobre pytanie. smile

Ja tam jestem zly. Bardzo zly. I wszyscy o tym wiedza. wink

A i szlachetnymi intencjami pieklo jest wybrukowane. Ze jak komus nie wychodzi,
to znaczy, ze za slabo sie stara. No bo efekty sie  licza, a nie "staranie sie"...

pozdrawiam
Neko

Thumbs up Thumbs down

11 Ostatnio edytowany przez Neko (2006-03-02 15:31:31)

Odp: Kt

Rumianek napisał/a:

Każdy człowiek ma w sobie pragnienie dobra.

Taaaaaaaaaaaa... Hitler, Stalin, Pol Pot, Neron, Kim Dzong Il i dlugo by wymieniac... sami dobrzy ludzie...

Poza tym skoro ludzie sa z naturzy dobrzy, to skad tyle wojen, krwi, przemocy, gwaltow, nienawisci, zlodziejstwa, lapowkarska, skurwysynstwa i dranstwa?

pozdrawiam
Neko

Thumbs up Thumbs down

12

Odp: Kt

Rumianek napisał/a:

Moim zdaniem więcej ludzi szczęsliwych znalazłbyś wśród biednych.
smile

Czyzby? Czyli Etiopia to oaza szczescia?

pozdrawiam
Neko

Thumbs up Thumbs down

13

Odp: Kt

A co Ty wiesz Neko o stanie serca etiopczyków? Możesz oceniać tylko ich stan posiadania, stan zdrowia, stan majątkowy, społeczny, higieniczny... ale nie stan ich ducha! O nim nieiwele wiesz, bo do tego musiałbyś znać jakiegoś osobiście, a to i tak byłoby za mało, żeby uogólnić takie stwierdzenie na wszystkich.

I tak i nie colu. Chodziło mi o ludzi ubogich, a nie takich, którzy to co maja przepijają. O takich, którzy może czasem chodzą głodni i muszą się ogrzewać kocem i grzać wodę w garnkach, ale kierują się w życiu miłością do innych. O nich poprostu mało się słyszy w mediach, dlatego nikt ich nie dostrzega. Oni są szczęśliwi mimo, że są biedni i dlatego nie idą obwieszczać swojej biedy w telewizji... więc się sądzi, że ich nie ma.

"Niemców" czytałeś Neko? Nawet hitlerowcy mieli swoje rodziny. Bliskich, wśród których zaspokajali swoją potrzebę miłości. To byli biedni ludzie, bo mieli chore sumienia.

Thumbs up Thumbs down

14

Odp: Kt

Meggi napisał/a:

Nie wiem Tofmen, czy taki "menel" jak to ująłeś swoją ideologię picia taniego wina po prostu w taki sposób nie upraszcza. Nie sądzę aby był to fenomenalny pomysł na przezycie. Za trzy złote bułka i coś do niej...
Alkoholik usprawiedliwi się w każdy sposób.

tzn to ideologia tego menela  nie moja ( zeby siem komus niepomerdalo wink )

/pozdro cool   http://forum.faqman.nl/clipart/emailen_ico.gif http://forum.faqman.nl/clipart/homepage_ico.gif

Thumbs up Thumbs down

15 Ostatnio edytowany przez tofmen (2006-03-02 23:05:01)

Odp: Kt

ja  tam myasle  ze  zlo lezy w ludzkiej naturze taksamo jak dobro i kazdego indywidualna  sprawa  jest to  jaki kce  byc  oczywsicie nieliczac  tych ktorzy sami niewiedza  wlasciwe  czy robia dobrze czy zle itd..

apropos  2 wojny i zolnierzy niemieckich - wiekszosc to byli mlodzi chlopcy ktorzy dostali w rece duze  zabawki wiec  sie  bawili wyrzutniami rakiet, czolgami itd.. czasem niedokonca  zdajac  sobie  sprawe  z tego co robili wielu dzisiaj juz staruszkow  opowiada ze poprostu slepo ufali swoim dowodcom i niezastanawiali sie ze  dzies tam po drugiej stronie  jest czlowiek  ktory ma rodzine  itd..
oczywiscie tu akurat duza role robi ideologia i propaganda najgorzej gdy na jej czele stoi jakis 'wypaczony' czlowiek..

/pozdro cool   http://forum.faqman.nl/clipart/emailen_ico.gif http://forum.faqman.nl/clipart/homepage_ico.gif

Thumbs up Thumbs down

16

Odp: Kt

Bo każdy z nas inaczej postrzega dobro i zło......

[b]Ten kto przestaje by

17

Odp: Kt

A co Ty wiesz Neko o stanie serca etiopczyków? Możesz oceniać tylko ich stan posiadania, stan zdrowia, stan majątkowy, społeczny, higieniczny... ale nie stan ich ducha! O nim nieiwele wiesz, bo do tego musiałbyś znać jakiegoś osobiście, a to i tak byłoby za mało, żeby uogólnić takie stwierdzenie na wszystkich.

Nie znam stanu ducha etiopskich dzieci, ale śmiem twierdzić, że dziecko z wydętym z głodu brzuszkiem nie jest szczęśliwe. Ani matka, która musi dokonać wyboru, które dziecko ma żyć, a które nalezy poświęcić dla dobra reszty. Ani chłopiec, który nauczył się nienawiści jedną chwilę po tym, jak przestał raczkować. Nauczył się od "dobrego pana" który dał mu broń do łapki i pokazał wroga.

Bieda, a nędza to jednak dwie różne sprawy.
O ile człowiek biedny, mimo swego ubóstwa (czysto materialnego, naturalnie) może być dobrym i szczęśliwym, o tyle człowiek w skrajnej nędzy tego luksusu nie posiada.
Myślę (a jest to jedynie moje zdanie - a ja się mogę mylić) że Etiopczycy i/lub inni ludzie zyjacy w skrajnej nedzy nie sa ludzmi, ktorych stac na wielkodusznosc, nie mozemy tez mowic o "dobroci". Czymkolwiek by ona nie byla.
(pamietaj, ze ile kultur, tyle definicji dobra, co tez nam komplikuje rozwazania, nie sadzisz?)

Veni...! Vidi...! Winniczek...!
big_smile

Thumbs up Thumbs down

18

Odp: Kt

(pamietaj, ze ile kultur, tyle definicji dobra, co tez nam komplikuje rozwazania, nie sadzisz?)

Chyba na koniec stareściłeś to co właściwie chciałam napisać. Nie wolno przykładać takiej samej "miary" do każdego człowieka. Będzie on oceniany wedle tego co w życiu otrzymał. I to jest poważna przestroga dla nas... tych, którzy nie wiemy co to nędza. Wymagania w stosunku do nas są o wiele większe.

Thumbs up Thumbs down

19

Odp: Kt

Jednostka ludzka zgodnie z swoją zadufałą naturą pragnie tylko i wyłącznie swojego dobra. A te wyjątki które spotykamy na ulicach są tylko wyjątkami(chyba że udają wyjątkowych). Lepiej jest powiedzieć przy wszyskich że mi zalerzy na was bo wtedy przyjmiecie moje ciepłe słowa z serdecznością i już się lżej wam na sercu zrobi wtedy mam pewność ze jestem w miarę dobrze postrzegany przez grupę no a gdybym napisał że mam was wszyskich gdzieś zgadnijcie co by się stało??

20 Ostatnio edytowany przez jolly (2006-11-18 21:47:28)

Odp: Kt

Jestem człowiekiem.Jaki jest człowiek każdy widzi.Chęci są nieistotne.Efekt jest wszystkim.Próbować zawsze.

Każdy przez każdego innego jest postrzegany wyjątkowo.Wszystko jest dobre,tylko nie zawsze,nie wszędzie,nie dla wszystkich.

Jeżeli chcecie oceniać ludzi przez pryzmat tego,czy są dla was dobrzy,to z was banda egoistów z klapkami na oczach.
(zwykły złodziej,który was okradł,pośrednio daje zatrudnienie i powód do istnienia policji,ci z kolei między innymi dają powód isteniania dla rządu/administracji,czy innemu lichu,które zbiera podatki aby oni mogli się zajmować swoim zadaniem,a gdybyśmy tych % podatków nie przeznaczali,na utrzymanie tego wszystkiego,to ci wszyscy ludzie musieli by se znaleść jakieś inne zajęcie,a przy takim bezrobociu... ;] ,wybaczcie mój żarcik)

Poziom dobroci wzajemnej wzbiera jak tafla lustrzanego odbicia otoczenia.
Stwórzcie komuś potworne dla niego warunki to stworzycie potwora.
Każdy z nas jest unikalny przez świat,w którym jest(geny,doświadczenia,czas i inne).Warunki biorąc pod uwage wszystkie wymiary są niepowtarzalne...
Wzajemne interackje są wynikową funkcją otoczenia.

Można zgadywać,że w większości przypadków,człowiek bombardowany od urodzenia przykrymi doświadczeniami ze strony innych ludzi,nie będzie oddznaczał się wysokim poziomiem współczucia.

Na przykład człowiek kształcony w środowisku,które wskazuje jako najwyższą wartość("najwyższe dobro") własne doznania będzie je cenił.(Każdy mierzy własną miarą,nieprawdaż?Pozatym Szuwi skoro "jednostka ludzka zgodnie z swoją zadufałą naturą pragnie tylko i wyłącznie swojego dobra",to mógłbyś podpisać,która konkretnie smile,bo jeszcze ktoś omyłkowo zgeneralizuje ten pogląda na całą populację big_smile)


Istnienie wyizowowanego dobra jest nielogiczne.Ideałem byłoby przeciwstawienie "dobra człowieka" złu,czy jak kto woli bezdusznośći,obojętności czy nawet wrogości reszty bytów i niebytów na to co jest człowiekiem.Z czego wynika,że człowiek powinien dążyć do zmniejszenia "wrogości"(celowej lub nie)reszty wszechświata.Na przykład przez nauke pozwalającą w coraz lepszy sposób wykorzystać materię.
Bo skoro ludzią będzie łatwiej ze światem to i dla siebie będą prawdopodobnie milsi.



Ale dla mnie dobry człowiek,to taki,który jest mistrzem w tym co robi.Który się samodoskonali,ciągle poszukując(jak wiadomo szukając nie cały czas i nie zawsze się coś znajduję-nil homini certum est) jak być bardziej skutecznym na swoim fragmenciku wszechświata,aż umiera zamieniając swoje życie na sztuke,która będzie służyła tym,którzy będą po nim(nie mówię tu o zdegradowanym wizerunku sztuki,kreowanym przez komercyjną propagande lub tych,którzy chcą się małym kosztem na tym drobić ale o metafizycznym odczuciu zachwytu,które może ktoś z was kiedyś czuł studiując prostote i efektywność jakiegoś zwykłego codziennego przedmiotu patrząc jak dziecko z zachwytem,że nie ma w nim nic niepotrzebnego,czy zachwycając się jakimś obrazem,który ujrzeliśmy akurat w odpowiednim momencie).Jeżeli nie pokonuje się kolejnych granic,również tych,które stawiamy sobie sami,to tak jak płynąć Tytanikiem,znając jego los i nic nie zrobić,rozkoszując się bryzą i przyjemnym komformistycznym smrodkiem składanego fotela plażowego.


Pozdrawiam i powodzenia.

Thumbs up Thumbs down

21

Odp: Kt

refleksje napisał/a:

Czy słyszeliście o ludziach, którzy mówią, że wszyscy ludzie są dobrzy? A może Wy tacy jesteście? Wtedy powiem: nie przechylajcie się ani w jedną stronę, ani w drugą. Poza tym, trzeba odróżnić czyny człowieka, od jego starania się aby czynić dobrze. Człowiek dobry. Czy takim jest ten, kto czyni dobrze, czy ten, kto się stara, choć nie zawsze mu to wychodzi?


Link do tematu:  http://www.refleksje.pl/pol5.html

Dobry będzie ten który nigdy tego nie mówi, który nie kradnie, nie pije,nie kłamie , nie jest hipokrytą , który w ogóle mało mówi  tylko wtedy gdy wie o czym mówi ..i odchodzi...pozostając niezauważony.

Thumbs up +1 Thumbs down

22

Odp: Kt

adullam napisał/a:

Dobry będzie ten który nigdy tego nie mówi, który nie kradnie, nie pije,nie kłamie , nie jest hipokrytą , który w ogóle mało mówi  tylko wtedy gdy wie o czym mówi ..i odchodzi...pozostając niezauważony.

nie wiem czy dobrze rozumiem ale chodzi ci o to że nie należy być jednym z milionów, tylko tym jedynym?