1

Temat: Kawa

                    Coś co zna każdy i z czego śmieją się wszyscy :mrgreen:
Zapraszam do podzielenia się swoimi dowcipami z innymi :mrgreen:  :mrgreen:


Na początek:

Jedzie dziadek maluchem, zgarbiony, rece mu sie trzęsą na kierownicy.
Nagle wyprzedzil go Mercedes, dziadek sie wystraszyl Mercedes zatrzymal sie na swiatlach, dziadek z tego strachu nie dal rady, przywalil w tyl.
Z Mercedesa wysiada dwóch byków:

- i co dziadek przywaliłeś?
-tak (cienkim wystraszonym glosem)
-masz kase?
-nie
-a ubezpieczenie?
-nie
-a syna?
-mam
-to masz tu komóreczke, dzwon po syna to odrobi u mnie bo ty sie do roboty nie nadajesz.
Dziadek zadzwonil, podjeżdzają 3 Mercedesy S-klasa, wysiada kilku byków i jeden z nich mówi:

- i co tatuś???? Przywalił jak cofał?

......................................

Gdzieś daleko na biegunie południowym idą sobie po krze niedźwiedzica z niedźwiedziątkiem. No i maluch pyta:
- Mamooooo... czy ja jestem miś Grizzly?
- Nie syneczku, ty jesteś miś polarny.
Po jakimś czasie.
- Mamooooo... czy ja jestem miś brunatny?
- Nie mój drogi, ty jesteś miś polarny.
Znowu po chwili.
- Mamooooo... a może ja jestem miś koala?
- Nie moje dziecko, ty na pewno jesteś miś polarny.
Po chwili zastanowienia mis mówi:
- To dlaczego jest mi tak zimno?!!!                   

Ka

Thumbs up Thumbs down

2

Odp: Kawa

                    Przyleciało dwóch kosmitów na łąkę i patrzą zwierze w łaty, spoglądają do atlasu: Krowa pije wodę daje mleko. Wzięli ją nad strumień, jeden wsadził jej łeb do wody, a drugi nadstawia miskę od tyłu. Po chwili wylatuje krowi placek wtedy ten z miską mówi:
- Podnieś jej łeb wyżej bo muł z dna bierze.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

W kolejce stoja 6-letni syn i ojciec. Przed nimi stoi
gruba baba - tak ze 150 kg minimum. Synek mowi do ojca:
- Tato, patrz jaka ta baba jest ogrooomnaaaa...
Ojciec sie zaczerwienil, glupio mu sie zrobilo i mowi:
- Synku, nie mozna tak mowic o ludziach.
- Ale ona jest taka gruuubaa... nigdy nie widzialem takiej grubej baby.
- Dobrze, ale to niegrzecznie w ten sposob mowic o innych.
W tym momencie kobiecie przy pasku odzywa sie komorka - pi,
pi, pi, pi
A synek z przerazeniem:
- Tato! Uwazaj! Bedzie cofac!

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Studenci wybrali się na egzamin. Czekają pod drzwiami sali, nudziło im się więc zaczęli się bawić indeksami - czyj indeks zatrzyma się bliżej ściany. Tylko że jednemu to nie wyszło zbyt dobrze, bo zamiast w ścianę trafił indeksem pod drzwi, i do sali w której siedział egzaminator. Przeraził się okrutnie, ale za chwilę indeks wyleciał z powrotem. Otwiera, patrzy, a tu ocena z egzaminu: 4.0 Ucieszył się, no więc koledzy postanowili wrzucać dalej. Kolejny dostał 3.5, następny 3.0. W tym momencie zaczęli się zastanawiać... Kolejna ocena wydawała się dosyć jednoznaczna (2.5 nie wchodziło w grę). Wreszcie jeden postanowił zaryzykować. Wrzuca indeks... Czeka... Nagle otwierają się drzwi, staje w nich egzaminator:
- Piątka za odwagę!                   

"Cz

Thumbs up Thumbs down

3

Odp: Kawa

                    >Fraszka na dziś:
>> > >>
>> > >> Gdy mężowi seks nie służy
>> > >> wieczór z Tobą mu się dłuży,
>> > >> sprawdź kochanie czy mu kija
>> > >> nie czyściła inna żmija.
>
>
>Fraszka na jutro:
>> > >>
>> > >> Gdy Twe dziewczę ma ochotę
>> > >> tylko w święta i sobotę,
>> > >> trzeba sprawdzić kto jej krocze
>> > >> obsługuje w dni robocze.

Chyba się jakiemuś modemu Mickiewiczowi nudziło (podczas jazdy PKP  ):

Poranek wczesny
Jadę pospiesznym
Wprost do Warszawy
Załatwiać sprawy.
Pociąg o czasie
Ja w drugiej klasie
Wagon się kiwa
Pije trzy piwa.
Łódź Niciarniana,
W pęcherzu zmiana.
Pęcherz nie sługa,
A podróż długa.
Ruszam z tej stacji
Do ubikacji.
Kto zna koleje
Wie, jak się leje.
To co trzęsie się
W Los Angelesie
Formę osiąga
W polskich pociągach.
Wyciągam łapę,
Podnoszę klapę,
Biada mi biada,
Klapa opada.
Rzednie mi mina
Trza klapę trzymać.
Łokieć, kolano
Trzymam skubana.
Celuje w szparkę,
Puszczam Niagarkę,
Tryska kaskada,
Klapa opada.
Fatum złowieszcze-
-wszak wciąż szczę jeszcze.
Organizm płynną
Spełnia powinność.
Najgorsze to, że
Przestać nie może.
Toczę z nim boje
Jak Priam o Troje,
Chce się powstrzymać
-Ratunku ni ma.
Pociąg się giba,
A piwo spływa.
Lecę na ścianę
Z mokrym organem,
Lecąc na druga
Zraszam ją struga,
Wagonem szarpie
Leje do skarpet,
Tańcząc Czardasza
Nogawki zraszam.
O straszna męka,
Kozak, Flamenco,
Tańczę, cholera
Wzorem Astair'a.
Miota mną, ciska,
Ja organ ściskam.
Wagon się chwieje,
Na lustro leje,
Skład się zatacza,
Ja sufit zmaczam.
Wszędzie Łabędzie
Jezioro będzie.
Odtańczam z płaczem
La Kukaraczę,
Zwrotnica, podskok
Spryskuje okno,
Nierówne złącza-
-buty nasączam,
Pociąg hamuje
Drzwi obsikuję
I pasażera
Co drzwi otwiera
Plus dawka spora
Na konduktora.
Resztka mi kapie
Na skrót PKP.
Wreszcie pomału
Brnę do przedziału.
Pasażerowie
Patrzą spod powiek.
Pytania skąpe
"Gdzie pan wziął kąpiel?"
Warszawa, Boże!
Nareszcie dworzec!
Chwila szczęśliwa
Na peron spływam,
Walizkę trzymam,
Odzież wyżymam.
Ach urlop błogi
Od fizjologii.
Ulga bezbrzeżna.
Pociąg odjeżdża,
Rusza maszyna
Hen w dal
Po szczy...
Po szynach.                   

Thumbs up Thumbs down

4

Odp: Kawa

                    Czy wiesz że...

  :arrow: Niemożliwe jest polizanie własnego łokcia?

  :arrow: Gdy mocno kichasz możesz złamać sobie żebra?

:arrow:  Gdy próbujesz powstrzymać kichnięcie naczynia krwionośne w mózgu lub szyi mogą pęknąć a Ty umarłbyś/umarłabyś?

  :arrow: Gdy kichasz z otwartymi oczyma gałki oczne mogą zostać wypchnięte?

:arrow:  Budowa ciała świnii uniemożliwia jej spojrzenie w niebo?

  :arrow: 50% ludności na świecie nigdy nie otrzymała ani nie wykonała telefonu?

  :arrow: Szczury i konie nie mogą wymiotować?

:arrow:  Założenie słuchawek tylko na jedną godzinę powoduje wzrost ilości bakterii w Twoim uchu o 700%?

  :arrow: Zapalniczkę wynaleziono wcześniej niż zapałki?

  :arrow: Gdybyś krzyczał/a nieprzerwanie 8 lat, 7 miesięcy i 6 dni wyprodukowałbyś/wyprodukowałabyś energię potrzebną do zaparzenia filiżanki kawy? Opłaca się?

  :arrow: Kwakanie kaczki nie powoduje echa i nikt nie wie dlaczego?

:arrow:  23% wszystkich uszkodzeń kopiarek powodowanych jest przez ludzi, którzy na nie siadają aby skopiować swój tyłek?

:arrow:  W swoim życiu, w czasie snu zjadasz około 70 insektów i 10 pająków? (Mmmmh!)

  :arrow: Słonie są jedynymi zwierzętami, które nie potrafią skakać...... (I chyba dobrze)

  :arrow: Kocie siki fosforyzują w ciemności.(Kto dostaje kasę, żeby coś takiego badać?)

  :arrow: Dokładnie jak odciski palców, odcisk języka jest niepowtarzalny?

  :arrow: Ponad 75% osób, które to czytają będą próbować polizać swój łokieć?

To jest naprawdę niemożliwe! :mrgreen:  :mrgreen:  :mrgreen:                   

5

Odp: Kawa

                    Zajączek miał ochotę na seks. Idzie więc przez las, szukając partnerki.
Spotyka zwinietego w kłębek jeża. Obchodzi go dookoła i zupełnie nie
może się zorientowac, gdzie jest przód, a gdzie tył. Wreszcie mówi:
-Ty, jeż! Mogłbyś chociaż bąka puścić, to miałbym jakiś punkt
odniesienia.

Pali kogut skręta. Podchodzi kurczaczek:
- Kogut, cio maś?
- Maryche palę...
- Daj pociagnać.
- Masz, tylko uwazaj, bo to mocny sprzęt jest.
- OK! [wssfffffsffff...] - zaciagnał sie mały.
- No i jak kurczak, czujesz coś?
- Nic nie ciuje.
- No to masz jeszcze jednego.
- OK! [wssfffffsffff...] - zaciagnął sie mały po raz drugi.
- No i jak kurczak,czujesz coś?
- Nić nie ciuje.
- "No co jest" - mysli kogut - " a, ku*** - zrobię mu super skręta!" -
Zawinął kogut prawie cały sprzęt jaki miał w gazetę i dał kurczakowi.
- [wssfffffsffff...]
- No i jak kurczak, teraz czujesz coś?
- Nić nie ciuje.
- No zesz ku***, jak to nic nie czujesz?!
- Nić nie ciuje, nie ciuje dziubka, nie ciuje śksidełek, nie ciuje nóziek...


Dzwoni Janusz Weiss do Miriam:
-Witam, dzwonie do Pana/Pani w bardzo nietypowej sprawie...


Na egzaminie student medycyny ma wymienić trzy zalety mleka matki. Po
chwili namysłu mówi: po pierwsze jest w 100% naturalne. Po drugie jest
ciepłe, nie trzeba podgrzewać... - i w tym momencie zabrakło mu
inwencji. Siedzi, myśli a czas leci. Profesor zaczął juz zbierać swoje
rzeczy a student w ostatniej chwili wpada na genialny pomysł i
wykrzykuje: po trzecie ma świetne opakowanie!


Kwaśniewski odwiedza szkołę specjalną dla dzieci opóźnionych w rozwoju.
Wchodzi do klasy, a pani pyta się dzieci:
-No kochani, kto to jest?
Dzieci nie wiedzą.
-No przypatrzcie się dobrze, kto to jest?
-NOWY?!                   

Ka

Thumbs up Thumbs down

6

Odp: Kawa

                    Przychodzi murzyn do warzywniaka i pokazuje na banany.
- Co to jest? - pyta
- To są banany - odpowiada sprzedawca
- U nas to są taaaaaakie banany!!
Potem pokazuje na pomarańcze i tak samo pyta się. Sprzedawca odpowiada, a on na to że u nas to są taaaaaakie pomarańcze. Sprzedawca lekko wkurwiony patrzy na murzyna, po czym znowu murzyn pyta się.
- Co to jest? I pokazuje na morele.
Sprzedawca już mocno wkurzony odpowiada, a murzyn wyśmiewa go i pokazuje, że u niego są taaaaaakie morele. Po czym pokazuje na arbuza i pyta się.
- Co to jest?
A sprzedawca na to:
- A to jest polski, pierd...ny, zielony groszek!  :mrgreen:  :mrgreen:  :mrgreen:                   

7

Odp: Kawa

                    Barman zwraca uwagę kelnerowi:
- Kiedy wreszcie przestaniesz wyrzucać pijanych klientów na zewnątrz ??
- Przecież nawalonych się wyrzuca z lokalu.
- Ale k*** nie w WARSIE!!!



Wielkie sympozjum nt. "Czy mężczyzna powinien mieć żonę, czy kochankę?":
> > Lekarz stwierdza, że przede wszystkim żonę, bo to zdrowie seksualne...
> > Psycholog, że kochankę, bo wtedy jest uprzejmy, elegancki i w ogóle
się
stara. >> Naukowiec dowodzi, że i żonę, i kochankę, bo żona myśli, że
jest u kochanki, kochanka, że u żony, a on tup tup tup i do biblioteki...


Kontrola Legalności Pracy wypytuje w Holandii Polaka:
- Mówi pan po holendersku?
- Tak, troche.
- A ma pan pozwolenie na prace?
- Oczywiście mam.
- A pana kolega tam w pomidorach też ma?
- Naturalnie tez ma.
- Mogłby pan go zawoła?
- Oczywiście. JOZEEEEK!!! SPIER***AJ!!!


Z pamiętnika tresera:
Dzień pierwszy:
Pies nasikał na dywan. Wsadziłem mu pysk w kałużę i wyrzuciłem przez okno.
Dzień drugi:
Pies nasikał na dywan. Wsadziłem mu pysk w kałużę i wyrzuciłem przez okno.
Dzień trzeci:
Pies nasikał na dywan. Wsadziłem mu pysk w kałużę i wyrzuciłem przez okno.
Dzień czwarty:
Pies nasikał na dywan, wsadził pysk w kałużę i wyskoczył przez okno.


W dyskotece. Koleś podchodzi do panienki.
-- Tańczysz?
-Tańczę, śpiewam, gram na gitarze.
--Co ty pleciesz?
-Plotę, wyszywam, lepię garnki...>


Zakonnica w barze:
- Sete czystej poproszę.
Barman się tak popatrzył, ale nic, nalał. Po chwili zakonnica: -
Sete czystej poprosze.
Barman zdziwiony, co to druga seta? ale nic leje. Po chwili zakonnica:
- Sete, jeszcze jedną.
Na to barman nie wytrzymał:
- Ależ siostro, czy to wypada.
Na co zakonnica:
- Ja to wszystko z miłosierdzia ludzkiego, bo nasza matka przełożona
klasztoru ma od dwóch tygodni zatwardzenie, a jak mnie w takim stanie
zobaczy, to się chyba zesra...                   

Thumbs up Thumbs down

8

Odp: Kawa

                    - Czy pan to ukradł - pyta sędzia oskarżonego
- Nie wysoki sądzie
- A czy oskarżony był juz wczesniej karany?
- Nie, to było moje pierwsze przestepstwo


Przychodzi żółw do jeża-fryzjera i mówi:
- Poproszę na jeża.
Jeż na to:
- No to wskakuj!


Wieczorem mąż pisze do żony: "Stara, obudź mnie o piątej".
Nazajutrz mąż budzi się o jedenastej i spostrzega na stole kartkę: "Stary wstawaj, już piąta!".                   

"Cz

Thumbs up Thumbs down

9

Odp: Kawa

                    Trzech braci wybierało się do Francji za chlebem.
Pierwszy mówi:
- Ja jestem Gustaw, to we Francji będą na mnie
mówić Gui
Drugi mówi:
- Ja jestem Ludwik, to we Francji będą
mówić na mnie Lui
Na to Hubert:
- Pie....lę, nie jadę !!

miłego dnia! :-))
:mrgreen:                   

Thumbs up Thumbs down

10

Odp: Kawa

                    Lato, upał 40 stopni C w autobusie jedzie pijany facet, a obok niego stoi grube babsko, trzyma rękę na górnej poręczy, a pod pacha kudły jej wiszą długie jak cholera. Pijaczek chwiejąc się spogląda raz na tę jej pachę i odwraca głowę z obrzydzeniem. Za chwile robi to powtórnie i w końcu nie wytrzymuje i mówi:
- Teeeee, baletnica - nie za wysoko ta nózia trochę?

---------OooO---------

Kobieta urodziła chłopczyka, bardzo rudego. I w płacz. Lekarz z porodówki pyta, co się stało.
- A bo panie doktorze, ja brunetka, mąż brunet, a dziecko sam pan widzi. Już data porodu coś się staremu nie podobała.
- Niech się pani nie martwi, ja to załatwię.
Podszedł doktor do męża na korytarzu i zaczyna go wypytywać.
- Jak często współżyjecie?
- Z pięć razy na tydzien.
- Co pan tu opowiadasz, jestem lekarzem i znam się na tym.
- No panie doktorze, tak z cztery razy na miesiąc.
- Nie opowiadaj pan mi tu bzdur.
- Przyznam się, raz na pół roku.
Na to lekarz ciągnie go na porodówkę i mówi:
- I patrz pan, coś pan narobił tym zardzewiałym sprzętem!                   

11

Odp: Kawa

                   

> *Klasyfikacja pasażerów (a w zasadzie pasażerek) ZTM w wieku podeszłym*
>
> Babcie łowcy krzeseł - gdy autobus się zatrzyma i otworzy drzwi, ty
nawet nie zdążysz sobie tego uświadomić, a ona już siedzi.
>
> Babcie akrobatki - widząc wolne krzesło po drugiej stronie autobusu w
cudowny sposób odzyskują mobilność, wrzucają laskę pod pachę i biegną do
krzesła co sił w nogach.
>
> Borostwory - ogromne babcie w futrzanych płaszczach zajmujące z reguły
1,5 - 2 miejsc siedzących. A niejako przeciwieństwem borostworów
zajmujących dwa miejsca są babcie towarzyskie, które koniecznie muszą
zmieścić się koło osoby siedzącej w Manie na tzw. "półtoraku". Bardzo
ciekawa jest obserwacja jak one próbują tam usiąść. Najpierw siadają
bokiem na samym brzegu, potem powoli wykonują obrót o 90 stopni i wtedy
dociskają drugą osobę do okna. W przypadku siedzenia na podeście cały
czas trwa walka o utrzymanie tyłka na miejscu podczas zakrętów.
>
> Babcie wilki - atakują wataha, ich szczekanie rozlega się na cały
autobus i wygryzają każdego z ich siedzeń
>
> Babcie lokomotywy - jak siedzisz w autobusie, staja nad Tobą i zaczynają
sapać. Niektóre sapią tak intensywnie, ze czujesz co jadła kilka godzin
temu... Szczególną odmianą jest babcia Lord Vader. Sapie w szczególnie
niemiły, metaliczny sposób. Człowiek tylko czeka na moment kiedy zadusi
go posługując się ciemną stroną mocy.
>
> Babcie ankieterki - na kilka przystanków przed ich docelowym przepytują
ludzi, kto kiedy wysiada i starają się odpowiednio ustawić wszystkich w
przejściu.
>
> Babcia "Last Minute": nie wstanie przed swoim przystankiem, ale siedzi
twardo do samego końca i podrywa dupsko i przebija się do wyjścia jak
kula armatnia dopiero wtedy, gdy ludzie zaczynają (na jej przystanku)
wsiadać do transportera.
>
> Babcia "Dromader": widywane niegdyś w dużych ilościach koło HIT'a w
'128'. W busie najpierw ląduje ciężko jedna pełna
siata, potem druga, na końcu tarabani się staruszka wciągając za sobą
wyładowany wózeczek. Potem przewala się z tym wszystkim jak walec przez
zatłoczony autobus. Zawartość siat stanowi zazwyczaj jakieś 20
kilogramów cukru lub tyle samo mąki, woda w pięciolitrowych butlach i
inna masówka, zakupiona zapewne dla całej kamienicy. Mi by się nie
chciało tachać tych
kilogramów, więc uważam, że tym babciom nie należy ustępować miejsca.
>
> Babcia "Predator": najbardziej obrzydliwy, wredny typ. Pokonuje nieraz
spore dystanse do przystanku, ale już w busie czy tramwaju nie jest w
stanie przejśc tych 6 metrów do wolnego miejsca, tylko staje nad kimś
młodszym i terroryzuje go. Biedni młodzi ludzie kierując się
kindersztubą ustępują grzecznie i przenoszą się gdzie indziej. A to jest
błąd! Takiej babci trzeba wymownym wzrokiem pokazać wolne miejsce.
>
> Babcie - siatomioty: Wsiada sobie taka jedna do autobusu (ew. tramwaju),
czujnym zwinnym okiem namierzając pozycję wolnego krzesła oraz
najbliższego kasownika. Po przekalkulowaniu i zrobieniu symulacji
(chodzi o trójwymiarową symulację ruchu współpasażerów w najbliższych 10
sekundach nałożoną na plan
przestrzenny krzesło-kasownik-własna pozycja) rzuca siatą w stronę
wolnego krzesła a sama kasuje bilet. Po czym z godnością zdejmuje siaty
z siedzenia, żeby rozgościć się na wcześniej zarezerwowanym miejscu.
Dotychczasowy rekord dzierży babcia, która po wtoczeniu się do starego
Jelcza (a profilaktycznie zrobiła to dość głośno) miotnęła przed nosem
współpasażerów solidnie wyglądającą siatą z co najmniej 5 kilogramami
cukru/mąki/innego
popakowanego badziewia na dobre trzy metry. Byli pod wrażeniem,
szczególnie, że nie potrzebowała do tego zbyt wielkiego zamachu...

                   

"Cz

Thumbs up Thumbs down

12

Odp: Kawa

                    - Dzien dobry, tu centrum weryfikacji platnosci kartami kredytowymibanku ..XY.. otrzymalismy informacje ze jest realizowana platnosc w...(drugi koniec Polski) - prosze o weryfikacje.
Klient: Nie! Jestem zupelnie gdzie indziej [sprawdzil - karty nie ma]rany! Karta zostala mi skradziona!
- Czy zyczy pan sobie zablokowac karte?
- Tak, oczywiscie!
- Prosze o podanie pelnego numeru karty.
- Przykro mi, nie pamietam...
- Bez tego nie mozemy zablokowac karty, a kwota oczekujaca wlasnie naakceptacje jest bardzo wysoka.
- To co ja mam teraz zrobic???
- Hmmm... wlasciwie nr karty nie jest niezbedny - musimy otrzymac odpana jakas informacje, ktora jednoznacznie potwierdzi, ze to wlasniepana karta.... na pewno nie pamieta pan numeru?
- Nie...
-....hmmmm... a moze chociaz PIN pan pamieta?
- tak.
- Prosze podac.
- xxxx
- Dziekuje. [piiip....piiip....piiip....piiip....]

[size=16][ Dodano: 2005-05-27, 20:27 ][/size]
-  O, witam Panie sasiedzie, dawno nie widzialem Pana zony, stalo sie cos?
-  Nie, wlasciwie to nie, tylko wyjechala na wczasy odmladzajace...
-  Do Ciechocinka? Do Konstancina?
-  Nie, do Constaru...                   

Thumbs up Thumbs down

13

Odp: Kawa

                    http://www.for.itware.pl/f0/lg.jpg

Do szpitalnej sali wchodzi facet:
- Kto mial analizy robione dwudziestego?
- Ja - jeden z pacjentów podnosi reke.
- Ile pan ma wzrostu?
- Metr siedemdziesiat.
- Aha - facet odwraca sie na piecie i wychodzi.
- Panie doktorze, jak moje wyniki? - wola za nim pacjent.
- Nie jestem lekarzem tylko stolarzem                   

"Cz

Thumbs up Thumbs down

14

Odp: Kawa

                    Matematyka - ćwiczenia, dr inż. Krzysztof B:
> > > >> Czy wiecie czym sie rozni prosta od mojej zony?
> > > >> Studenci: - nie
> > > >> Dr: - prosta jest nieograniczona
Politechnika Świętokrzyska
> > > >>
> > > >> Konstrukcje Stalowe, mgr P.:
> > > >> Jeden z pierwszych wykładów. Na tablicy ładny dwuteownik. A mgr
> > tak oto
> > >
> > > >> rzecze:
> > > >> - Prosze państwa, proszę spojrzeć na tablice... Zwracam się w
> > > >> szczególności do pań - tego w Avonie nie znajdziecie...
> > > >> Politechnika Krakowska
> > > >>
> > > >> Dr T. - Fizyka:
> > > >> O elektronie:
> > > >> - No i ten elektron tak tu ***.
> > > >> Chwila zastanowienia...:
> > > >> - ... no bardzo szybko sie porusza...
> > > >> Politechnika Gdańska
> > > >>
> > > >> Prawo Konstytucyjne, dr Ch.:
> > > >> Doktor Ch. opowiada nam na zajęciach o tworzeniu prawa w
> > > >> polskim
> > > sejmie:
> > > >> - Siedzą ci posłowie w tym sejmie, debatują, burza mózgów... no
w
> > > >> każdym razie burza...
> > > >> Uniwersytet Warszawski
> > > >>
> > > >> Główny Reanimator. Wykład z ratownictwa:
> > > >> - (...) ważna jest odpowiednia kolejność czynności przy
ratowaniu
> > > >> porażonego prądem. Sam przekonałem się o tym, próbując parę lat
> > temu,
> > > >> na wakacjach, ratować mojego jamnika, który przegryzł kabel
> > prowadzący
> > >
> > > >> prąd do namiotu. Zamiast odłączyć prąd, złapałem jamnika za
> > > >> uszy próbowałem go odciągnąć. Niestety, sam zostałem porażony
prądem...
> > > >> Z sali:
> > > >> - ...bo to był pies-przewodnik!!!
> > > >> Wojskowa Akademia Medyczna w Łodzi
> > > >>
> > > >> Doktor M.:
> > > >> - W Średniowieczu jak miało się problemy z sąsiadem, to brało
się
> > > >> kumpli, paliło mu chatę, gwałciło bydło i odjeżdżało na żonie...
> > > >> Politechnika Radomska
> > > >>
> > > >> Koniec wykładu z historii starożytnej... Profesor na koncu
> > wykładu: -
> > > >> Czy są jakieś pytania?
> > > >> Student: - Czy moze pan prof. coś powtórzyć?
> > > >> Profesor (zaciekawiony): - Od którego momentu?
> > > >> Student: - Od "dzień dobry"!!!
> > > >> Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej
> > > >>
> > > >> Nestor wrocławskich chirurgów Prof. M. czyta na wykładzie błędy
> > > >> studentów na kolokwium:
> > > >> - "Penis może mieć nawet do 30 m" - no to ładnie, czyli ja tu
> > stoję i
> > > >> prowadzę wykład, a mój mały kieruje ruchem na Placu
> Grunwaldzkim???
> > > >> Akademia Medyczna we Wrocławiu
> > > >>
> > > >> Mechanika ogólna I rok, pierwszy wykład. Dr N. odnośnie ilości
> > osób
> > > >> kończących Wydział Mechaniczny:
> > > >> - Popatrzcie sobie w lewo, potem w prawo - tych kolegów za 5
> > lat tu nie
> > >
> > > >> zobaczycie...
> > > >> Politechnika Łódzka
> > > >>
> > > >> Wykład:
> > > >> - Przepraszam państwa za spóźnienie - nawiasem mówiąc myślałam,
> > że na
> > > >> sali będzie ze 2-3 studentów, a reszta roztropnie da nogę. Noo,
> > ale jak
> > >
> > > >> już jesteście to trudno - w końcu to nie starsze roczniki...
> > > >> Akademia Medyczna we Wrocławiu
> > > >>
> > > >> Budowa maszyn:
> > > >> Na wykładach aula zawsze świeciła pustkami. Toteż, kiedy na
> > egzaminie
> > > >> stawiła się cała kompania i aula była do ostatniego miejsca
> > wypełniona,
> > >
> > > >> wykładowca ze zdziwieniem zaczął:
> > > >> - Panowie - nie wiedziałem, że Was jest aż tylu. Pewnie
> > większość z Was
> > >
> > > >> mnie nie zna, więc pozwolicie, że się przedstawię. Moje
> > nazwisko Ś., a
> > >
> > > >> przedmiot i dzisiejszy egzamin to - budowa maszyn.
> > > >> Szkoła Główna Służby Pożarniczej
> > > >>
> > > >> Polonistyka, dr. O.:
> > > >> Na poprawce do studentki która była średnio przygotowana:
> > > >> - Pani to chyba częściej nogi rozkłada niż książkę...
> > > >> Uniwersytet Łódzki
> > > >>
> > > >> Prof. W. z podstaw prawa:
> > > >> - Witam ludzi... i kobiety...
> > > >> Akademia Ekonomiczna w Katowicach
> > > >>
> > > >> Chemia. Wykład na auli:
> > > >> Profesor W. do kolejnych osób wchodzących już po rozpoczęciu
> > wykładu:
> > > >> - Panowie odrobinę szacunku. Nie dla mnie, bo widzę, że mnie
> > macie w
> > > >> ***, ale dla kolegów, którzy nie mogą spać w tylnych rzędach,
bo
> > > >> wychodząc zamieszanie robicie.
> > > >> Szkoła Główna Służby Pożarniczej
> > > >>
> > > >> Prawo Międzynarodowe, mgr K.:
> > > >> Kolokwium się zbliża, a pan mgr postanawia, że będzie delikatny
> > i nie
> > > >> powie tego wprost:
> > > >> - Napiszą mi państwo za jakiś czas pracę semestralną...
> > > >> - A poda pan magister tematy??
> > > >> - Tematy? No pewnie: "Prawo Międzynarodowe Publiczne - The best
> of"
> > > >> Uniwersytet Warszawski
> > > >>
> > > >> Historia prawa publicznego, prawo. Zajęcia przedświąteczne,
padają
> > > >> kolejne naprawdę genialne dygresje. Temat ćwiczeń nagle schodzi
na
> > > >> Św.Mikołaja. Dr zaczyna udowadniać, że Św. Mikołaj móglby być
> > masonem.
> > >
> > > >> Na tablicy rysuje czapkę Mikołaja, spogląda na nią przez chwilę
> > > >> krytycznym okiem i mówi:
> > > >> - Kurde, na co ja robiłem doktorat, skoro nawet czapki nie
> > > >> umiem narysować?!
> > > >> Uniwersytet A.Mickiewicza
> > > >>
> > > >> Prof. Zdzisław F. - wykład z elektroniki:
> > > >> - Ten egzamin nie jest trudny, jeśli się do niego
> > przygotujecie. Nie
> > > >> zmienia to jednak faktu, że właśnie jesteśmy w trakcie
> > > >> ustalania piątego terminu...
> > > >> Politechnika Śląska
> > > >>
> > > >> Mgr Stanisław Ł.:
> > > >> - Niech pan powie byle co, byle dobrze.
> > > >> - Nie wiem.
> > > >> - Prawidłowa odpowiedź...
> > > >> Politechnika Śląska
> > > >>
> > > >> Dr M. - sieci komputerowe:
> > > >> - To musi działac z dwóch powodów. Po pierwsze, bo fizyka musi
> > działać,
> > >
> > > >> a po drugie, bo ja to przeliczyłem!
> > > >> Politechnika Śląska
> > > >>
> > > >> Doc. dr inż. Zdzisław P.:
> > > >> - Ten procesor potrzebuje MURZYNA - przepraszam - niewolnika,
> > który
> > > >> wykona CZARNĄ - przepraszam - robotę...
> > > >> Politechnika Śląska
> > > >>
> > > >> Dr R. Matematyka. Wyklad z matematyki. R. mowi:
> > > >> - Jakoś tak wypada, że całki robimy zawsze w okresie Świąt. A
> > > >> po Świętach zawsze jest Sylwester. Weźmy taki wzór, wykres
> > > >> wygląda tak...taki kieliszek! Natomiast drugi kieliszek, z
> > > >> drugiego
wzoru
> > > >> wygląda tak. Ten pierwszy możemy użyć do szampana, a drugi...
> hm...
> > > >> - Do wódki! - głos z sali.
> > > >> - A tam do wódki! Do wina! - odpowiada R. - Wóde to się z
> > > >> gwinta pije!!! W kieliszku to się do ścianek przykleja i marnuje.
> > > >> Kawałek wykładu później:
> > > >> - Różnica w pojemności tych kieliszków jak widać wynosi 50%.
> > > >> Siedem,osiem kolejek i naprawdę... widać po co całki liczyć.
> > > >> Politechnika Łódzka
> > > >>

C.D.N                   

Thumbs up Thumbs down

15

Odp: Kawa

                    Konduktor w pociągu podchodzi do trędowatego i prosi go o bilet. Trędowaty drapie się w ucho, ucho odpada, wiec trędowaty je wywala za okno, złapał się za palce, palce odpadły to on je tez za okno. Konduktor znów chce od niego bilet, na co trędowaty sięga do tylnej kieszeni spodni, ale urwał sobie przy tym kawałek tyłka i za okno. Konduktor nie wytrzymał i mówi: panie, my tu tak gadu gadu, a pan powoli spie***lasz!                   

16

Odp: Kawa

                   

Budowa maszyn:
Na wykładach aula zawsze świeciła pustkami. Toteż, kiedy na egzaminie stawiła się cała kompania i aula była do ostatniego miejsca wypełniona, wykładowca ze zdziwieniem zaczął:
- Panowie - nie wiedziałem, że Was jest aż tylu. Pewnie większość z Was mnie nie zna, więc pozwolicie, że się przedstawię. Moje nazwisko Ś., a przedmiot i dzisiejszy egzamin to - budowa maszyn.


mieliśmy identyczną sytuację, na wykłady chodziło coś koło 40-50 osób na 140 (więc niemało jak na nasze możliwości smile)  wykład 6 godzinny wydłużony do 7-godzinnego z uwagi na widzimisię profesora. Ja dokladnie jeden przetrwałam cały wink Oj nie był to zabawny egzamin tongue

Inny z egazminów (ustrój ochrony organów prawnych):

Wchodzą dwie dziewczyny, jedna w długiej spódnicy, druga w krótkiej. Profesor na to:
-przyszła zakonnica i ku***.

Wychodzi dziewczyna z egzaminu z dwóją. Zaraz za drzwiami zaczyna obrzucać profesora najróżniejszymi epitetami:
-Ten pie*** alfons itd.
Nie zauważyła jednak, że profesr wyszedł zaraz za nią. Każe jej oddać indeks i mówiąc: "Alfons swojej ku*** krzywdy nigdy nie da zrobić". Jednocześnie poprawia dwa na trzy.                   

Ka

Thumbs up Thumbs down

17

Odp: Kawa

                    > > > >> Na ćwiczeniach z histologii oglądamy sobie spokojnie preparaty
> > z układu
> > >
> > > >> płciowego męskiego i co jakiś czas padają teksty typu: "Kto ma
> > przekrój
> > >
> > > >> przez nasieniowód" albo "Mam przekrój przez najądrze chce
ktoś?".
> > > >> Nagle jeden student (płci męskiej) rzuca dość głośno hasło:
> > > >> - Mam penisa!!!
> > > >> A asystentka mu na to:
> > > >> - No to wcześnie się pan zorientował...
> > > >> Akademia Medyczna w Katowicach
> > > >>
> > > >> Epidemiologia:
> > > >> - Jak się kogoś uratuje to fajnie, a jak koleś umrze to ups...
Ale
> > > >> trzeba skubańca w statystyce umieścić...
> > > >> Akademia Medyczna w Gdańsku
> > > >>
> > > >> Prawo, wstęp do prawoznawstwa, dr D.
> > > >> Student sie wynurza udając mądralę:
> > > >> - A ja mam na ten temat odmienną koncepcję, nazwijmy ją
> > > antykoncepcją...
> > > >> Doktor D.:
> > > >> - Jak na pana patrzę to myśle, że to nie byłby taki głupi
> pomysł...
> > > >> Uniwersytet Mikołaja Kopernika
> > > >>
> > > >> Pewien mgr na ćw. z matematyki. Po piętnastu minutach
> > rozwiązywania na
> > >
> > > >> tablicy całki, która była zadana jako praca domowa (ale
oczywiście
> > > >> nikomu nie wyszła) po cichu do siebie:
> > > >> - Kurwa to znowu nie wychodzi...
> > > >> Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie
> > > >>
> > > >> Fizjologia studiowania. Profesor na fizjologii:
> > > >> - Bo wiecie, że kobiety studiują za-wzięcie, a panowie
za-żarcie??
> > > >> Akademia Rolnicza w Krakowie
> > > >>
> > > >> Wykład. Mechanika :
> > > >> - Do rozwiązania tego zadania niech przyjdzie koleżanka z
tamtego
> > > >> rzędu. Wyniki nie będą lepsze niż kolegi, ale przynajmniej
> > będzie miło
> > >
> > > >> popatrzeć...
> > > >> Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie
> > > >>
> > > >> Elektrotechnika, dr O. Wykład. Niefortunnie usnęło się jednemu
ze
> > > >> studentów z pierwszego rzędu, więc usłużny kolega go budzi,
> > szturchając
> > >
> > > >> łokciem.
> > > >> Na to Dr O.:
> > > >> - Po jaką cholerę go pan budził?! Po cichu spał i nikomu nie
> > > >> przeszkadzał!
> > > >> Politechnika Śląska
> > > >>
> > > >> Prof. dr hab. inż. Zbigniew C. Podczas wykładu z Analizy
> > Algorytmów,
> > > >> temat: "Wyszukiwanie wzorca w tekście":
> > > >> - (...) sprawdzamy czy Ala się zgadza. Jak się nie zgadza, to
> > posuwamy
> > >
> > > >> Alę tak długo, aż się zgodzi...
> > > >> Politechnika Śląska
> > > >>
> > > >> Znajomy wchodził do rektora po wpis. Wchodzi do sekretarki,
> > mówi "dzień
> > >
> > > >> dobry", w tym momencie z gabinetu obok wychodzi rektor i mówi:
> > > >> - Kurwa wódka mi się wylała...
> > > >> Spojrzenie na studentów:
> > > >> - ... ale to nie moja wina...
> > > >> Drugie spojrzenie:
> > > >> - . a wy nic nie widzieliście!
> > > >> Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie
> > > >>
> > > >> Anatomia:
> > > >> - ...bo życie studenckie to piękna sprawa...
> > > >> - .ale nie na waszym kierunku
> > > >> Akademia Rolnicza we Wrocławiu
> > > >>
> > > >> Krajoznawstwo prof. H.
> > > >> Pan prof. H. zanosił się kaszlem. Jedna ze studentek pyta:
> > > >> - Jest pan chory?
> > > >> - No niestety - odpowiada H.
> > > >> - To ja mam coś dla pana - mówi studentka grzebiąc w torbie.
> > > >> H. z nadzieją w głosie zapytał:
> > > >> - Wódkę?
> > > >> Uniwersytet Warmińsko-Mazurski
> > > >>
> > > >> Prof. R. Kumpel pyta:
> > > >> - Panie profesorze mam pytanie dotyczące kolokwium - czy
będziemy
> > > >> podzieleni jakoś na grupy??
> > > >> Profesor się chwilę zamyślił, roześmiał i wypalił tekstem:
> > > >> - Tak... tak... po tej stronie usiądą praworęczni, a po tej
> > leworęczni.
> > >
> > > >> W tej części palący, a w tamtej niepalący...
> > > >> Politechnika Wrocławska
> > > >>
> > > >> Matematyka Dyskretna z dr R. Podczas wykładu o wyprowadzaniu
> > dowodów
> > > >> wprost i nie wprost:
> > > >> - Ludzie są na ogół leniwi. Studenci niby są ludźmi, ale
> > studenci nie
> > > >> podlegają temu prawu. Studenci są zawsze leniwi.
> > > >> Politechnika Łódzka
> > > >>
> > > >> Matematyka Dyskretna z dr R.:
> > > >> - Pamiętajcie, że my w sesji mamy jeszcze gorzej niż wy. Mamy
> > więcej
> > > >> roboty, bo wy pójdziecie do domu i możecie sie napić, a my
> > siedzimy tu
> > >
> > > >> po nocach...
> > > >> Politechnika Łódzka
> > > >>
> > > >> Angielski. Rozmawiamy o problemach pewnej firmy kosmetycznej, a
> > > >> magister D. na to:
> > > >> - Bo trzeba uważać, co się na ryja kładzie...
> > > >> Polsko - Japońska Wyższa Szkoła Technik Komputerowych (WZI
Bytom)
> > > >>
> > > >> Psychologia, fajny doktorek:
> > > >> - Pokażę Państwu jak oddziaływać na ludzi. Do Pana z ostatniej
> > > ławki...
> > > >> - Ty jełopie wyglądasz jak zasraniec, po co Ciebie matka
> > > >> urodziła? Jesteś jak wesz na dupie...
> > > >> Student po cichu do kolegi, ale słychać było wyraźnie:
> > > >> - Zaraz mu pierdolnę..
> > > >> Doktor:
> > > >> - Właśnie tak się oddziałuje na ludzi!
> > > >> Uniwersytet Jagielloński
> > > >>
> > > >> Wykłady, geografia:
> > > >> - Profesorze! Ja chciałbym się dowiedzieć jak będzie wyglądać
> > > >> zaliczenie.
> > > >> - Niech Pan na mnie nie patrzy, ja Pana nie zaliczę...
> > > >> Politechnika Częstochowska
> > > >>
> > > >> Elementy prawa. Wykładowca - na poziomie, szanowany, elegancki
> > człowiek
> > >
> > > >> w wieku budzącym szacunek. Prowadzi wykład, gdy wchodzą
spóźnione
> > > >> studentki. Reakcja:
> > > >> - O, czipsy przyszły...
> > > >> Akademia Ekonomiczna w Poznaniu
> > > >>
> > > >> Na kolosie z maszyn. Na zaliczeniu mgr mówi do jednego z
> > kolczykiem w
> > > >> uchu:
> > > >> - Pan należy do Unii Europejskiej?
> > > >> - No tak...
> > > >> - Bo tam kolczykują bydło...
> > > >> Politechnika Krakowska
> > > >>
> > > >> Prof. Ch. Wstęp do teorii polityki. W trakcie wykładu:
> > > >> - Dzisiaj niestety musimy kończyć wcześniej. Mam małą imprezkę
> > w domu i
> > >
> > > >> boję się, że koledzy grając w bilard, wszystko mi z barku
> wypiją...
> > > >> Uniwersytet Mikołaja Kopernika                   

Thumbs up Thumbs down

18

Odp: Kawa

                    Papa Carlo bierze kawałek drewna i zaczyna strugać.
- Ooooo... bach... jaki piękny chłopczyk będzie... bach... nazwę go Pinokio...
- Bach... kufa... dziewczyneczka będzie... fak...
- Bach... bez nóżek... bach... pieseczek maleńki będzie... bach...
- Bach... w mordę strugana mać... kaczuszka... bach, bach... breloczek i ch*j z nim!                   

19

Odp: Kawa

                    Coś z reklam:

- pasta kiwi but wykrzywi;

- maść na tępienie szczurów - sposób użycia:
1. złapać szczura,
2.  wysmarować go dokładnie maścią od ogona do uszu.
Działa niezawodnie. Nie ma szans na to, aby szczur przeżył.

- maść na tępienie szczurów wersja druga - sposób użycia:
1. złapać szczurka,
2. posmarować mu maścią brzuszek,
3. skorka pęknie, szczurek zginie.                   

Ka

Thumbs up Thumbs down

20

Odp: Kawa

                    Dwie blondynki oglądają pornosa. Gdy się skończył jedna wybuchła płaczem.
- Co ci się stało?
- Bo ja myślałam, że on się z nią ożeni!

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Familiada

Podaj rodzaj farby.
- Czerwona!
Wobec braku takowej odpowiedzi na tablicy Strasburger pyta kolejnego zawodnika:

-Podaj rodzaj farby.
-Zielona!

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Ślepy i jednoręki płyną łódką. Jednoręki zawzięcie wiosłuje zmagając się z falami. Jedna z nich wyrywa mu wiosło z ręki, a ten wkurzony mówi pod nosem:
- Tośmy dopłynęli.
I ślepy wysiadł.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Jedzą sobie świnie jedzonko w chlewie. Nagle jedna zaczęła rzygać. A inne na to:
- Nie dolewaj, bo nie zjemy!                   

"Cz

Thumbs up Thumbs down

21

Odp: Kawa

                    Baca wlecze do lasu martwego psa. Sąsiad zagaduje:
- A co to się stało, kumie?
- Aaaa... musiołek go zastrzelić!
- To pewnie był wściekły, co???
- No, zachwycony to nie był!!!


Po pustyni idzie płetwonurek ubrany w akwalung, płetwy, żar leje się z nieba. Spotyka Araba na wielbłądzie:
- Przepraszam, do morza daleko?
- Ponad 200 km - mówi Arab.
- No, ładnie, ale plażę to żeście odpierniczyli!


Policjant zatrzymuje czarne BMW. Ze środka wysiada 'karczek': szeroki w barach, łysy, obwieszony złotem.
-Imię? - pyta policjant.
-Rysiek - odpowiada chłopak.
-Nazwisko? - pyta ponownie policjant.
-Grzesiak.
-Adresik?
-No oczywiście oryginalny - Adidasa.


Siedza dwa wróbelki na drzewie, dołem przechodzi byk. Jeden z ptaszków mówi:
- Ty byk, głupi jesteś!
- Zaraz zrobię z wami prządek!
- Ty byk, ale ty naprawdę głupi jesteś!
Byk sie wścieka, odchodzi od drzewa, rozpędza się i wali w pień. Pada na ziemię. Jeden z wróbli zlatuje i zaczyna skakać po byku, a drugi go pyta:
- Co ty robisz, przecież on już nie żyje?
- A jeszcze leszczykowi żebra połamię!



Aaaaa... żeby nie było znów jakiejś afery :twisted:
kawały nie są mojego autorstwa, to jedna z niewielu rzeczy które sprawiają, że się na kilku minutach gdzieś zatrzymuję w sieci (głównie chodzi mi o fora), kopiuję sobie na tlena co ciekawsze dowcipy  a potem zdarza mi się wkleić w wolnej chwili przy dobrym humorze:wink:                   

Ka

Thumbs up Thumbs down

22

Odp: Kawa

                    Przylatują kosmici na Ziemę, wysaidają, rozglądają się...
nagle zza zakrętu wychodzi Ziemianka, wieśniaczka...
- Oooo, skąd jesteście??
- z Marsa [po czym dotyka jej nosa mówiąc 'pitut'...]
- OOO, a duża Was tam jest??
- Bardzo dużo. [pitut]
-Ooo, to widzę, zę u was rozwinieta cywilizacja. A powiedzcie mi: u Was też macie dwie płcie??
- No pewnie [pitut]
- A jak Wy się tam rozmnażacie?
- No włąśnie tak : pitut...                   

Pozdrawiam
Adrian

Thumbs up Thumbs down

23

Odp: Kawa

                    Trzy koleżanki na niezłym rauszu wracają z imprezy do domu. W pewnym momencie sdikać im się zachciało. A ze akurat przechodziły obok cmentarza, to przelazły przez płot - bo kto je tam podglądac mógłby? Nagle zerwał się wiatr i zdrowo zagrzmiało. Wszystkie trzy z przerażliwym piskiem zaczęły uciekać....
Na następny dzień spotykają się ich mężowie na piwie. Po którejs kolejce jeden odzywa się smutnym głosem:
- Muszę wam coś powiedzieć - moja żona chyba mnie zdradza. Wczoraj wróciła późno do domu, podpita i w podartych rajstopach.
- No to ja tez wam coś wyznam - mówi drugi - moja żona tez mnie zdradza. Wczoraj wróciła do domu późno, pijana, w podartych rajstopach i bez majtek.
- No to co ja mam powiedzieć? - dodaje trzeci - moja wróciła późno, pijana w sztok, bez rajstop, bez majtek, za to z szarfa na szyi: "Nigdy cię nie zapomnimy - koledzy z Gdańska"


Facet wszedł do kibelka u siebie w domu, wziął telefon komórkowy i dzwoni na domowy swój, odbiera żona:
- Moja droga kocham cię! - i się rozłączył, szybko wychodzi z klopa i do małżonki:
- Kochanie kto dzwonił?
- Eeee... przyjaciółka... mmm... chciała o coś zapytać...                   

Wawa pozdrawia
[url=http://www.wierszowisko.fora.pl/]M

24

Odp: Kawa

                    tongue Po dobrej imprezce wracają trzy podpite koleżanki, w pewnym momencie zachciało im sie siusiu a że na ulicy był duży ruch i przechodziły koło cmentarza zdecydowały sie przeskoczyć przez mur.Kucneły jedna tu,druga tam i siusiają nagle zrywa sie wichura,burza z piorunami więc wystraszone uciekają przez cmentarz,krzaki,płot i do domów.
Następnego dniaich mężowie spotykają sie przy piwku,po paru mocnych jeden zaczyna:
-Znamy sie już długo to powiem wam chłopaki,że żona mnie zdradza!
Wczoraj wieczorem wróciła pózno do domu a na dodatek w podartych rajstopach.
Drugi mówi:
-Eeee,to jeszcze nic moja chyba też mnie zdradza,mało że wróciła pózno i w podartych rajstopach to jeszcze bez majtek!
Trzeci mówi:
-Panowie to wszystko nic:moja wróciła pózno,podpita,bez rajstop i majtek a na dodatek miała taką fioletową szarfe na sobie:Nigdy Cie nie zapomnimy-Koledzy z Gdyni!!! :mrgreen:

[size=16][ Dodano: 2005-09-06, 23:09 ][/size]
:mrgreen:
Czemu Bogdan mówi Bankowy?
Bo nie potrafiu Nationale Nederlande!
A jak umarł Bogdan?
Przygniótł go filar!
:mrgreen:                   

[b]Ten kto przestaje by

25

Odp: Kawa

Byłem szczęśliwy. Z moją dziewczyną spotykałem się ponad rok i w końcu zdecydowaliśmy się wziąć ślub.Tylko jedna rzecz nie dawała mi spokoju - dręczyła i spędzała sen z powiek... jej młodsza siostra. Moja przyszła szwagierka miała dwadzieścia lat, ubierała wyzywające obcisłe mini i króciutkie bluzeczki, eksponujące krągłości jej młodego, pięknego ciała. Często kiedy siedziałem na fotelu w salonie, niby przypadkiem schylała się po coś tak, że nawet nie przyglądając się, miałem przyjemny widok na jej majteczki. Któregoś dnia siostrzyczka zadzwoniła do mnie i poprosiła abym wstąpił do nich rzucić okiem na ślubne zaproszenia. Kiedy przyjechałem była sama w domu.. Podeszła do mnie tak blisko, że czułem słodki zapach jej perfum i wyszeptała, że wprawdzie wkrótce będę żonaty, ale ona pragnie mnie tak bardzo... i czuje, że nie potrafi tego uczucia pohamować... i nawet nie chce. Powiedziała, że chce się ze mną kochać, tylko ten jeden raz, zanim wezmę ślub z jej siostrą i przysięgnę je j miłość i wierność póki śmierć nas nie rozłączy.
Byłem w szoku i nie mogłem wykrztusić z siebie nawet jednego słowa. Powiedziała "Idę do góry, do mojej sypialni. Jeśli chcesz, chodź do mnie i weź mnie, nie będę czekać długo" Stałem jak skamieniały i obserwowałem ją jak wchodziła po schodach kusząco poruszając biodrami. Stałem tak przez chwilę, po czym odwróciłem się i poszedłem do drzwi frontowych. Otworzyłem drzwi i wyszedłem z domu, prosto, w kierunku zaparkowanego przed domem samochodu. Mój przyszły teść stał przed domem - podszedł do mnie i ze łzami w oczach uściskał mówiąc "Jesteśmy tacy szczęśliwi, że przeszedłeś naszą małą próbę. Nie moglibyśmy marzyć o lepszym mężu dla naszej córeczki. Witaj w rodzinie!"
A morał z tej historii...

Zawsze trzymaj prezerwatywy w samochodzie!

Wawa pozdrawia
[url=http://www.wierszowisko.fora.pl/]M